Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Spółka musi się bronić przed ZUS

14 grudnia 2012

Mateusz Rogoziński Członkowie zarządu odpowiadają tylko za te zaległości wobec organu rentowego, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków, a nie za wszystkie nieopłacone należności

Do Sądu Najwyższego trafiają sprawy członków zarządu firm, którzy muszą odpowiadać za niezapłacone składki do ZUS. Czy, jeśli prezes sam za siebie nie zapłaci ich, to też jest ścigany?

Obowiązek zapłaty składek, w tym za prezesa (o ile podlega ubezpieczeniu), spoczywa na spółce. Jednakże w niektórych sytuacjach za długi w stosunku do ZUS może odpowiadać zarząd spółki. Zgodnie z art. 116 Ordynacji podatkowej oraz art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, zarząd może odpowiadać za zaległe składki, jeżeli spółka ich nie uiściła, a egzekucja z jej majątku okazała się bezskuteczna.

Jaka jest w tym przypadku różnica między jednoosobową spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, a taką gdzie jest dwóch członków zarządu?

W jednoosobowej spółce jedyny wspólnik jest traktowany dla celów ubezpieczeniowych jak osoba prowadząca pozarolniczą działalność. Oznacza to, po pierwsze, że sam opłaca za siebie składki, po wtóre, że robi to według zasad określonych dla jednoosobowych przedsiębiorców. Zgodnie z wyrokiem SN z 7 kwietnia 2010 r. (sygn. akt II UK 177/09) jedyny wspólnik spółki będący członkiem zarządu nie może być jej pracownikiem, a zawarta pomiędzy nim a spółką umowa jest nieważna. Sytuacji nie zmienia to, że w firmie powołano także innych członków zarządu.

W sytuacji gdy jest dwóch lub więcej wspólników, możliwe jest zatrudnienie każdego z nich na podstawie umowy o pracę. Zgodnie z wyrokiem SN z 9 czerwca 2010 r. (sygn. akt II UK 33/10) nie zachodzi tu sytuacja wykluczająca podporządkowanie pracownicze. W takim wypadku wspólnik, który w charakterze podwładnego osobiście zarządza zakładem pracy w imieniu pracodawcy, jest obowiązkowo objęty pracowniczym tytułem podlegania ubezpieczeniom społecznym (wyrok SN z 16 grudnia 2008 r., sygn. akt I UK 162/08).

Co zrobić, aby nie odpowiadać za długi wobec ZUS?

Aby zarząd nie odpowiadał za zaległe składki spółki, powinien we właściwym czasie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Może także wykazać, że jego niezłożenie nastąpiło bez jego winy. Podstawą zgłoszenia takiego wniosku jest niewypłacalność dłużnika. Zgodnie z art. 11 ust. 1 ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, niewypłacalność zachodzi wtedy, gdy dłużnik nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Zgodnie z art. 11 ust. 2 ww. ustawy - w odniesieniu do osób prawnych lub jednostek nieposiadających osobowości prawnej - niewypłacalność zachodzi także wtedy, gdy suma zobowiązań przekracza wartość majątku.

Jak wybrać ten właściwy termin?

Wniosek taki zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy - Prawo upadłościowe powinien zostać złożony nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości.

Czy to jednak nie jest trochę naciągany przepis, bowiem oznaczałoby to likwidację każdej firmy mającej nawet najmniejsze problemy finansowe? Jak to wyważyć?

Zarząd mało której firmy mającej nieduże problemy finansowe składa wniosek o ogłoszenie upadłości. Jest to spowodowane tym, że członkowie zarządu mają najlepszą wiedzę o stanie finansów spółki i mogą ocenić, czy firma wyjdzie na prostą i zacznie spłacać zobowiązania. Jeżeli to nastąpi, wówczas niezłożenie wniosku nie będzie rodzić żadnych negatywnych konsekwencji. Warto także pamiętać, że sąd może oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli opóźnienie w wykonywaniu zobowiązań nie przekracza 3 miesięcy, a suma niewykonanych zobowiązań nie przekracza 10 proc. wartości bilansowej spółki. To, że sąd może oddalić wniosek, nie zwalnia jednak zarządu z obowiązku jego złożenia.

Czy można się więc ochronić przed zabraniem przez ZUS prywatnego majątku tylko dlatego, że były zaległości składkowe?

Członkom zarządu dość trudno uniknąć odpowiedzialności za zaległości składkowe spółki. Należy jednak pamiętać, że takie osoby odpowiadają tylko za te należności, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków, a nie za wszystkie. Podstawą odpowiedzialności zarządu jest bezskuteczność egzekucji wobec spółki. Jeżeli jednak egzekucja była bezskuteczna, lecz prowadzono ją jedynie w odniesieniu do części majątku spółki (a nie całego majątku), wówczas członkowie mogą skutecznie obronić się przed odpowiedzialnością (wyrok SN z 18 stycznia 2012 r., sygn. akt II UK 80/11). Wreszcie, aby zwolnić się z odpowiedzialności za zaległości, członek zarządu może wykazywać, że albo złożył we właściwym czasie wniosek o ogłoszenie upadłości, albo że nie zrobił tego, ale bez swojej winy (np. w momencie, gdy spółka stała się niewypłacalna, przebywał w szpitalu).

@RY1@i02/2012/243/i02.2012.243.18300060a.802.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Mateusz Rogoziński, radca prawny z kancelarii Schoenherr

Rozmawiała Bożena Wiktorowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.