O możliwym wycieku danych lepiej zawczasu poinformować
Santander powinien powiadomić pracowników, że osoba nieuprawniona miała dostęp do ich danych – uznał prezes UODO i nałożył na bank karę ponad 0,5 mln zł.
Bank odkrył, że były pracownik wciąż miał dostęp do profilu płatnika na Platformie Usług Elektronicznych ZUS i mógł przeglądać dane osób zatrudnionych w banku. Korporacja uznała jednak, że nie stwarzało to zbyt dużego zagrożenia. Dlatego też nie poinformowała o incydencie samych zainteresowanych. Urząd Ochrony Danych Osobowych stwierdził, że była do tego zobligowana. – Nieuprawnione osoby mogły uzyskać wgląd do danych o stanie zdrowia oraz pozyskać informacje umożliwiające zaciągnięcie pożyczek w instytucjach pozabankowych – podkreśla Adam Sanocki, rzecznik prasowy UODO. ©℗ B1
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.