Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ustawa z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych

23 kwietnia 2013

Celem ustawy jest zdyscyplinowanie dłużników do terminowej zapłaty, zapobieganie zjawisku zatorów płatniczych i darmowemu kredytowaniu własnej działalności kosztem kontrahentów oczekujących na uiszczenie należności. Komentarz wzbogacony został o odwołania do orzecznictwa, interpretacje, przykłady. Zapraszamy do lektury!

Dz.U. z 2013 r., poz. 403

Ustawa implementuje do polskiego prawa dyrektywę 2011/7/UE w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. Nie jest to pierwsza dyrektywa w tej sprawie (poprzedzała ją dyrektywa 2000/35/WE). Nie jest to też pierwsza polska ustawa dotycząca tej materii - dwie poprzednie ustawy przyjęto w 2001 i 2003 r.

Celem ustawy jest zdyscyplinowanie dłużników do terminowej zapłaty, zapobieganie zjawisku zatorów płatniczych i darmowemu kredytowaniu własnej działalności kosztem kontrahentów oczekujących na uiszczenie należności.

Bezwzględnie obowiązujące przepisy ustawy modyfikują ogólne regulacje kodeksu cywilnego (zwłaszcza poświęcone wymagalności świadczenia pieniężnego oraz skutków opóźnienia i zwłoki dłużnika), ingerując w zasadę swobody umów. Dzięki temu ustawa ma m.in. niwelować przewagę ekonomiczną dużych podmiotów, które wydłużały terminy zapłaty kosztem swoich kontrahentów o słabszej pozycji (głównie małych i średnich przedsiębiorców).

Normy zawarte w kodeksie cywilnym (k.c.), które modyfikuje ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, to w szczególności:

- art. 455 k.c., który przewiduje, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, to świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego wykonania. Zgodnie natomiast z art. 6 ust. 2 nowej ustawy za dzień wymagalności świadczenia pieniężnego, którego termin nie został określony w umowie, uważa się dzień określony w pisemnym wezwaniu dłużnika do zapłaty, w szczególności w doręczonej dłużnikowi fakturze lub rachunku potwierdzającym dostawę towaru lub wykonanie usługi (ale nie wcześniejszy niż dzień doręczenia wezwania);

- art. 481 par. 1 k.c., stanowiący, że wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia dopiero wtedy, gdy dłużnik spóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego (choćby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności). Przepisy ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (zwłaszcza art. 5 i 6) pozwalają zaś wierzycielowi występować o odsetki, mimo że jeszcze nie upłynął termin zapłaty;

- art. 481 par. 2 k.c., z którego wynika, że stopa procentowa za opóźnienie - co do zasady - wyliczana jest na podstawie odsetek ustawowych. Wyjątek to sytuacja, gdy wyższa stopa odsetek jest z góry oznaczona albo wierzytelność jest oprocentowana według wyższej stopy. Zgodnie z art. 7 i 8 nowej ustawy, gdy wierzyciel nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie lub wezwaniu do zapłaty, to należą się odsetki w wysokości tych od zaległości podatkowych (co do zasady są one wyższe od odsetek ustawowych), chyba że strony uzgodnią jeszcze wyższą stopę odsetek, jednak nie może ona przekroczyć limitu odsetek maksymalnych (czterokrotności stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego);

- art. 488 par. 1 k.c., przewidujący, że przy umowach wzajemnych (czyli takich, w których świadczenie jednej strony jest odpowiednikiem świadczenia drugiej, a więc w praktyce większości umów dostawy towarów lub świadczenia usług) świadczenia powinny być co do zasady spełnione jednocześnie. Przepisy ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych modyfikują tę ogólną zasadę, określając maksymalne dopuszczalne terminy zapłaty oraz przypadki, w których możliwe jest ich wydłużanie.

W świetle bezwzględnie obowiązujących przepisów ustawy zachowują natomiast ważność w szczególności następujące regulacje kodeksu cywilnego:

- art. 458 k.c., stanowiący, że jeśli dłużnik stał się niewypłacalny, to wierzyciel może żądać spełnienia świadczenia bez względu na zastrzeżony termin. Analogiczna zasada obowiązuje także wtedy, gdy na wskutek okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność zabezpieczenie wierzytelności uległo znacznemu zmniejszeniu;

- art. 481 par. 3 k.c., z którego wynika, że w razie zwłoki dłużnika wierzyciel może - poza żądaniem odsetek - dochodzić również naprawienia szkody na zasadach ogólnych. Żaden z przepisów ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych nie wyłącza bowiem tego uprawnienia;

- art. 491 par. 1 k.c., przewidujący - w przypadku umów wzajemnych - że jeśli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania, to druga strona może jej wyznaczyć odpowiedni dodatkowy termin do wykonania z zagrożeniem, że w razie jego bezskutecznego upływu może odstąpić od umowy. Żaden z przepisów nowej ustawy nie wyłącza tego uprawnienia.

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych znajduje zastosowanie wtedy, gdy wyłącznymi stronami takiej transakcji są podmioty wymienione w art. 2. Jeśli jedną ze stron jest inny podmiot, to operacja taka nie podlega nowym przepisom. Dotyczy to np. wszystkich transakcji z udziałem konsumentów, tzn. do wyłączenia zastosowania ustawy wystarczy, że przynajmniej jedna ze stron umowy jest konsumentem (wierzyciel albo dłużnik). Przez konsumenta należy rozumieć, zgodnie z definicją zawartą w art. 221 k.c., osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Wierzyciel lub dłużnik będący konsumentem może zaś skorzystać z ochrony, jaką zapewniają mu art. 455 i art. 481 k.c.

Przedsiębiorcą - zgodnie z przepisami o swobodzie działalności gospodarczej - jest wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą osoba fizyczna, osoba prawna, a także jednostka organizacyjna, która co prawda nie jest osobą prawną, ale odrębną ustawą przyznano jej zdolność prawną. Obecnie odrębne przepisy przyznają zdolność prawną m.in.:

- osobowej spółce handlowej (jawnej, komandytowej, partnerskiej, komandytowo-akcyjnej) oraz spółce kapitałowej w organizacji (spółce z ograniczoną odpowiedzialnością i spółce akcyjnej) na podstawie art. 8 i 11 kodeksu spółek handlowych,

- wspólnocie mieszkaniowej na podstawie art. 6 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 2000 r. nr 80, poz. 903 ze zm.),

- głównemu oddziałowi zagranicznego zakładu ubezpieczeń na podstawie art. 106 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. z 2010 r. nr 11, poz. 66 z późn. zm.).

Ponadto, zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2010 r. nr 220, poz. 1447, z późn. zm.), za przedsiębiorców uznaje się także wspólników spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej. Wszystkie transakcje handlowe tych podmiotów będą więc podlegały komentowanej ustawie.

Przepisy ustawy o terminach zapłaty stosuje się też do podmiotów, które nie są objęte definicją przedsiębiorcy zawartą w art. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Chodzi o:

- działalność wytwórczą w rolnictwie w zakresie upraw rolnych oraz chowu i hodowli zwierząt, ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybactwa śródlądowego,

- wynajmowanie przez rolników pokoi, sprzedaż posiłków domowych i świadczenie w gospodarstwach rolnych innych usług związanych z pobytem turystów,

- wyrób wina przez producentów będących rolnikami wyrabiającymi mniej niż 100 hektolitrów wina w ciągu roku gospodarczego.

Ustawodawca zdecydował się na objęcie ich zakresem stosowania nowych przepisów, podobnie jak to miało miejsce w starej ustawie. Jak podkreślała w swoich uwagach Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) pominięcie tych podmiotów byłoby niecelowe. Art. 3 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej dotyczy bowiem - co podkreślała KRIR - "producentów rolnych, którzy i tak znajdują się w gorszej pozycji w łańcuchu dostaw żywności, często otrzymując swoją zapłatę dużo po terminach albo jako słabszy podmiot w ogóle nie otrzymując zapłaty za płody rolne, ogrodnicze czy za produkcję zwierzęcą".

Zakresem ustawy objęte są również:

a) jednostki sektora finansów publicznych (w rozumieniu przepisów o finansach publicznych), czyli organy władzy publicznej (w tym organy administracji rządowej, organy kontroli państwowej i ochrony prawa, sądy i trybunały), jednostki samorządu terytorialnego oraz ich związki, jednostki budżetowe, samorządowe zakłady budżetowe, agencje wykonawcze, instytucje gospodarki budżetowej, państwowe fundusze celowe, ZUS i KRUS wraz z zarządzanymi przez nich funduszami, NFZ, samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, uczelnie publiczne, Polska Akademia Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne, państwowe i samorządowe instytucje kultury oraz państwowe instytucje filmowe, jak również inne państwowe lub samorządowe osoby prawne utworzone na podstawie odrębnych ustaw w celu wykonywania zadań publicznych (z wyłączeniem jednak przedsiębiorstw, instytutów badawczych, banków i spółek prawa handlowego),

b) inne - poza jednostkami sektora finansów publicznych - państwowe jednostki organizacyjne, które nie mają osobowości prawnej (m.in. Państwowe Gospodarstwo Leśne - Lasy Państwowe),

c) instytucje prawa publicznego, czyli inne osoby prawne utworzone w szczególnym celu zaspokajania potrzeb o charakterze powszechnym, które nie mają charakteru przemysłowego ani handlowego (warunkiem dodatkowym jest jednak, aby jednostki sektora finansów publicznych lub państwowe jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, pojedynczo lub wspólnie, bezpośrednio lub pośrednio przez inny podmiot, finansowały je w ponad 50 proc. lub posiadały ponad połowę udziałów albo akcji, lub sprawowały nadzór nad organem zarządzającym, lub miały prawo do powoływania ponad połowy składu organu nadzorczego lub zarządzającego - przykładami takich podmiotów są spółki komunalne, w tym komunalne towarzystwa budownictwa społecznego, lub przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, np. Poczta Polska, Polskie Koleje Państwowe - Przewozy Regionalne),

d) związki wyżej wymienionych podmiotów (w pkt a-c),

e) podmioty dokonujące zamówień sektorowych (określonych w art. 132 ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych, tj. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759, z późn. zm.), a działalność ta jest wykonywana na podstawie praw szczególnych lub wyłącznych albo jeżeli podmioty, o których mowa w pkt a-c, pojedynczo lub wspólnie, bezpośrednio lub pośrednio przez inny podmiot wywierają na nie dominujący wpływ, w szczególności:

- finansują je w ponad 50 proc. lub

- posiadają ponad połowę udziałów albo akcji, lub

- posiadają ponad połowę głosów wynikających z udziałów albo akcji, lub

- sprawują nadzór nad organem zarządzającym, lub

- mają prawo do powoływania ponad połowy składu organu zarządzającego.

f) inne podmioty, jeżeli łącznie zachodzą następujące okoliczności:

- ponad 50 proc. wartości udzielanego przez nie zamówienia jest finansowane ze środków publicznych lub przez podmioty, o których mowa w pkt a-c,

- wartość zamówienia jest równa lub przekracza równowartość 400 000 euro dla dostaw i usług oraz 5 000 000 euro dla robót budowlanych (określone w art. 11 ust. 8 prawa zamówień publicznych),

- przedmiotem zamówienia są roboty budowlane obejmujące wykonanie czynności w zakresie inżynierii lądowej lub wodnej, budowy szpitali, obiektów sportowych, rekreacyjnych lub wypoczynkowych, budynków szkolnych, budynków szkół wyższych lub budynków wykorzystywanych przez administrację publiczną lub usługi związane z takimi robotami budowlanymi,

g) podmioty, z którymi zawarto umowę koncesji na roboty budowlane na podstawie ustawy z 9 stycznia 2009 r. o koncesji na roboty budowlane lub usługi (Dz.U. z 2009 r. nr 19, poz. 101 z późn. zm.) w zakresie, w jakim udzielają zamówienia w celu jej wykonania.

