Wielki brat patrzy na dzieci
Program „Sportowe talenty” ma pomóc w walce o zdrowie uczniów. Może jednak zagrozić ich danym
Już w przyszłym roku szkolnym każdy uczeń od IV klasy aż do końca edukacji będzie musiał zaliczać testy z wychowania fizycznego. Chodzi o bieg 10 razy po 5 m, bieg wahadłowy na 20 m (tzw. beep-test), podpór przodem na przedramionach i skok w dal. Nauczyciel WF wpisze później wyniki do systemu komputerowego. Ale nie tylko one znajdą się w bazie danych – mają tam trafić również imię i nazwisko dziecka, numer PESEL, rok urodzenia, wiek, płeć, masa ciała oraz wzrost, a także informacja o szkole i klasie dziecka oraz gminie czy powiecie, w których znajduje się placówka.
Ustawą, która wprowadza takie obowiązki, zajmie się w czwartek sejmowa komisja cyfryzacji. Dlaczego ona, a nie komisja edukacji albo sportu? Bo przepisy zostały dopisane do innego projektu – ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści nieodpowiednich w internecie, utrudniającej dzieciom wchodzenie na strony pornograficzne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.