Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Wraca dyskusja o zgodach marketingowych

18 kwietnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

A wszystko za sprawą ustawy zapewniającej stosowanie RODO, która ma wejść w życie już na początku maja. Zmienia ona przepisy dotyczące przesyłania informacji handlowej drogą elektroniczną oraz przetwarzania danych dla innych celów marketingowych. Teraz zawsze w przypadku, gdy ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną wymaga uzyskania zgody użytkownika, stosować się będzie wprost przepisy RODO. Ale jednocześnie – mimo zmian – ustawodawca zdecydował się pozostawić we wspomnianych przepisach zasadę, że informację handlową uznaje się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na jej otrzymywanie – udostępniając w tym celu adres e-mailowy. I teraz w kontekście RODO jest pytanie: czy przy zamówieniu newslettera wystarczy rzeczywiście podanie samego e-maila i potraktowanie tego jako zgody. Czy może – z racji tego, że do wszystkich zgód mamy stosować już RODO ‒ zgoda taka powinna spełniać wiele przesłanek, o których mowa w tym unijnym rozporządzeniu?

Prawnicy prowadzą na ten temat gorące dyskusje, ale niektórzy z nich – w tym dr Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji – rozstrzygają problem jednoznacznie. Przesądzają, że niezależnie od ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną sam e-mail nie wystarczy, by móc wysyłać informację handlową. W świetle RODO, które jest nadrzędne, aby zgoda była skuteczna po stronie administratora, obowiązków jest dużo więcej.

Jeszcze większy kłopot pojawia się w odniesieniu do tego, czy po zmianach zgoda będzie wymagana także w tych przypadkach, w których do tej pory można było powołać się na inne przesłanki, np. uzasadniony interes administratora. © C2–3

JAS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.