Wszystkie te podmioty wymienia art. 3 ust. 1 prawa zamówień publicznych. Podmioty te były również objęte zakresem starej ustawy, co jest szczególnie istotne w kontekście brzmienia art. 15 ust. 2 ustawy komentowanej. Przepis ten przewiduje bowiem, że w przypadku transakcji handlowych zawieranych w wyniku przeprowadzenia postępowań o udzielenie zamówienia publicznego, na podstawie prawa zamówień publicznych, wszczętych przed 28 kwietnia 2013 r., stosuje się przepisy dotychczasowe. W praktyce oznacza to, że wszystkie transakcje handlowe w ramach zamówień publicznych, w których postępowanie o ich udzielenie wszczęto przed 28 kwietnia 2013 r. - nawet te zawarte już po tej dacie - podlegają regulacjom ustawy z 12 czerwca 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. z 2003 r. nr 139, poz. 1323 z późn. zm.), a nie nowym przepisom.

Ustawa obejmuje również osoby wykonujące wolne zawody. W przepisach nie ma jednolitej definicji pojęcia wolnego zawodu, nie wprowadza jej też ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Wolne zawody najczęściej wyróżnia się z powodu ich specyficznych cech: osobistego charakteru świadczonych usług, niezależności, wymogów w zakresie odpowiedniego wykształcenia, przestrzegania etyki i tajemnicy zawodowej, odpowiedzialności zawodowej oraz obowiązkowego zrzeszenia się w korporacjach zawodowych. Doktryna najczęściej zaznacza, że w tej mierze powinno się brać pod uwagę brzmienie art. 87 i 88 kodeksu spółek handlowych. Zawierają one katalog wolnych zawodów, których wykonywanie uprawnia do bycia wspólnikiem w spółce partnerskiej. Są to: adwokat, aptekarz, architekt, inżynier budownictwa, biegły rewident, broker ubezpieczeniowy, doradca podatkowy lub inwestycyjny, makler papierów wartościowych, księgowy, lekarz (w tym dentysta i weterynarz), notariusz, pielęgniarka, położna, radca prawny, rzecznik patentowy, rzeczoznawca majątkowy oraz tłumacz przysięgły. Ponadto, spoza tego katalogu, do wolnych zawodów będą zaliczane także profesje, którym inne ustawy nadadzą status wolnego zawodu. Status taki odrębną ustawa uzyskał jedynie zawód psychologa wpisanego do Krajowego Rejestru Sądowego oraz do rejestru prywatnych praktyk psychologicznych prowadzonego przez właściwą radę regionalnej izby psychologów. Tak wynika z art. 18 ustawy z 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (Dz.U. z 2001 r. nr 73, poz. 763 z późn. zm.). Psycholog - spełniający wymienione wyżej kryteria - może prowadzić prywatną praktykę psychologiczną, jeśli ma prawo wykonywania zawodu. Taka prywatna praktyka może też być wykonywana w formie spółki partnerskiej. Ustawodawca nie zdecydował się jednak ostatecznie na odwołanie w zakresie wolnych zawodów wprost do regulacji kodeksu spółek handlowych.

Obecnie do wolnych zawodów nie zalicza się następujących profesji: literatów, artystów, plastyków, dziennikarzy, pracowników oświatowych, naukowców, trenerów sportowych, informatyków, pośredników w obrocie nieruchomościami, różnego rodzaju doradców (poza podatkowymi i inwestycyjnymi), zarządców nieruchomości, komorników sądowych, syndyków, likwidatorów, detektywów, prokurentów, wyspecjalizowanych menedżerów itp. Niemniej jednak wyróżnienie wolnych zawodów nie ma dla ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych decydującego znaczenia, gdyż większość wolnych zawodów - o ile nie wszystkie - jest wykonywana w formach prawnych wymienionych w tej ustawie (np. przedsiębiorców określonych w art. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej).

Przepisom ustawy podlegają również oddziały i przedstawicielstwa przedsiębiorców zagranicznych. Ich funkcjonowanie w Polsce regulują:

- art. 85-102a ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej oraz

- rozdział 2 ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz.U. z 2007 r. nr 168, poz. 1186 ze zm.).

Zgodnie z tymi przepisami dla wykonywania działalności gospodarczej na terytorium polskim przedsiębiorcy zagraniczni mogą - na zasadzie wzajemności, o ile ratyfikowane umowy międzynarodowe nie stanowią inaczej - tworzyć oddziały. Tworzenie oddziałów jest szczególnie ułatwione dla przedsiębiorców zagranicznych z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego, które nie są członkami UE (obecnie to Norwegia, Islandia i Liechtenstein) oraz innych państw, którzy mogą korzystać ze swobody przedsiębiorczości na podstawie umów zawartych przez te państwa ze Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi.

Przedsiębiorca zagraniczny tworzący oddział może wykonywać działalność gospodarczą, ale tylko w zakresie przedmiotu działalności przedsiębiorcy zagranicznego. Ponadto przedsiębiorca zagraniczny może rozpocząć działalność w ramach oddziału po uzyskaniu wpisu oddziału do rejestru przedsiębiorców w KRS.

Przedsiębiorcy zagraniczni mogą też tworzyć przedstawicielstwa z siedzibą na terytorium polskim, z tym że zakres działania przedstawicielstwa obejmuje wyłącznie prowadzenie działalności w zakresie reklamy i promocji, i to jedynie tego przedsiębiorcy zagranicznego, którego przedstawicielstwo utworzono. Wyjątkiem od tej zasady są osoby zagraniczne, powołane aktem właściwego organu kraju ich siedziby do promocji gospodarki tego kraju - one mogą się zajmować wyłącznie promocją i reklamą gospodarki tego kraju. Zakres działania przedstawicielstwa jest więc znacznie węższy niż zakres działania oddziału przedsiębiorcy zagranicznego. Utworzenie przedstawicielstwa wymaga wpisu do rejestru przedstawicielstw przedsiębiorców zagranicznych prowadzonego przez ministra gospodarki. Wyjątkiem od tej zasady są przedstawicielstwa banków zagranicznych lub instytucji kredytowych.

Ustawa dotyczy również istniejących obecnie w znikomej już liczbie firm polonijnych (lub polonijno-zagranicznych), czyli zagranicznych przedsiębiorców polskiego pochodzenia prowadzących przedsiębiorstwa na terytorium polskim. Zasady prowadzenia działalności gospodarczej przez te podmioty reguluje ustawa z 6 lipca 1982 r. o zasadach prowadzenia na terytorium Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej działalności gospodarczej w zakresie drobnej wytwórczości przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne (Dz.U. z 1989 r. nr 27, poz. 148, z późn. zm.). Chodzi o osoby prawne mające siedzibę za granicą, obywateli państw obcych, obywateli polskich mających stałe miejsce zamieszkania za granicą oraz utworzone przez te osoby spółki z siedzibą w Polsce z wyłącznym ich udziałem. Podmioty te nie mogą prowadzić nieograniczonej działalności gospodarczej, wolno im tylko zajmować się produkcją wyrobów i świadczeniem usług, obrotem towarowym, jak również eksportem własnej produkcji i usług oraz importem dla potrzeb tej produkcji i usług.

Obecnie prowadzenie działalności jako firma polonijno-zagraniczna wymaga zezwolenia wydawanego przez starostę na okres - co do zasady - dwudziestu lat (art. 5 ustawy z 1982 r.), jednak niekiedy istnieje możliwość wydania zezwolenia na 40 lat. Jeśli działalność firmy polonijno-zagranicznej wymaga uzyskania koncesji, to zezwolenie na działalność wydaje się w uzgodnieniu z odpowiednim organem koncesyjnym. Szczegółowe zasady uzyskiwania zezwoleń określa rozporządzenie z 17 czerwca 1989 r. w sprawie warunków wydawania zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie drobnej wytwórczości przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne (Dz.U. z 1989 r. nr 40, poz. 217 z późn. zm.). Przedsiębiorcy polonijno-zagraniczni również podlegają obowiązkowemu wpisowi do rejestru przedsiębiorców w KRS.

Znaczącą nowością jest objęcie zakresem podmiotowym ustawy przedsiębiorców z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym (czyli Norwegii, Islandii oraz Liechtensteinu) oraz Konfederacji Szwajcarskiej. Oznacza to znaczne rozszerzenie zakresu stosowania ustawy i objęcie nią transakcji transgranicznych, zgodnie zresztą z celami dyrektywy 2011/7/UE w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. Tym samym polscy przedsiębiorcy mogą - w zależności od tego, czy są wierzycielami, czy dłużnikami - żądać odsetek od nieterminowych płatności albo je uiszczać. Objęcie przedsiębiorców zagranicznych zakresem stosowania ustawy ma zapewnić równe traktowanie podmiotów krajowych i zagranicznych oraz prawidłowe funkcjonowanie rynku wewnętrznego. Nie jest to również żaden wyjątek ani uprzywilejowanie zagranicznych kontrahentów, gdyż zgodnie z motywem piątym oraz art. 1 dyrektywy 2011/7/UE analogiczne regulacje powinny od 16 marca 2013 r. obowiązywać we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Mimo szerokiego katalogu podmiotów, które zostały objęte zakresem ustawy, niektóre transakcje handlowe są wyłączone spod jej stosowania. Wyłączenie dotyczy długów objętych postępowaniami prowadzonymi na podstawie prawa upadłościowego i naprawczego. Ponieważ nie różnicuje się procedury upadłościowej obejmującej likwidację majątku dłużnika od procedury układowej oraz naprawczej, to należy uznać, że wyłączeniu podlegają długi objęte wszystkimi tymi postępowaniami.

Celem wyłączenia stosowania przepisów o terminach zapłaty w transakcjach handlowych jest zakończenie dalszego naliczania odsetek albo uniemożliwienie wszczęcia ich naliczania. Odsetek nie nalicza się od daty objęcia dłużnika postępowaniem upadłościowym, czyli:

- od początku dnia wydania postanowienia sądowego o ogłoszeniu upadłości w przypadku postępowania obejmującego likwidację majątku dłużnika bądź postępowania układowego (tak wynika z art. 52 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze, t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1112), z tym że w razie wydania postanowienia o ogłoszeniu upadłości po ponownym rozpoznaniu sprawy w następstwie uchylenia postanowienia przez sąd II instancji za datę upadłości uważa się datę wydania pierwszego postanowienia o ogłoszeniu upadłości (por. też wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 13 września 2011 r., sygn. akt VI Ga 9/10, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 17 kwietnia 2012 r., sygn. akt V ACa 141/12),

- od dnia ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oświadczenia przedsiębiorcy o wszczęciu postępowania naprawczego (tak wynika z art. 496 ust. 1 Prawa upadłościowego i naprawczego) nie ma znaczenia, że ogłoszenie takie najpierw może się ukazać w prasie.

Wyłączeniu spod zakresu stosowania ustawy podlega też postępowanie dotyczące upadłości konsumenckiej ze względu nie tylko na brzmienie art. 4 pkt 1 ustawy komentowanej, lecz także generalne pominięcie transakcji handlowych z udziałem konsumentów, czyli osób fizycznych dokonujących nabycia towarów lub usług na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą.

