Walka z pijaństwem poza prawem
SPOŁECZEŃSTWO Prace gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych mogą zostać sparaliżowane. Powód? Brak przepisów umożliwiających zbieranie informacji o osobach uzależnionych. Rząd chce to szybko zmienić
Co roku do sądów rodzinnych trafia ok. 40 tys. wniosków o zastosowanie obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu. Składają je gminne komisje rozwiązywania problemów alkoholowych. Przy czym zanim skierują daną sprawę do sądu, muszą zebrać odpowiednią dokumentację. Znajdują się w niej nie tylko dane o charakterze medycznym (jak stwierdzenie nadużywania alkoholu), lecz także informacje uzasadniające skierowanie na odwyk. Są one pozyskiwane przez członków rodziny, pomoc społeczną, policję, izby wytrzeźwień czy świadków. Problem w tym, że od 20 lat dzieje się to niezgodnie z prawem. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2016 r. poz. 487 ze zm.), zobowiązująca gminne komisje do podjęcia działań wobec alkoholika - zwłaszcza jeśli wskutek jego nałogu dochodzi do rozkładu życia rodzinnego, demoralizacji małoletnich czy uchylania się od pracy - obowiązuje bowiem od 1982 r. Tymczasem ustawa o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2015 r. poz. 2135 ze zm.) weszła w życie dopiero w 1997 r. Samorządy właśnie się zorientowały, że brakuje przepisów dających komisjom wyraźne uprawnienie do gromadzenia informacji o osobach, wobec których toczy się postępowanie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.