Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Uchylenie uchwały nie jest tożsame ze stwierdzeniem jej nieważności

26 czerwca 2018

Sąd Apelacyjny w Warszawie o wykluczeniu członka spółdzielni

Powództwo o uchylenie uchwały ma zastosowanie do uchwał niezasadnych, zaś art. 189 kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U. z 1964 r., nr 43, poz. 296 ze zm.) w związku z art. 42 par. 2 prawa spółdzielczego (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 188, poz. 1848) ma zastosowanie do uchwał nieważnych.

Członek spółdzielni mieszkaniowej (powód) zaprzestał płacenia czynszu. Z tego powodu w kwietniu 2010 r. rada nadzorcza spółdzielni (pozwana) podjęła uchwałę o wykluczeniu go ze spółdzielni. Od tej uchwały powód się odwołał. Podnosił, że nie było podstaw do jego wykluczenia, ponieważ nie zakończyła się sprawa sądowa dotycząca opłat. Walne zgromadzenie spółdzielni w czerwcu 2010 r. zatwierdziło jednak powyższą uchwałę. Powód wniósł o jej uchylenie. Sąd okręgowy oddalił powództwo. Od wyroku apelację wniósł powód.

Sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. SA uznał, że sąd okręgowy nie wyjaśnił w sposób należyty, jakie roszczenie jest przedmiotem pozwu. Powód w pozwie wskazał, że wnosi o uznanie uchwały walnego zgromadzenia z czerwca 2010 r. za nieważną (czyli o stwierdzenie jej nieważności). Zdaniem SA sąd przed przystąpieniem do postępowania dowodowego w ogóle tej kwestii nie wyjaśnił. Nie wiadomo więc, jakie roszczenie w toku postępowania rozpoznawał. Natomiast po zakończeniu postępowania dowodowego, na etapie końcowych głosów stron, odebrał od powoda oświadczenie, że wnosi on o "uchylenie uchwały zgodnie z pozwem". W uzasadnieniu wyroku znalazło się stwierdzenie, że powód domagał się uchylenia obu uchwał. Sąd nie wyjaśnił jednak, na jakiej podstawie doszedł do takich wniosków. Z treści protokołu nie wynika, by powód był pouczony o różnicy między oboma rodzajami roszczeń i by dokonał świadomej modyfikacji powództwa w tym zakresie. Co więcej, z treści wstępu do rozważań sądu wynika, że sam sąd utożsamia oba rodzaje roszczeń, wskazując, że powód domaga się uchylenia uchwały na tej podstawie, że jest ona sprzeczna z prawem, co zgodnie z art. 42 par. 2 prawa spółdzielczego czyni ją nieważną.

Sąd apelacyjny podkreślił, że art. 42 prawa spółdzielczego, po zmianach dokonanych ustawą z 2005 r., precyzyjnie rozróżnia sytuacje bezwzględnej nieważności uchwały, kiedy jest ona sprzeczna z ustawą (art. 42 par. 2) od sytuacji względnej nieważności (art. 42 par. 3), kiedy jest ona sprzeczna z postanowieniami statutu, dobrymi obyczajami, godząca w interesy spółdzielni bądź mająca na celu pokrzywdzenie jej członka. W pierwszym przypadku strona zarzucając sprzeczność takiej uchwały z konkretnie wskazanym przepisem prawa, może wnosić o stwierdzenie (ustalenie) jej nieważności, przy czym podstawą prawną powództwa będzie art. 189 k.p.c., którego przesłanki muszą być jednocześnie spełnione. Uchwała taka nie może więc podlegać uchyleniu. Natomiast uchylenia można się domagać w drugim przypadku, gdy chodzi o nieważność względną z przyczyn wskazanych w art. 42 par. 3 prawa spółdzielczego.