Ustawa wymienia też wprost kilka specyficznych transakcji handlowych wyłączonych z zakresu stosowania ustawy. Chodzi o umowy, na podstawie których są wykonywane czynności bankowe (ich pełen katalog zawiera art. 5 ust. 1-2 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe, tj. Dz.U. z 2012 r. poz. 1376) dotyczące:

- przyjmowania wkładów pieniężnych płatnych na żądanie lub z nadejściem oznaczonego terminu oraz prowadzenie rachunków tych wkładów,

- prowadzenia innych rachunków bankowych,

- udzielania kredytów,

- udzielania i potwierdzania gwarancji bankowych,

- otwierania i potwierdzania akredytyw,

- emitowania bankowych papierów wartościowych,

- przeprowadzania bankowych rozliczeń pieniężnych,

- wydawania instrumentu pieniądza elektronicznego,

- wykonywania innych czynności przewidzianych wyłącznie dla banku w odrębnych przepisach.

Ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych nie stosuje się również do niektórych umów dotyczących czynności, ale tylko wtedy, gdy są wykonywane przez banki (bo wtedy mają status czynności bankowych). Gdy jednak umowy te dotyczą tych samych czynności dokonywanych przez podmioty inne niż banki, to będą objęte zakresem stosowania ustawy (o ile oczywiście obie strony umowy to podmioty wymienione w art. 2 ustawy). Chodzi o:

- udzielanie pożyczek pieniężnych,

- operacje czekowe i wekslowe oraz operacje, których przedmiotem są warranty,

- wydawanie kart płatniczych oraz wykonywanie operacji przy ich użyciu,

- terminowe operacje finansowe,

- nabywanie i zbywanie wierzytelności pieniężnych,

- przechowywanie przedmiotów i papierów wartościowych oraz udostępnianie skrytek sejfowych,

- prowadzenie skupu i sprzedaży wartości dewizowych,

- udzielanie i potwierdzanie poręczeń,

- wykonywanie czynności zleconych związanych z emisją papierów wartościowych,

- pośrednictwo w dokonywaniu przekazów pieniężnych oraz rozliczeń w obrocie dewizowym.

Należy zauważyć, że w dyrektywie 2011/7/UE nie ma podstawy prawnej do wyłączenia z zakresu jej stosowania umów, na mocy których dokonuje się czynności bankowych. W tym zakresie art. 3 pkt 2 ustawy może być uznany za niezgodny z prawem europejskim. To istotne o tyle, że polscy przedsiębiorcy nie muszą korzystać z usług polskich banków i częściej wybierają usługi świadczone przez podmioty zagraniczne. Ponadto polskie banki świadczą coraz częściej usługi podmiotom z zagranicy. Art. 3 pkt 2 ustawy - w zależności od sytuacji - albo nadmiernie dyskryminuje, albo nadmiernie uprzywilejowuje polskich kontrahentów w stosunku do zagranicznych partnerów handlowych. Mimo zastrzeżeń - zgłaszanych także w Sejmie podczas prac nad nową ustawą - parlamentarzyści zdecydowali się na utrzymanie tego wyłączenia spod zakresu stosowania ustawy (analogiczne rozwiązanie przewidywał art. 4 pkt 2 ustawy z 2003 r.).

Przepisów ustawy nie stosuje się też do umów, których stronami są wyłącznie podmioty zaliczane do sektora finansów publicznych. Katalog tych podmiotów zawiera art. 9 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2009 r. nr 157, poz. 1240 z późn. zm.). Analogiczne rozwiązanie zawierał też art. 4 pkt 4 starej ustawy. Przez podmioty zaliczane do sektora finansów publicznych rozumie się:

- organy władzy publicznej (w tym organy administracji rządowej, organy kontroli państwowej i ochrony prawa oraz sądy i trybunały),

- jednostki samorządu terytorialnego oraz ich związki,

- jednostki budżetowe,

- samorządowe zakłady budżetowe,

- agencje wykonawcze,

- instytucje gospodarki budżetowej,

- państwowe fundusze celowe,

- ZUS oraz KRUS, jak również zarządzane przez te podmioty fundusze,

- Narodowy Fundusz Zdrowia,

- samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej,

- uczelnie publiczne,

- Polską Akademię Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne,

- państwowe i samorządowe instytucje kultury oraz państwowe instytucje filmowe,

- inne państwowe lub samorządowe osoby prawne utworzone na podstawie odrębnych ustaw w celu wykonywania zadań publicznych, z wyłączeniem przedsiębiorstw, instytutów badawczych, banków i spółek prawa handlowego.

Ostatnie wyłączenie z zakresu stosowania ustawy dotyczy umów o dostawy i usługi, do których stosuje się przepis art. 346 ust. 1 lit. b traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Chodzi o umowy wpływające na bezpieczeństwo państwowe, związane z produkcją lub handlem bronią, amunicją lub materiałami wojennymi. Zgodnie z traktatem każde państwo członkowskie może podejmować środki, jakie uważa za konieczne w celu ochrony podstawowych interesów jego bezpieczeństwa związane z takimi umowami. Polska - wprowadzając wyłączenie zawarte w art. 3 pkt 4 nowej ustawy - skorzystała z tej klauzuli traktatowej. Katalog produktów objętych art. 346 ust. 1 lit b traktatu nie jest jednak dowolny, znajdują się one na specjalnej liście przyjętej przez państwa członkowskie w 1958 r. Znajdują się na niej w szczególności:

- przenośna i automatyczna broń palna (z wyjątkiem broni myśliwskiej, pistoletów i innej broni małokalibrowej o kalibrze poniżej 7 mm) wraz z amunicją do nich,

- broń artyleryjska, jak również miotacze dymu, gazu i płomieni wraz z amunicją do nich,

- bomby, torpedy, rakiety oraz pociski naprowadzane,

- wojskowy sprzęt naprowadzający,

- czołgi oraz specjalistyczne pojazdy bojowe,

- czynniki toksyczne oraz radioaktywne,

- środki i substancje wybuchowe, paliwo stałe lub ciekłe,

- okręty wojenne i ich specjalistyczne wyposażenie,

- samoloty i ich wyposażenie służące do celu wojskowego,

- wojskowe wyposażenie elektroniczne,

- kamery przeznaczone specjalnie do zastosowania wojskowego,

- inne rodzaje sprzętu lub materiału,

- specjalistyczne części i elementy materiału umieszczonego na liście, o ile mają one charakter wojskowy,

- maszyny, sprzęt i przedmioty służące wyłącznie do badania, wytwarzania, testowania i kontrolowania uzbrojenia, amunicji oraz sprzętu o charakterze wyłącznie wojskowym umieszczonych na liście.

Ustawodawca - ze względu na brzmienie dyrektywy 2011/7/UE - zrezygnował ze zwolnienia z zakresu stosowania przepisów o terminach zapłaty w transakcjach handlowych w stosunku do umów, których przedmiotem jest świadczenie polegające na odpłatnym dostarczaniu towarów lub świadczeniu usług, finansowane w całości lub w części ze środków:

- międzynarodowych instytucji finansowych, których Polska jest członkiem lub z którymi ma zawarte umowy o współpracy,

- pochodzących z bezzwrotnej pomocy UE,

- pochodzących z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności UE.

Co do zasady te umowy, zawierane po 28 kwietnia 2013 r. - jeśli nie podlegają innym wyłączeniom - są objęte zakresem nowej ustawy. Ponieważ jednak część z tych umów objęta jest procedurami zamówień publicznych, to należy mieć na uwadze przepis przejściowy (art. 15 ust. 2 nowej ustawy). W przypadku transakcji handlowych zawieranych w wyniku przeprowadzenia postępowań o udzielenie zamówienia publicznego na podstawie prawa zamówień publicznych, wszczętych przed 28 kwietnia 2013 r., stosuje się przepisy dotychczasowe. Oznacza to, że umowy takie, na podstawie art. 4 pkt 3 starej ustawy, będą nadal wyłączone z zakresu stosowania przepisów o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, nawet gdy zostaną zawarte po 28 kwietnia 2013 r. - istotna jest bowiem data wszczęcia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.

Wydaje się, że - w razie wątpliwości - przepisy ustawy nie powinny też być stosowane do odsetek związanych z płatnościami wynikającymi z prawa czekowego i wekslowego lub z płatnościami w formie odszkodowań (w tym z płatnościami towarzystw ubezpieczeniowych). Dyrektywa 2011/7/UE w motywie 8 wyraźnie wyłącza bowiem takie płatności ze swojego zakresu, czego jednak nie uczynił polski ustawodawca.

Przez transakcję handlową ustawa rozumie umowę, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony, których dotyczą przepisy (ich katalog znajdziemy w art. 2 ustawy), zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością.

Ustawa nie definiuje pojęć towaru ani usługi, jak również określeń "dostawa towaru" i "świadczenie usługi". W tej mierze należy się więc odwołać do innych ustaw. Doktryna najczęściej odsyła do przepisów podatkowych (zwłaszcza ustawy o VAT) albo do ustawy z 5 lipca 2001 r. o cenach (Dz.U. z 2013 r. poz. 385), która posługuje się szeroką definicją towaru. W szczególności za towar - zgodnie z ustawą o cenach - uznaje się zarówno rzeczy materialne (ruchome oraz nieruchome), jak i niematerialne (prawa majątkowe, jak np. wierzytelności oraz energię).

Ustawa o cenach (w art. 3 pkt 10) definiuje też usługę jako czynność świadczoną odpłatnie wymienioną w klasyfikacjach wydawanych na podstawie przepisów o statystyce publicznej. Obecnie listę usług znajdziemy w rozporządzeniu z 29 października 2008 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) (Dz.U. z 2008 r. nr 207, poz. 1293 z późn. zm.). Można też odwołać się do unijnej definicji świadczenia usług, która uznaje, że chodzi o każdą transakcję, która nie jest dostawą towarów. Taką definicję zawiera obecnie art. 24 ust. 1 dyrektywy 2006/112/WE, która od 1 stycznia 2007 r. zastąpiła posługującą się taką samą definicją świadczenia usługi dyrektywę 77/388/EWG (VI dyrektywę VAT).

Zakresem stosowania ustawy objęte są również umowy, zgodnie z którymi strona - w zamian za świadczenie pieniężne - korzysta przez pewien okres z określonych rzeczy lub praw. Chodzi o umowy najmu, dzierżawy, leasingu (i to zarówno finansowego, jak i operacyjnego), umowy usługowe oraz zbliżone do nich bądź będące ich kompilacją różnego rodzaju umowy nienazwane itp. Pogląd ten nie budził nigdy większych kontrowersji w polskiej doktrynie, znajduje oparcie w nowej ustawie (zwłaszcza w brzmieniu art. 11). Jest też uzasadniony brzmieniem dyrektywy 2011/7/UE, a zwłaszcza:

- art. 1 ust. 2 dyrektywy, który przewiduje, że ma ona zastosowanie do wszystkich płatności stanowiących wynagrodzenie w transakcjach handlowych,

- motywem 22 dyrektywy, w którym podkreśla się, że przepisy krajowe przyjęte celem implementacji norm unijnych nie powinny stanowić przeszkody dla płatności w ratach lub płatności rozłożonych w czasie,

- motywem 31, art. 2 pkt 9 oraz art. 9 ust. 1 dyrektywy, pozwalającymi na zastrzeżenie własności towarów do czasu zapłaty ich ceny w całości (jest to powszechne rozwiązanie w umowach leasingowych).

Nie ma też wątpliwości, że ustawa powinna mieć zastosowanie do umów dostawy towarów lub świadczenia usług polegających na projektowaniu i wykonawstwie robót publicznych oraz robót budowlanych i inżynieryjno-lądowych. Umowy te obejmuje bowiem wyraźnie swoim zakresem dyrektywa 2011/7/UE (motyw 11).

