Złe zarządzanie upadłą spółką uderzy członków zarządu po kieszeni
Samo złożenie wniosku o upadłość lub o wszczęcie postępowania układowego nie wystarcza do uwolnienia członków zarządu od odpowiedzialności – orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła roszczeń o zwrot ponad 70 tys. zł wraz z odsetkami, których żądał Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) od Zbigniewa B., byłego członka zarządu zbankrutowanej spółki. Całe postępowanie zaczęło się już kilkanaście lat temu, spółka, którą kierował B. w 2006 r. miała poważne problemy finansowe, zostało wszczęte postępowanie upadłościowe. Sąd ocenił jednak, że sytuacja daje nadzieję na wyjście z kłopotów i ostatecznie został zawarty układ z wierzycielami.
Jednak krótko po tym spółka przestała spłacać długi i realizować układ. Jej sytuacja ekonomiczna pogarszała się z każdym miesiącem, zaprzestała płacenia nawet wynagrodzeń swoim pracownikom oraz należności podatkowych i innych danin publicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.