Zdaniem SA - należy przy tym ze szczególną uwagą potraktować ewentualną sprzeczność z postanowieniami statutu. Może być ona bowiem podstawą do uchylenia uchwały, w sytuacji gdy nie zachodzi sprzeczność uchwały z przepisami prawa lub kiedy na mocy powiązania z konkretnymi regulacjami prawa spółdzielczego, do nich odsyłającymi, naruszenie statutu będzie równoznaczne z naruszeniem prawa, co będzie mogło skutkować stwierdzeniem nieważności uchwały, nie zaś jej uchyleniem. Sąd uznał, że wszystko to może być rozpatrywane jedynie w ramach zgłoszonych żądań. Generalnie powództwo o uchylenie uchwały ma bowiem zastosowanie do uchwał niezasadnych, zaś art. 189 k.p.c. w związku z art. 42 par. 2 prawa spółdzielczego - do uchwał nieważnych. Nie każde jednak proceduralne naruszenie przepisów statutu zdaniem sądu - będzie skutkowało automatycznie przyjęciem, że doszło do naruszenia przepisów prawa. Będzie tak tylko w sytuacji, gdy przepisy prawa spółdzielczego, odsyłając do tych regulacji statutowych, czynią je niejako integralną częścią tego prawa. W innych sytuacjach zarzuty formalne mogą stanowić podstawę żądania uchylenia uchwały, z tym że jedynie w przypadku, gdy mogły mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Sąd apelacyjny stwierdził, że sąd okręgowy, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, będzie musiał wyjaśnić w pierwszej kolejności, jakie ostatecznie roszczenie jest przedmiotem żądań pozwu. Następnie je rozpozna stosownie do zaoferowanych przez strony dowodów w płaszczyźnie zarzutów powoda. Sąd weźmie też pod uwagę, że zgodnie z treścią art. 24 par. 5 prawa spółdzielczego, który to przepis znajduje odbicie w regulacji par. 16 ust. 2 statutu spółdzielni, uchwała organu spółdzielni winna być doręczona członkowi wraz z uzasadnieniem. Z akt sprawy nie wynika, by powód takie uzasadnienie otrzymał. Nie zastępuje go dołączony wniosek zarządu.

Według SA sąd okręgowy musi też rozważyć w płaszczyźnie ostatecznie sformułowanego roszczenia powoda zarzut formalny, związany z naruszeniem par. 17 pkt 2 statutu poprzez niewielkie skrócenie odległości czasowej terminu walnego zgromadzenia w stosunku do daty odwołania. Jednak z uwagi na fakt zgodności postępowania spółdzielni z art. 24 par. 9 prawa spółdzielczego, który określa jedynie termin ostateczny, najpóźniejszy zwołania zgromadzenia, który został zachowany, oraz brzmienie art. 35 par. 5 prawa spółdzielczego, który nie odsyła do statutu w zakresie sposobu zwoływania walnego zgromadzenia, a zatem nie podnosi wspomnianego par. 17 pkt 2 do rangi ustawowej, należy rozpatrywać powyższe uchybienie jedynie wtedy, gdyby było podtrzymywane roszczenie o uchylenie uchwały. Zdaniem SA nie stanowi ono natomiast podstawy do przyjęcia, że doszło do naruszenia prawa w rozumieniu art. 42 par. 2 prawa spółdzielczego.

w Warszawie z 21 października 2011 r., sygn. akt VI ACa 611/11.

KOMENTARZ EKSPERTA

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

W orzecznictwie sądowym zaznacza się, że zakres kognicji sądu, badającego powództwo o uchylenie uchwały w przedmiocie wykluczenia ze spółdzielni, jest ograniczony do tych tylko przyczyn wykluczenia, które wyraźnie zostały określone w uchwale. Także wskazuje się, że zastosowanie najsurowszej sankcji, jaką jest wykluczenie członka ze spółdzielni z powodu zalegania z opłatami w zasadzie powinno być uzależnione od wyniku wcześniejszego powództwa o zapłatę należności. Organ spółdzielni ma obowiązek stworzenia zainteresowanemu członkowi możliwości wypowiedzenia się w sprawie wykluczenia. Zgodnie z poglądem wyrażonym w judykaturze jeżeli przyczyną wykluczenia członka ze spółdzielni było nieregulowanie obciążających go należności na rzecz spółdzielni, przy ocenie zasadności wykluczenia decydujące znaczenie ma nie to, czy istotnie miał on obowiązek należności te uiścić, lecz to, czy sprzeciwiając się ich płaceniu miał, przynajmniej w swoim przekonaniu, usprawiedliwione podstawy do powstrzymania się ze świadczeniem.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.