Ustawa rozszerza zakres przedmiotowy transakcji handlowych objętych jej rygorem w porównaniu z przepisami z 2003 r. Art. 2 poprzedniej ustawy określał bowiem, że dotyczy ona tylko transakcji handlowych zawieranych w związku z działalnością gospodarczą lub zawodową objętych nią podmiotów. W praktyce rodziło to problemy z zakwalifikowaniem jako transakcji podlegających ustawie umów zawieranych przez gminy w celu realizacji ich zadań własnych. Opisany powyżej problem znalazł odzwierciedlenie w orzecznictwie. Sąd Apelacyjny w Poznaniu (w wyroku z 4 lipca 2006 r., sygn. akt I ACa 232/06, LEX nr 214294) uznał, że umowa zawierana w celu realizacji zadań własnych gminy może stanowić transakcję handlową w rozumieniu art. 2 ustawy z 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Możliwość prowadzenia tego rodzaju działalności przez gminy wprost przewidują przepisy o samorządzie gminnym. Sąd argumentował ponadto - oceniając wznoszenie budynku wielorodzinnego z lokalami socjalnymi - że nie ulega wątpliwości, iż gmina, zawierając umowę o realizacje bardzo poważnej inwestycji budowlanej, uczestniczy przez to w obrocie gospodarczym (prowadzi działalność gospodarczą). To działanie ma bowiem charakter zorganizowany, ciągły, podlega regułom racjonalnego gospodarowania i stanowi formę udziału w obrocie gospodarczym. Nie jest jednak niezbędne, aby taka działalność przynosiła określony dochód (zysk).

W uchwale z 13 stycznia 2006 r. (sygn. akt III CZP 124/05) także Sąd Najwyższy uznał, że umowa zawierana w celu realizacji zadań własnych gminy może stanowić transakcję handlową (w tym przypadku chodziło o przetarg na budowę boiska). Uznanie umowy zawieranej w celu realizacji zadań własnych gminy za przejaw działalności gospodarczej pozostaje też - zdaniem SN - w zgodności z celem jak najszerszego stosowania dyrektywy 2000/35/WE w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych.

Sąd Najwyższy w wyroku z 10 kwietnia 2008 r. (sygn. akt IV CSK 28/08) stwierdził z kolei, że działalność inwestycyjna (umowa o roboty budowlane) w zakresie budowy obiektów szkolnych stanowiąca realizacje zadań własnych gminy nie ma cech działalności gospodarczej, a więc nie podlega przepisom o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.

Ocena, czy mamy do czynienia z działalnością gospodarczą podmiotu publicznego, pozostaje aktualna przy transakcjach handlowych zawieranych do 28 kwietnia 2013 r. albo transakcjach zawartych po tej dacie, jeśli są one wynikiem postępowania o udzielenie zamówienia publicznego wszczętego przed 28 kwietnia 2013 r. Nierzadko ostateczna ocena w razie sporu co do płatności odsetek będzie należeć do sądu. Trzeba wówczas zbadać - w kontekście konkretnej sprawy i stanu prawnego - czy dana aktywność ma cechy działalności gospodarczej. Działalność gmin (i innych samorządów oraz podmiotów publicznych) nie ma jednorodnego charakteru, może też mieć charakter gospodarczy (por. postanowienie SN z 19 października 1999 r., sygn. akt III CZP 112/99).

Nowa ustawa wymaga jedynie, aby transakcja handlowa miała związek z wykonywaną działalnością - nie musi to być jedynie działalność zawodowa lub gospodarcza.

Kontrowersje dotyczące transakcji handlowych z podmiotami publicznymi oraz objęcia ich przepisami o terminach zapłaty w transakcjach handlowych nie są zresztą tylko polską specyfiką (por. wyroki ETS: z 25 lutego 2010 r., sygn. akt C-172/08, oraz z 24 maja 2012 r., sygn. akt C-97/11). Linia orzecznicza ETS zmierza jednak do jak najszerszego objęcia tych transakcji przepisami o terminach zapłaty, jak również zapewnienia gwarancji, aby strony transakcji z podmiotami publicznymi nie były dyskryminowane. Jeśli nie jest możliwa taka wykładnia przepisów krajowych, aby zostały uwzględnione regulacje dyrektywy w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych, to sądy krajowe nie powinny w ogóle stosować takich lokalnych przepisów.

Przez podmioty publiczne ustawa nakazuje - odsyłając do przepisów o zamówieniach publicznych - rozumieć:

a) jednostki sektora finansów publicznych (w myśl przepisów o finansach publicznych). Chodzi o organy władzy publicznej (w tym organy administracji rządowej, organy kontroli państwowej i ochrony prawa, sądy i trybunały), jednostki samorządu terytorialnego oraz ich związki, jednostki budżetowe, samorządowe zakłady budżetowe, agencje wykonawcze, instytucje gospodarki budżetowej, państwowe fundusze celowe, ZUS i KRUS wraz z zarządzanymi przez nie funduszami. Ponadto za jednostki sektora finansów publicznych uważa się Narodowy Fundusz Zdrowia, samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, uczelnie publiczne, Polską Akademię Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne, państwowe i samorządowe instytucje kultury oraz państwowe instytucje filmowe, jak również inne państwowe lub samorządowe osoby prawne utworzone na podstawie odrębnych ustaw w celu wykonywania zadań publicznych (z wyłączeniem jednak przedsiębiorstw, instytutów badawczych, banków i spółek prawa handlowego),

b) inne - poza jednostkami sektora finansów publicznych - państwowe jednostki organizacyjne, które nie posiadają osobowości prawnej (m.in. PGL - Lasy Państwowe),

c) instytucje prawa publicznego - chodzi o osoby prawne utworzone w szczególnym celu zaspokajania potrzeb o charakterze powszechnym, które nie mają charakteru przemysłowego ani handlowego (warunkiem dodatkowym jest jednak, że jednostki sektora finansów publicznych lub państwowe jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej pojedynczo lub wspólnie, bezpośrednio lub pośrednio przez inny podmiot finansują je w ponad 50 proc., posiadają ponad połowę udziałów albo akcji, sprawują nadzór nad organem zarządzającym bądź mają prawo do powoływania ponad połowy składu organu nadzorczego lub zarządzającego - przykładowo można tu wymienić spółki komunalne lub przedsiębiorstwa użyteczności publicznej),

d) związki wyżej wymienionych podmiotów (w pkt a-c).

Definicja podmiotu publicznego jest zgodna z art. 2 pkt 2 dyrektywy 2011/7/UE (odpowiada zawartemu tam pojęciu instytucji zarządzającej) i ma znaczenie w związku z następującymi przepisami nowej ustawy:

- art. 5 ustawy stanowiący, że jeśli strony przewidziały w umowie termin zapłaty dłuższy niż 30 dni, to wierzyciel może żądać odsetek ustawowych po upływie 30 dni, liczonych od dnia spełnienia swojego świadczenia i doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, do dnia zapłaty, ale nie dłużej niż do dnia wymagalności świadczenia pieniężnego. Przepis ten nie ma zastosowania do podmiotów publicznych będących jednocześnie podmiotami leczniczymi;

- art. 7 ust. 1 ustawy przewidujący, że w transakcjach handlowych wierzycielowi - bez wezwania - przysługują odsetki w wysokości odsetek za zwłokę określonej w Ordynacji podatkowej, chyba że strony uzgodniły wyższe odsetki, za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty. Przepisu tego nie stosuje się, gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny;

- art. 8 ustawy określający sytuację wierzyciela podmiotu publicznego, zwłaszcza skrócone terminy zapłaty przy dostawach towarów lub świadczeniu usług.

Celem ustawy jest, aby terminy zapłaty w transakcjach handlowych były jak najkrótsze. Nie powinny one, co do zasady, przekraczać 30 dni. Dlatego ustawa przewiduje dodatkowe uprzywilejowanie wierzyciela kosztem dłużnika w razie ustalenia dłuższych terminów zapłaty. Jeśli strony przewidziały w umowie termin zapłaty dłuższy niż 30 dni, to wierzyciel może żądać odsetek ustawowych po upływie pierwszych trzydziestu dni. Licząc te dni, bierze się pod uwagę dzień spełnienia świadczenia przez wierzyciela i doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi. Odsetki ustawowe można naliczać do dnia zapłaty, ale nie dłużej niż do dnia wymagalności świadczenia pieniężnego. Istotna jest regulacja liczenia terminu 30 dni - aby on zaczął biec, konieczne jest nie tylko wykonanie usługi lub dostawa towaru, lecz także doręczenie dłużnikowi faktury lub rachunku. Nie wystarcza więc np. samo doręczenie rachunku lub faktury VAT albo jedynie dokonanie świadczenia usługi lub dostawy towaru (bez doręczenia faktury VAT lub rachunku). W razie sporu co do zajścia tych okoliczności, to wierzyciel (czyli podmiot dochodzący odsetek) zobowiązany jest je wykazać. Zgodnie bowiem z zasadą sformułowaną w art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Analogiczne zasady - z wyłączeniem uprzywilejowania publicznych podmiotów leczniczych - obowiązywały też w starych przepisach (art. 5 ustawy z 2003 r.).

Art. 5 nowej ustawy dotyczy jedynie sytuacji, gdy strony ustaliły w umowie termin zapłaty, a w dodatku jest on dłuższy niż trzydziestodniowy. Z kolei zasady naliczania odsetek w razie braku ustalenia terminu zapłaty przez strony określa art. 6 nowej ustawy. Art. 5 znajdzie też zastosowanie w sytuacjach, gdy strony początkowo ustaliły termin zapłaty, który nie był dłuższy niż 30-dniowy, ale następnie dokonały jego prolongaty (przesunięcia lub wydłużenia).

Nowością, której nie było w starej ustawie, jest regulacja wyłączająca spod obowiązywania art. 5 ustawy podmioty publiczne (ich definicję zawarto w art. 4 pkt 2 ustawy), które jednocześnie są podmiotami leczniczymi. Warto zauważyć, że nie chodzi jedynie o sytuacje, gdy publiczne podmioty lecznicze są dłużnikami, ale również o te, gdy są one wierzycielami. Art. 4 ust. 1 pkt 2-4 ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. z 2013 r. poz. 217) definiuje podmioty lecznicze - będące jednocześnie podmiotami publicznymi - jako:

- samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej,

- jednostki budżetowe, w tym państwowe jednostki budżetowe tworzone i nadzorowane przez niektórych ministrów (obrony narodowej, spraw wewnętrznych oraz sprawiedliwości) lub szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, mające w strukturze organizacyjnej ambulatorium, ambulatorium z izbą chorych lub lekarza podstawowej opieki zdrowotnej,

- instytuty badawcze prowadzące badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie nauk medycznych.

Maksymalny termin zapłaty w transakcjach handlowych, gdy dłużnikiem jest publiczny podmiot leczniczy, ulega (na podstawie art. 8 ust. 2) wydłużeniu z 30 do 60 dni. Rozwiązanie takie jest zgodne z dyrektywą 2011/7/UE, która (m.in. w motywie 25) dopuszcza szczególne traktowanie publicznych jednostek udzielających świadczeń zdrowotnych, w tym zwłaszcza wydłużenie ustawowego terminu płatności do maksymalnie 60 dni kalendarzowych.

Art. 5 ustawy nie jest obecnie jedyną regulacją mającą preferować interesy finansowe samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SPZOZ). Przepis art. 54 ust. 5-6 ustawy o działalności leczniczej przewiduje, że czynność prawna mająca na celu zmianę wierzyciela SPZOZ może nastąpić po wyrażeniu zgody przez podmiot tworzący. Wydanie zgody lub jej odmowa musi uwzględniać analizę sytuacji finansowej i wynik finansowy SPZOZ za poprzedni rok, jak również konieczność zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych. Zgodę wydaje się po zasięgnięciu opinii kierownika SPZOZ, a czynność prawna dokonana z naruszeniem powyższych zasad jest nieważna.

Od 15 grudnia 2008 r. wysokość odsetek ustawowych to 13 proc. w stosunku rocznym. Podstawą prawną ich wprowadzenia jest rozporządzenie z 4 grudnia 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości odsetek ustawowych (Dz.U. z 2008 r. nr 220, poz. 1434 z późn. zm.). Wysokość odsetek ustawowych, na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 359 par. 3 k.c., określa Rada Ministrów.

Żądanie odsetek przez wierzyciela nie jest jego obowiązkiem. Ustawa - zgodnie z założeniami dyrektywy 2011/7/UE - nie zobowiązuje wierzycieli do żądania od dłużników zapłaty odsetek za opóźnienia w płatnościach. Celem ustawy jest jedynie umożliwienie wierzycielowi naliczania odsetek bez uprzedniego powiadomienia o niedokonaniu płatności lub innego podobnego monitu przypominającego dłużnikowi o obowiązku zapłaty.

Odsetki nalicza się od ceny brutto (a więc powiększonej o wszystkie dodatkowe opłaty, podatki itp.). Tak wynika z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z 5 lipca 2001 r. o cenach (Dz.U. z 2013 r. poz. 385). Zgodnie z tym przepisem przez cenę rozumie się wartość wyrażoną w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić za towar lub usługę. W cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług (VAT) oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru lub usługi podlega obciążeniu VAT oraz podatkiem akcyzowym. Jak podkreśla się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (por. wyroki z 25 lutego 2010 r., sygn. akt C-172/08, oraz z 24 maja 2012 r., sygn. akt C-97/11), w cenach towarów i usług mogą być też uwzględniane inne obciążenia podatkowe, w tym podatki ekologiczne. Jeśli ma to miejsce, to do podstawy, od której nalicza się odsetki, wlicza się również te obciążenia fiskalne. Ponieważ nowa ustawa dotyczy również transakcji handlowych zawieranych przez podmioty polskie z zagranicznymi, to powinno się uwzględniać, że w innych państwach członkowskich UE w skład ceny mogą być również wchodzić inne elementy niż jedynie VAT i podatek akcyzowy. W art. 2 pkt 8 dyrektywy 2011/7/UE także podkreśla się, że za należność uznaje się nie tylko kwotę główną, lecz także podatki, cła, opłaty lub koszty wymienione na fakturze lub w równoważnym wezwaniu do zapłaty.

Uprawnienie do naliczania odsetek przysługuje w razie opóźnienia płatności dłużnika. Zgodnie z założeniami dyrektywy 2011/7/UE (zwłaszcza motyw 17, art. 3 ust. 1 pkt b) z opóźnieniem dłużnika mamy do czynienia wtedy, gdy wierzyciel nie dysponuje należną kwotą w stosownym terminie i pod warunkiem że wypełnił swoje zobowiązania prawne i umowne. W przypadku dokonywania przelewów bankowych decydujące znaczenie ma więc nie spóźnione wykonanie polecenia przelewu, lecz spóźnione otrzymanie należnej kwoty przez wierzyciela.

Analogiczne stanowisko zajął Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w wyroku z 3 kwietnia 2008 r. (sygn. akt C-306/06). Trybunał uznał, że nie ma znaczenia moment dotarcia do instytucji finansowej polecenia przelewu oraz jego przyjęcie. Decyduje data uznania należnej kwoty na rachunku wierzyciela. Jednocześnie ETS stwierdził, że dłużnik nie może być odpowiedzialny za opóźnienia, których nie sposób mu przypisać. Niemniej jednak dłużnik powinien znać treść umowy z bankiem, jak również odpowiednie regulaminy bankowe, które określają terminy niezbędne do dokonania przelewów bankowych. Dzięki temu jest on w stanie przewidzieć, kiedy dojdzie do skutecznego przekazania należności, i uniknąć naliczania odsetek za opóźnienie.

Strony transakcji handlowych niekiedy nie określają w umowie terminu zapłaty. Może to powodować dyskryminację strony słabszej ekonomicznie. Dlatego zarówno dyrektywa 2011/7/UE, jak i ustawa zawierają regulacje określające uprawnienia wierzyciela w razie braku umownego terminu zapłaty. Wierzycielowi przysługują wtedy odsetki ustawowe bez odrębnego wezwania do zapłaty po upływie 30 dni po spełnieniu świadczenia (dostawy towaru lub świadczenia usługi oraz otrzymania przez dłużnika faktury bądź rachunku). Odsetki takie można naliczać nie dłużej niż do dnia wymagalności świadczenia określonego w doręczonym dłużnikowi wezwaniu do zapłaty (zwłaszcza w fakturze lub rachunku).

W razie braku określenia terminu zapłaty w umowie, ale uczynienia tego dopiero wezwaniem do zapłaty, uznaje się, że dzień wymagalności świadczenia nie może przypadać wcześniej niż w dniu doręczenia wezwania do zapłaty. Ponadto z treści art. 6 ust. 2 ustawy wynika, że jeśli w wezwaniu do zapłaty zostanie wskazany termin wcześniejszy niż rzeczywista data doręczenia wezwania do zapłaty, to za dzień wymagalności świadczenia uważa się dzień doręczenia wezwania. Wynika to z ogólnej normy zawartej w art. 61 k.c., stanowiącej, że:

- oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, uważa się za złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią,

- oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią.

Zgodnie z art. 78 par. 2 k.c. oświadczenie woli złożone w postaci elektronicznej opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu jest równoważne z oświadczeniem woli złożonym pisemnie. Niemniej jednak ustawodawca przewidział w art. 6 ust. 3 ustawy, że dopuszczalne jest także dokonanie wezwania do zapłaty w postaci elektronicznej, z tym że taki sposób musi zostać przewidziany wprost przez strony w umowie. Ma to z jednej strony uelastycznić obrót gospodarczy, a z drugiej gwarantuje jego bezpieczeństwo (gdyż w większości przypadków możliwe jest wykazanie przejścia korespondencji elektronicznej między stronami).

Art. 7 ust. 2 określa, że we wszystkich transakcjach handlowych terminy zapłaty nie mogą przekraczać 60 dni. Ma to na celu zdyscyplinowanie silniejszych ekonomicznie stron umowy, aby nie narzucały stronom słabszym nadmiernie długich terminów zapłaty.

Zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy we wszystkich transakcjach handlowych wierzycielowi przysługują odsetki w wysokości tak jak za zaległości podatkowe, w razie nieotrzymania zapłaty w terminie. Przepisy wyróżniają jednak sytuacje, gdy dłużnikami są podmioty publiczne - o ile maksymalny termin zapłaty co do zasady wynosi 60 dni, o tyle dłużnik podmiot publiczny musi mieć wyznaczony termin zapłaty nie dłuższy niż 30 dni. Oznacza to w praktyce, że odsetki w wysokości takiej jak dla zaległości podatkowych, w razie gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny, będą naliczane zasadniczo od trzydziestego pierwszego dnia. W pozostałych przypadkach w okresie pomiędzy trzydziestym dniem a terminem zapłaty można naliczać odsetki ustawowe (które są niższe od odsetek od zaległości podatkowych). Tak wynika z art. 5 ustawy, z tym że i tu istnieje wyjątek. Reguła ta nie dotyczy bowiem sytuacji, gdy przynajmniej jedną ze stron transakcji handlowej jest publiczny podmiot leczniczy.

Strony mogą w szczególnych przypadkach ustalić terminy zapłaty dłuższe niż sześćdziesięciodniowy. Niemniej jednak jest to możliwe jedynie pod warunkiem, że ustalenie to nie jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym celem umowy i zasadami współżycia społecznego oraz jest obiektywnie uzasadnione, biorąc pod uwagę właściwość towaru lub usługi. Gdy ustalony w umowie termin zapłaty jest dłuższy niż 60 dni, ale nie jest spełniony warunek pozwalający na takie jego ustalenie, to wierzycielowi, który spełnił swoje świadczenie, po upływie 60 dni przysługują odsetki w wysokości takiej jak od zaległości podatkowych. W praktyce mogą wystąpić problemy z oceną, czy w konkretnym przypadku warunki te zostały spełnione. Spór rozstrzygnie sąd, rozpoznając powództwo o odsetki.

Dyrektywa 2011/7/UE (motyw 18) wskazuje, że powinno się wprowadzić normy dające pewność prawną w odniesieniu do dokładnej daty otrzymywania faktur przez dłużników (w tym w dziedzinie fakturowania elektronicznego). Art. 7 ust. 4 ustawy zawiera domniemania pozwalające na proste ustalenie początku biegu terminu zapłaty w razie, gdy:

- nie można wykazać, w którym dniu nastąpiło doręczenie faktury lub rachunku za wcześniejszą dostawę towarów lub świadczenie usług bądź

- faktura czy rachunek zostały doręczone przed dostawą towaru lub świadczeniem usługi.

W obu tych przypadkach termin zapłaty jest liczony od dnia otrzymania przez dłużnika towaru lub usługi.

Strony transakcji handlowej (z wyłączeniem jednak sytuacji, gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny) mogą ustalić odsetki za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty w wysokości wyższej niż odsetki z tytułu zaległości podatkowych. Niemniej jednak - jak podkreśla orzecznictwo - nie może to odbywać się jednostronnie albo dopiero w fakturze VAT przesyłanej przez wierzyciela dłużnikowi, jeśli wcześniej takich klauzul nie zawierała umowa pomiędzy tymi stronami albo nie zawiera ich przynajmniej umowa przesyłana wraz z fakturą. W tym ostatnim przypadku należy zresztą wysokość proponowanych odsetek uznać jedynie za ofertę (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 11 lutego 1993 r., sygn. akt I ACr 2/93, oraz wyrok SA w Gdańsku z 29 stycznia 1993 r., sygn. akt I Acr 12/93).

Art. 8 ust. 2 ustawy określa, że terminy zapłaty w transakcjach handlowych, w którym dłużnikami są podmioty publiczne (z wyjątkiem publicznych podmiotów leczniczych), powinny wynosić maksymalnie 30 dni. Podmioty publiczne - zdaniem ustawodawcy - korzystają bowiem z bardziej przewidywalnych, bezpiecznych i trwałych źródeł dochodów, warunki zaś dostępu do finansowania mają niejednokrotnie o wiele atrakcyjniejsze niż przedsiębiorcy. Ponadto zagwarantowanie szybkiej płatności przez podmioty publiczne buduje zaufanie do władzy publicznej.

Jednak z uwagi na specyfikę niektórych dostaw towarów i świadczenia usług - wymagającą np. sukcesywnego wykonywania poszczególnych etapów, zaangażowania wielu podwykonawców, przeprowadzenia skomplikowanych i złożonych bądź wieloetapowych procedur - istnieje możliwość wydłużenia terminu zapłaty do maksymalnie 60 dni. Nieuzasadnione wydłużenie terminu zapłaty ponad 30 dni grozi sankcją w postaci naliczenia przez wierzyciela odsetek w wysokości takiej jak od zaległości podatkowych aż do dnia zapłaty. W praktyce niewykluczone są problemy z oceną, czy w konkretnym przypadku warunki te zostały spełnione (analogicznie jak w sytuacji uregulowanej w art. 7 ust. 3 ustawy). Spór rozstrzygnie wtedy sąd, rozpoznając powództwo o odsetki.

W transakcjach handlowych, w których dłużnikami są publiczne podmioty lecznicze, można - co do zasady - stosować maksymalny termin zapłaty wynoszący 60 dni (zamiast 30 dni). Ustawodawca usprawiedliwia to rozwiązanie złożonością procedur przyznawania kontraktów na świadczenie usług medycznych, specyfiką usług w sektorze zdrowia, sytuacją finansową placówek medycznych itp. Niemniej jednak w przypadku dłużników, którymi są publiczne podmioty lecznicze, nie ma już możliwości przedłużenia terminów zapłaty o kolejne 30 dni, gdyż nie ma odpowiedniego zastosowania w tej mierze art. 8 ust. 3 ustawy. W trakcie prac legislacyjnych rozwiązanie to zostało negatywnie ocenione (m.in. przez urząd marszałkowski województwa świętokrzyskiego) jako w praktyce pogarszające pozycję publicznych podmiotów leczniczych, które obecnie powszechnie stosują znacznie dłuższe terminy zapłaty, gdy to one są dłużnikami (np. w długoterminowych umowach usługowych związanych ze sprzątaniem bądź z żywieniem).

Ustawodawca nie zdecydował się z kolei na generalne wydłużenie maksymalnego terminu zapłaty z 30 dni na 60 dni w przypadku wszystkich podmiotów prowadzących działalność gospodarczą o charakterze przemysłowym lub handlowym, mimo że dopuszcza to art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy 2011/7/UE.

Art. 8 ust. 5 ustawy zawiera takie samo rozwiązanie jak art. 7 ust. 4. Chodzi o domniemania pozwalające na proste ustalenie początku biegu terminu zapłaty wtedy, gdy nie można wykazać, w którym dniu nastąpiło doręczenie faktury lub rachunku za wcześniejszą dostawę towarów lub świadczenie usług bądź faktura czy rachunek zostały doręczone przed dostawą towaru lub świadczeniem usługi. W takiej sytuacji termin zapłaty jest liczony od dnia otrzymania przez dłużnika towaru lub usługi.

Przepisy przewidują dodatkowe uprawnienie dla wierzyciela wtedy, gdy strony bezpodstawnie (bez obiektywnego uzasadnienia zastosowania dłuższego terminu) wydłużą termin zapłaty ponad zasadnicze, przewidziane w art. 8 ust. 2 ustawy 30 dni. Zgodnie z art. 8 ust. 4 ustawy wierzycielowi, bez odrębnego wezwania, przysługuje wtedy uprawnienie do żądania odsetek w wysokości takiej jak dla zaległości podatkowych. Analogiczny mechanizm chroniący interesy wierzyciela przewidziano w art. 7 ust. 3 ustawy.

Art. 9 ust. 1 ustawy przewiduje, że maksymalny czas przeznaczony na badanie towaru lub usługi w celu potwierdzenia ich zgodności z umową nie może przekroczyć 30 dni. Ma to dyscyplinować strony transakcji handlowych i zapobiegać omijaniu przepisów o terminach zapłaty przez narzucanie długich okresów badania. Należy jednak pamiętać, że termin 30-dniowy nie zawsze będzie usprawiedliwiony - musi on być obiektywnie uzasadniony (biorąc pod uwagę właściwość towaru lub usługi), jak również zgodny ze społeczno-gospodarczym celem umowy i z zasadami współżycia społecznego.

Zapobiegać nadużyciom (wydłużaniu terminów zapłaty) ma też rozwiązanie przewidziane w art. 9 ust. 2 ustawy. Określa ono zasady liczenia terminu zapłaty w razie badania towaru. Jeśli dłużnik otrzyma fakturę lub rachunek przed dniem rozpoczęcia badania towaru lub usługi lub w trakcie tego badania, to termin zapłaty jest liczony od dnia zakończenia badania towaru lub usługi. Otrzymanie faktury lub rachunku po badaniu oznacza, że procedura ta nie będzie miała wpływu na termin zapłaty, bo liczony on jest wtedy na zasadach ogólnych, czyli od dnia dostarczenia faktury lub rachunku.

Zryczałtowane koszty dochodzenia należności to nowy instrument, którego wprowadzenia wymaga dyrektywa 2011/7/UE. Jego celem jest zwrot wierzycielowi kosztów, jakie poniósł przy dochodzeniu kwoty odsetek należnej mu od dłużnika w transakcjach handlowych (z wyłączeniem tych, gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny), w których wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki w wysokości odsetek za zwłokę przy zaległościach podatkowych za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty. Analogiczne uprawnienie do zryczałtowanych kosztów przysługuje również wtedy, gdy strony uzgodniły wyższą stopę procentową odsetek.

Rekompensata wynosi równowartość 40 euro, a ponadto art. 10 ust. 1 dokładnie określa zasady przeliczania jej na złotówki. Pod uwagę bierze się ostatni dzień roboczy, a nie ostatni w ogóle dzień miesiąca, gdyż NBP nie podaje do publicznej wiadomości średnich kursów walut w soboty, niedziele i święta. Taka formuła przeliczania kursów walut została skopiowana z rozwiązania przewidzianego w art. 87 ust. 4b ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tj. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.), służącego do obliczania zabezpieczeń podatkowych przy zwrotach VAT.

Przyznanie zryczałtowanej kwoty rekompensaty nie wyłącza uprawnienia wierzyciela do dochodzenia rzeczywistych kosztów odzyskania należności. Zgodnie z art. 10 ust. 2 ustawy, gdy koszty te przekroczą kwotę ryczałtową, to wierzycielowi przysługuje ich zwrot (w tym zwłaszcza kosztów postępowania sądowego), pomniejszonych o kwotę przyznanego już ryczałtu. Ustawa nie precyzuje, jakie wydatki wolno wliczyć do kosztów odzyskania należności. Co do kosztów postępowania sadowego, to pomocne może być odesłanie do przepisów ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2010 r. nr 90, poz. 594 z późn. zm.). Ponadto art. 6 dyrektywy 2011/7/UE przesądza, że do kosztów dochodzenia należności należy także zaliczyć wydatki na usługi prawnika lub firmy windykacyjnej.

W trakcie prac legislacyjnych dopuszczalność dochodzenia kosztów wyższych niż zryczałtowane w postępowaniu nakazowym spotkała się z krytyką (opinia prawna Biura Analiz Sejmowych) z powodu możliwości jednostronnego określania tych kosztów przez wierzyciela. Przeczy to bowiem celowi postępowania nakazowego jako metody dochodzenia roszczeń popartych mocnymi dowodami (dokumentami urzędowymi, zaakceptowanymi przez dłużnika rachunkami lub fakturami itp.). Kwoty jednostronnie określone przez wierzyciela mogą też być w praktyce często kwestionowane przez dłużnika, co spowoduje przedłużenie postępowania sądowego ponad zakładany przez dyrektywę 2011/7/UE termin 90 dni. Przedmiotem krytyki była też kwota zryczałtowanej rekompensaty w wysokości równowartości 40 euro. Krajowa Rada Izby Architektów RP podnosiła, że stwarza to pole do nadużyć, zwłaszcza zawyżania kosztów usług przez firmy windykacyjne. Zgadzając się co do zasady z tym argumentem, należy jednak wskazać, że limit ten wynika wprost z art. 6 ust. 1 dyrektywy 2011/7/UE i ustawodawca nie mógł przyjąć go w niższej kwocie bez narażania się na zarzuty sprzeczności takiej regulacji z normami unijnymi.

Wierzyciel ma prawo występować o zryczałtowane koszty dochodzenia należności w dwóch przypadkach. Po pierwsze przy transakcjach handlowych (z wyłączeniem tych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny), gdy wierzycielowi bez wezwania przysługują odsetki w wysokości odsetek za zwłokę od zaległości podatkowych (lub wyższe, jeśli tak ustaliły strony w umowie) za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty (art. 7 ust. 1 ustawy). Drugi przypadek, w którym wierzyciel - dochodząc odsetek - może żądać zryczałtowanych kosztów odzyskiwania należności, to sytuacja uregulowana w art. 8 ust. 1 ustawy. W transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki w wysokości odsetek za zwłokę od zaległości podatkowych za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty, jeśli spełnił on już swoje świadczenie (dostarczył towar lub wykonał usługę), ale nie otrzymał jeszcze swojej należności w terminie wskazanym w umowie lub wezwaniu do zapłaty.

Polskie strony transakcji handlowych dostaw towarów lub świadczenia usług z kontrahentami zagranicznymi powinny się liczyć z tym, że nie wszystkie państwa członkowskie przewidują rozwiązania analogiczne do tego zawartego w art. 10 ust. 2 polskiej ustawy. Dotyczy to zwłaszcza kosztów wynikających z pomocy prawników. Brak odpowiednich przepisów w porządku krajowym może być utrudnieniem w dochodzeniu roszczeń, zwłaszcza że dyrektywa sama w sobie nie stanowi podstawy przyznania zwrotu takich kosztów (por. wyrok ETS z 10 marca 2005 r., sygn. akt C-235/03).

Zapłata za dostawę towaru lub świadczenie usługi może - co do zasady - następować częściami. Naliczanie odsetek za nieterminowe regulowanie należności oraz rekompensaty z tytułu odzyskiwania należności (zarówno zryczałtowane, jak i przekraczające ten limit) obejmują wtedy jedynie niezapłaconą część, a nie całą kwotę należności.

Krajowe i regionalne organizacje gospodarcze mogły występować w imieniu wierzycieli już pod rządami ustawy z 2003 r., ale obecnie ich uprawnienia zostały rozszerzone. Organizacjom takim wolno obecnie występować na wniosek wierzyciela, w jego imieniu i na jego rzecz o zapłatę odsetek w przypadkach, gdy:

- można żądać odsetek ustawowych po upływie 30 dni w sytuacji, jeśli strony transakcji handlowej (z wyłączeniem podmiotu publicznego będącego podmiotem leczniczym) przewidziały w umowie termin zapłaty dłuższy niż 30 dni (art. 5 ustawy),

- można żądać odsetek ustawowych po upływie 30 dni w sytuacji, jeśli termin zapłaty nie został określony w umowie (art. 6 ust. 1 ustawy),

- można żądać odsetek w wysokości takiej jak dla zaległości podatkowych (bądź wyższej, jeśli tak ustaliły strony w umowie) w transakcjach handlowych - z wyłączeniem tych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny - za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty (art. 7 ust. 1 ustawy),

- strony przewidziały w umowie bezpodstawnie termin zapłaty dłuższy niż 60 dni i można dochodzić po upływie sześćdziesięciodniowego okresu odsetek w takiej wysokości jak dla zaległości podatkowych bądź jeszcze wyższych, o ile takie w umowie ustalono (art. 7 ust. 3 ustawy),

- można żądać odsetek w wysokości takiej jak dla zaległości podatkowych w transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty (art. 8 ust. 1 ustawy).

Krajowe i regionalne organizacje gospodarcze mogą również (na podstawie art. 10 ust. 1-2 ustawy) występować na wniosek wierzyciela, w jego imieniu i na jego rzecz o zwrot kosztów odzyskiwania należności:

- w zryczałtowanej wysokości równowartości 40 euro, bądź

- w wysokości przekraczającej zryczałtowaną kwotę równowartości 40 euro, gdy wierzyciel rzeczywiście poniósł koszty przekraczające ten limit.

Art. 13 ustawy stwierdza, że nieważne są wszystkie postanowienia umów, które wyłączają lub ograniczają uprawnienia wierzyciela bądź obowiązki dłużnika w sytuacjach, gdy:

- można żądać odsetek ustawowych po upływie 30 dni w sytuacji, jeśli strony transakcji handlowej (z wyłączeniem podmiotu publicznego będącego podmiotem leczniczym) przewidziały w umowie termin zapłaty dłuższy niż 30 dni (art. 5 ustawy),

- można żądać odsetek ustawowych po upływie 30 dni w sytuacji, jeśli termin zapłaty nie został określony w umowie (art. 6 ust. 1 ustawy),

- można żądać odsetek w wysokości takiej jak od zaległości podatkowych (bądź wyższej, jeśli tak ustaliły strony w umowie) w transakcjach handlowych - z wyłączeniem tych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny - za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty (art. 7 ust. 1 ustawy),

- strony przewidziały w umowie bezpodstawnie termin zapłaty dłuższy niż 60 dni i można dochodzić po upływie sześćdziesięciodniowego okresu odsetek w takiej wysokości jak dla zaległości podatkowych bądź jeszcze wyższych, gdy strony tak ustaliły w umowie (art. 7 ust. 3 ustawy),

- można żądać odsetek w wysokości takiej jak dla zaległości podatkowych w transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty (art. 8 ust. 1 ustawy),

- wierzycielowi przysługuje od dłużnika z tytułu rekompensaty za koszty odzyskiwania należności równowartość kwoty 40 euro (art. 10 ust. 1 ustawy),

- koszty odzyskiwania należności poniesione z tytułu opóźnień w zapłacie w transakcji handlowej (w tym zwłaszcza koszty sądowe) przekroczą kwotę równowartości 40 euro i wierzycielowi przysługuje uprawnienie do dochodzenia ich zwrotu w wysokości ponad ten limit (art. 10 ust. 2 ustawy).

Do klauzul, które najczęściej mogą kolidować z art. 13 ustawy, zaliczyć należy te przewidujące odsetki w niższej wysokości albo skracające okres, za jaki można naliczyć odsetki. Umowne wyłączenie lub ograniczenie uprawnień wierzyciela bądź obowiązków dłużnika wynikających z przepisów o terminach zapłaty w transakcjach handlowych jest też nieważne wtedy, gdy termin zapłaty określony w umowie jest krótszy niż 30-dniowy. Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 28 listopada 2007 r. (sygn. akt V CSK 276/07). Ponadto z dyrektywy 2011/7/UE wynika (motyw 12), że jako rażąco nieuczciwe, a w konsekwencji nieważne, powinny być rozumiane wszelkie zapisy uniemożliwiające naliczanie odsetek, jak również wykluczające prawo do rekompensaty za koszty odzyskiwania należności.

Należy zwrócić uwagę, że właściwe określenie terminów zapłaty ma wpływ nie tylko na nieważność niektórych postanowień umów stron transakcji handlowych, lecz także na zobowiązania podatkowe oraz rozliczenia VAT, CIT i PIT. Szczególne regulacje w tej mierze zawiera ustawa z 16 listopada 2012 r. o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce (Dz.U. z 2012 r. poz. 1342), nowelizująca przepisy podatkowe.

Zgodnie z obecnym stanem prawnym, obowiązującym od 1 stycznia 2013 r., regulacje dotyczące VAT uwzględniają terminy zapłaty w transakcjach handlowych w art. 89a i 89b ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług. Chodzi o:

- konieczność korekty odliczonej kwoty VAT wynikającej z faktury,

- możliwość skorygowania podstawy opodatkowania oraz podatku należnego z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług na terytorium kraju w przypadku wierzytelności, których nieściągalność została uprawdopodobniona.

Brak uregulowania należności (bądź tylko częściowa jej zapłata) za dostawę towarów lub świadczenie usług na terytorium kraju w terminie 150 dni od dnia upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze VAT oznacza dodatkowe obowiązki dla dłużnika. Jest on zobowiązany do korekty odliczonej kwoty podatku wynikającej z faktury w całości bądź w części (w zależności od tego, czy zalega z płatnością całości, czy tylko części). Korekty dokonuje się za okres, w którym upłynął sto pięćdziesiąty dzień od upływu terminu płatności określonego w umowie lub w fakturze VAT. Sankcją dla podatnika za brak dokonania korekty jest dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości 30 proc. kwoty podatku wynikającego z nieuregulowanych faktur, który nie został skorygowany. Sankcję tę nakłada naczelnik urzędu skarbowego.

Podatnik ma też prawo skorygować podstawę opodatkowania oraz podatek należny z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług na terytorium kraju w przypadku wierzytelności (bądź ich części w razie jedynie częściowej zapłaty), których nieściągalność została uprawdopodobniona. Przyjmuje się, że ma to miejsce wtedy, gdy wierzytelność bądź jej część nie została uregulowana lub zbyta w jakiejkolwiek formie w ciągu 150 dni od dnia upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze VAT.

Korekta jest możliwa, gdy dostawy towaru lub świadczenia usług dokonano na rzecz podatnika VAT czynnego, który nie znajdował się w trakcie postępowania upadłościowego lub likwidacji. Ponadto na dzień poprzedzający złożenie deklaracji podatkowej z korektą dłużnik też nie może być w trakcie upadłości bądź likwidacji, a obie strony muszą pozostawać zarejestrowane jako podatnicy VAT czynni. Trzeba również się zmieścić w dwuletnim okresie od daty wystawienia faktury VAT dokumentującej wierzytelność, z tym że liczy się go od końca roku, w którym została wystawiona.

Art. 15b ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.) stanowi, że w razie zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów kwoty wynikającej z faktury VAT (bądź rachunku) należy zmniejszyć koszty uzyskania przychodów o kwotę wynikającą z tych dokumentów, jeśli podatnik nie uregulował należności w terminie 30 dni od daty upływu terminu płatności. Analogicznie jest, gdy nie istniał obowiązek wystawienia faktury VAT lub rachunku, z tym że wtedy uwzględnia się kwotę wynikającą z umowy albo innego dokumentu.

Gdy termin płatności jest dłuższy niż 60 dni - a należność cały czas nie jest uregulowana - to także dokonuje się zmniejszenia kosztów uzyskania przychodów, ale dopiero z upływem 90 dni od daty zaliczenia tej kwoty do kosztów uzyskania przychodów. Proporcjonalnie rozlicza się też koszty uzyskania przychodu w razie jedynie częściowej zapłaty.

Art. 24d ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.) przewiduje szczególne obowiązki dla podatników będących osobami fizycznymi prowadzącymi działalność gospodarczą albo działy specjalne produkcji rolnej. W razie zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów kwoty wynikającej z faktury VAT albo rachunku, umowy albo innego dokumentu podatnik jest zobowiązany do zmniejszenia kosztów uzyskania przychodów o kwotę wynikającą z tych dokumentów, jeśli nie ureguluje jej w terminie 30 dni od daty upływu terminu płatności. Przepisy podatkowe regulują też sytuację, gdy termin płatności jest dłuższy niż 60 dni i jeszcze nie uregulowano zapłaty (na co ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych pozwala jedynie w wyjątkowych przypadkach określonych w art. 7 ust. 2). Wtedy zmniejszenia kosztów uzyskania przychodów o kwotę wynikającą z faktury (rachunku), umowy albo innego dokumentu dokonuje się z upływem 90 dni od daty zaliczenia tej kwoty do kosztów uzyskania przychodów. W razie częściowej zapłaty następuje też tylko częściowe zmniejszenie kosztów uzyskania przychodu.

Obie ustawy dotyczące podatków dochodowych zawierają też analogiczne zasady okresowego rozliczania (najpierw pomniejszania, a następnie - po uregulowaniu należności - powiększania) kosztów uzyskania przychodów, jak również obowiązków podatników w związku z zaliczeniem do kosztów uzyskania przychodów części odpisów amortyzacyjnych w razie nabycia lub wytworzenia środków trwałych, nabycia wartości niematerialnych i prawnych.

Nie jest sprzeczne z art. 13 ustawy (a więc nie jest nieważne) zastrzeżenie w umowie własności towaru do czasu uiszczenia całkowitej ceny. Rozwiązanie takie przewiduje wprost art. 9 dyrektywy 2011/7/UE, wręcz nakazując państwom członkowskim, aby umożliwiały sprzedawcom towarów zastrzeganie ich własności do czasu zapłaty całkowitej ceny, jeśli strony w umowie wyraźnie zamieszczą taką klauzulę. Choć nowa ustawa nie zawiera przepisu o zastrzeżeniu własności, to odpowiednią regulację w tej mierze znajdziemy w art. 589 k.c. Przepis ten przewiduje, że jeśli sprzedawca zastrzegł sobie własność sprzedanej rzeczy ruchomej aż do uiszczenia ceny, to poczytuje się w razie wątpliwości, że przeniesienie własności rzeczy nastąpiło pod warunkiem zawieszającym.

Polscy kontrahenci zagranicznych podmiotów powinni mieć świadomość, że skuteczność zastrzeżenia własności w transakcji handlowej nie jest w Unii Europejskiej uregulowana jednolicie - zależy od przepisów prawa właściwego dla danej umowy (rozstrzyga o tym umowa pomiędzy stronami lub prawo prywatne międzynarodowe). W różnych krajowych porządkach prawnych obowiązują w tej mierze różne regulacje. Orzecznictwo unijne uznaje, że nawet skomplikowane albo pracochłonne procedury zastrzegania własności towarów nie naruszają regulacji dyrektywy w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych (por. wyrok ETS z 26 października 2006 r., sygn. akt C-302/05).

Powstaje wątpliwość, czy zastrzeżenie w umowie pomiędzy kontrahentami wyższych odsetek niż ustawowe bądź odsetki od zaległości podatkowych prowadzi do nieważności takiej klauzuli. W przypadkach gdy ustawa wyraźnie przewiduje taką możliwość, to umowa przewidująca wyższe odsetki nie będzie w tym zakresie nieważna. Orzecznictwo unijne uznaje nawet, że zastrzeganie wyższej wysokości odsetek od wymaganej przez dyrektywę w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych jest nie tylko dopuszczalne, lecz także może być jednym ze sposobów rekompensaty wierzycielowi wydłużenia terminów płatności (por. wyrok ETS z 11 grudnia 2008 r., sygn. akt C-380/06).

Gdy jednak ustawa milczy w tej mierze, to dopuszczalne są dwie interpretacje. Pierwsza uznaje, że stronom nie wolno umownie zmienić wysokości odsetek. Przemawia za nią to, że tam, gdzie jest to dopuszczalne, takie rozwiązanie przewidziano wprost. Ponadto w obecnej ustawie nie ma przepisu, który jednoznacznie dopuszczałby taką możliwość (norma taka istniała natomiast w przepisach o terminach zapłaty w obrocie gospodarczym obowiązujących w latach 2001-2003). Druga interpretacja dopuszcza wyższe odsetki niż wynikające z ustawy. Przemawia za nią argument swobody umów oraz nieważności jedynie takich postanowień umowy, które wyłączają lub ograniczają uprawnienia wierzyciela lub obowiązki dłużnika. Tymczasem zastrzeżenie wyższych odsetek jest korzystne dla wierzyciela, nie zmniejsza też obowiązków dłużnika.

Niemniej jednak należy pamiętać, że zgodnie z art. 359 par. 21 k.c. strony nie mogą zastrzegać odsetek w wysokości wyższej niż odsetki maksymalne. Obecnie jest to czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego, czyli 19 proc. w stosunku rocznym.

Art. 13 ustawy nie uznaje za nieważne postanowienia umowy wydłużającego termin badania towaru lub usługi ponad przewidziane zasadniczo 30 dni. Wydaje się więc, że w niektórych szczególnie uzasadnionych przypadkach wydłużenie terminu badania będzie dopuszczalne ponad okres przewidziany w art. 9 ustawy. Dyrektywa 2011/7/UE (w motywie 26) wręcz wskazuje, że państwa członkowskie powinny dopuszczać taką możliwość np. w przypadku szczególnie złożonych umów, gdy jest to w nich wyraźnie uzgodnione czy zastrzeżone w dokumentacji przetargowej i nie jest rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela.

Art. 10 dyrektywy 2011/7/UE wymaga, aby państwa członkowskie zapewniły uzyskanie tytułu wykonawczego przez wierzyciela (niezależnie od kwoty długu) w terminie 90 dni od dnia wniesienia powództwa. Ustawodawca polski - podobnie zresztą jak w przepisach z 2003 r. - zdecydował, że roszczenia zarówno z tytułu świadczenia, jak i odsetek (a także kosztów odzyskiwania należności, i to zarówno tych zryczałtowanych, jak i przekraczających limit równowartości 40 euro) powinny być dochodzone w postępowaniu nakazowym (art. 4841-497 kodeksu postępowania cywilnego). Sąd rozpoznaje sprawę w tym trybie, gdy w pozwie powód zgłosi odpowiedni wniosek.

Postępowanie nakazowe należy do właściwości sądów rejonowych. Tylko wtedy, gdy wartość przedmiotu sporu przekracza kwotę 75 tys. zł, właściwy będzie sąd okręgowy.

Zaletą postępowania nakazowego jest szybkość i prostota. Sprawy rozpoznawane są na posiedzeniach niejawnych, a ponieważ dochodzenie odsetek jest typowym roszczeniem pieniężnym, to sąd wydaje nakaz zapłaty na podstawie dołączonej do pozwu:

- umowy,

- dowodu spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego (dostawy towaru lub świadczenia usługi), a także

- dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku.

Dopiero w razie braku podstaw do wydania nakazu zapłaty sąd wyznacza rozprawę (chyba że sprawa może być rozpoznana na posiedzeniu niejawnym). Art. 486 par. 2 k.p.c. zawiera też wskazanie dla sądów, aby w sprawach dotyczących transakcji handlowych objętych zakresem ustawy - i to nie tylko o odsetki, lecz także o zapłatę należności głównej - wydawały nakazy nie później niż przed upływem dwóch miesięcy od dnia wniesienia pozwu albo uzupełnienia jego braków. W razie braku podstaw do wydania nakazu zapłaty powinno się w ciągu tych dwóch miesięcy wyznaczyć rozprawę albo posiedzenie niejawne.

Zgodnie z art. 491 par. 1 k.p.c., wydając nakaz zapłaty, sąd orzeka, że pozwany ma w ciągu dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu zaspokoić roszczenie w całości wraz z kosztami albo wnieść w tym terminie zarzuty. Nakaz taki z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności - zainteresowany, wnosząc o dokonanie zabezpieczenia, powinien więc wskazać jego sposób.

Nakaz zapłaty, przeciwko któremu w całości lub w części nie wniesiono skutecznie zarzutów, ma skutki prawomocnego wyroku. Warto jednak pamiętać, że jeśli po wydaniu nakazu zapłaty okaże się, iż pozwany w chwili wniesienia pozwu nie miał zdolności sądowej, zdolności procesowej albo organu powołanego do jego reprezentowania, a braki te nie zostały usunięte w wyznaczonym terminie, to sąd z urzędu uchyla nakaz zapłaty i wydaje odpowiednie postanowienie (art. 4921 par. 2 k.p.c.).

Pozwany wnoszący zarzuty jest ograniczony na kilka sposobów:

- powinien przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, oraz okoliczności faktyczne i dowody,

- naraża się na pominięcie spóźnionych twierdzeń i dowodów (chyba że uprawdopodobni, iż nie zgłosił ich w zarzutach bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności),

- powinien wnieść zarzuty na urzędowym formularzu, jeśli w tej formie złożono pozew,

- do potrącenia można przedstawić tylko wierzytelności udowodnione dokumentami wymienionymi w art. 485 k.p.c. (a więc jedynie niektóre),

- powództwo wzajemne jest niedopuszczalne.

Dopiero w razie prawidłowego wniesienia zarzutów wyznacza się rozprawę i sprawa toczy się dalej już w zwykłym trybie. Sąd ostatecznie wydaje wyrok, w którym albo utrzymuje w mocy nakaz zapłaty (w całości albo w części), albo go uchyla i orzeka o żądaniu pozwu, albo też postanowieniem uchyla nakaz zapłaty i pozew odrzuca lub postępowanie umarza.

Do spraw rozpatrywanych na podstawie starej ustawy z 12 czerwca 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych stosuje się art. 485 k.p.c. w poprzednim brzmieniu. Pozwala to nadal wydawać w nich nakazy zapłaty.

Nowa ustawa swoim zakresem obejmuje również transakcje handlowe z przedsiębiorcami z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym oraz Konfederacji Szwajcarskiej (art. 2 pkt 7 ustawy). Oznacza to, że zastosowanie w dochodzeniu roszczeń z umów transgranicznych znajdą przepisy:

- rozporządzenia nr 44/2001 z 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych,

- rozporządzenia nr 805/2004 z 21 kwietnia 2004 r. w sprawie utworzenia europejskiego tytułu egzekucyjnego dla roszczeń bezspornych,

- rozporządzenia nr 1896/2006 z 12 grudnia 2006 r. ustanawiającego postępowanie w sprawie europejskiego nakazu zapłaty,

- rozporządzenia nr 861/2007 z 11 lipca 2007 r. ustanawiającego europejskie postępowanie w sprawie drobnych roszczeń.

Przepisy proceduralne i egzekucyjne - w razie dochodzenia na podstawie tych rozporządzeń (stosowanych bezpośrednio, bez potrzeby ich implementacji do krajowego porządku prawnego) jakichś roszczeń przed polskimi sądami powszechnymi - zawiera k.p.c. (art. 50515-50537 oraz 11531-115312).

Objęcie roszczeń z tytułu należności głównej, uprawnienia do odsetek oraz rekompensaty za koszty odzyskiwania należności postępowaniem nakazowym nie oznacza, że strony transakcji handlowej nie mogą skorzystać z innych sposobów zabezpieczenia zapłaty. Jednym z nich, który nie jest sprzeczny z dyrektywą 2011/7/UE, jest akt notarialny o dobrowolnym poddaniu się egzekucji (art. 777 k.p.c.). Taki akt notarialny może być bowiem tytułem wykonawczym na równi z nakazem zapłaty wydanym przez sąd.

O objęciu transakcji handlowej regulacjami dotychczasowych przepisów decyduje data zawarcia umowy. Nie ma znaczenia moment dostarczenia towaru lub świadczenia usługi bądź data wysłania lub odebrania faktury albo wezwania do zapłaty. To inne rozwiązanie niż przewidziane w przepisach przejściowych do poprzedniej ustawy, w której zakwalifikowaniu transakcji do reżimu jednej z regulacji (z 2001 lub 2003 r.) przesądzał jednoznacznie dopiero moment dostarczenia towaru bądź świadczenia usługi.

W przypadku transakcji handlowych zawieranych w wyniku przeprowadzenia postępowań o udzielenie zamówienia publicznego wszczętych przed 28 kwietnia 2013 r. stosuje się przepisy dotychczasowe nawet wtedy, gdy będą one zawarte po tej dacie. Wtedy rozstrzyga data wszczęcia postępowania o udzielenie zamówienia, a nie data zawarcia umowy. Dokładne daty wszczęcia postępowania określa ustawa z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych, nierzadko daty te nie są zresztą zależne tylko od woli zamawiającego, ale od momentu oficjalnej publikacji ogłoszeń dokonywanej przez uprawnione do tego organy krajowe i europejskie. Przepisy przewidują kilka trybów udzielania zamówienia (w nawiasach podano przepisy określające datę wszczęcia poszczególnych postępowań):

- przetarg nieograniczony (art. 40 ust. 1-3),

- przetarg ograniczony (art. 48 ust. 1),

- negocjacje z ogłoszeniem (art. 56 ust. 1),

- dialog konkurencyjny (art. 60c ust. 1),

- negocjacje bez ogłoszenia (art. 63 ust. 1),

- zamówienie z wolnej ręki (art. 68 ust. 1),

- zapytanie o cenę (art. 71 ust. 1),

- licytacja elektroniczna (art. 75 ust. 1).

W zależności od trybu udzielania zamówienia dzień jego wszczęcia będzie inny, a w przypadku niektórych trybów może on być nawet oceniany indywidualnie w stosunku do każdego wykonawcy (np. przy negocjacjach bez ogłoszenia albo przy zapytaniu o cenę).

Zasady stosowania dotychczasowych przepisów mogą budzić obawy o ich zgodność z dyrektywą 2011/7/UE. O ile dyrektywa (w art. 12 ust. 4) pozwala państwom członkowskim nie stosować nowych regulacji do umów zawieranych przed 16 marca 2013 r., o tyle wszystkie umowy zawierane już po tej dacie powinny podlegać nowym zasadom. W świetle wymogów dyrektywy kontrowersyjne jest też wyłączenie z zakresu stosowania nowych przepisów transakcji handlowych zawieranych w wyniku przeprowadzenia postępowań o udzielenie zamówienia publicznego wszczętych przed 28 kwietnia 2013 r.

Między ustawą z 2003 r. a obecnymi przepisami jest wiele znaczących różnic, o których warto wiedzieć. Przede wszystkim oba akty prawne różnią się zakresem podmiotowym i przedmiotowym. Stara ustawa z 2003 r.:

- nie obejmowała zakresem podmiotowym przedsiębiorców z państw członkowskich UE oraz EFTA (stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym) oraz Konfederacji Szwajcarskiej,

- dotyczyła również dostaw i usług, do których stosuje się przepis art. 346 ust. 1 lit. b traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, czyli tych związanych z szeroko pojętą wojskowością i bezpieczeństwem narodowym,

- nie obejmowała zwolnienia umów, których przedmiotem jest świadczenie polegające na odpłatnym dostarczaniu towarów lub świadczeniu usług, finansowane w całości lub w części ze środków międzynarodowych instytucji finansowych, których Polska jest członkiem lub z którymi ma zawarte umowy o współpracy, albo pochodzących z bezzwrotnej pomocy UE bądź pochodzących z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności UE,

- nie przewidywała zryczałtowanych kosztów dochodzenia należności,

- nie określała maksymalnej długości terminów zapłaty na 30 bądź 60 dni, choć zasadniczo od trzydziestego pierwszego dnia po doręczeniu dłużnikowi faktury lub rachunku wierzyciel miał możliwość naliczania odsetek.

Ustawa zastępuje przepisy z 2003 r. Do wcześniejszych transakcji (zawartych przez 28 kwietnia 2013 r.) nadal stosuje się przepisy dotychczasowe. Oznacza to w praktyce, że przedsiębiorcy przez najbliższe miesiące, a nawet lata, muszą się liczyć z dwoma reżimami prawnymi nie tylko przy analizie zawieranych przez siebie umów, lecz także w postępowaniach sądowych.

Zasady stosowania przepisów dotychczasowych określa art. 15 ustawy. Obejmują one transakcje handlowe zawarte przed 28 kwietnia 2013 r. Dotychczasowe przepisy obejmą również niektóre transakcje handlowe po 28 kwietnia 2013 r. Dotyczy to transakcji handlowych zawieranych w wyniku przeprowadzenia postępowań o udzielenie zamówienia publicznego, na podstawie przepisów ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych, wszczętych przed 28 kwietnia 2013 r. W przypadku zamówień publicznych o objęciu dotychczasowymi przepisami decyduje więc data wszczęcia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, a nie data transakcji handlowej.

Ponieważ ustawę opublikowano 28 marca 2013 r., wchodzi ona w życie 28 kwietnia 2013 r. Oznacza to, że Polska nieznacznie spóźniła się z implementacją dyrektywy, której powinna dokonać do 16 marca 2013 r.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.