Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Biedronka podgryzała mniejszych

14 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kontrahenci byli informowani o konieczności udzielenia rabatu dopiero na koniec okresu rozliczeniowego, po zrealizowaniu dostaw. Tym samym zawierając umowę, nie wiedzieli, ile zarobią, ponieważ w każdej chwili właściciel Biedronki mógł zażądać pomniejszenia wynagrodzenia poprzez przyznanie dodatkowego rabatu w sobie tylko znanej wysokości. W przypadku niedokonania korekt wcześniejszych faktur z uwzględnieniem tego rabatu dostawcy groziła kara finansowa. Ze względu na siłę rynkową Biedronki dostawcy godzili się na niekorzystne warunki, obawiając się, iż zakończenie współpracy mogłoby oznaczać jeszcze większe straty finansowe.

Tak, zdaniem prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, postępował gigant polskiego rynku sprzedaży Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci sklepów Biedronka. Tomasz Chróstny nałożył na spółkę karę w wysokości ponad 723 mln zł. To największa w historii istnienia urzędu sankcja za wykorzystywanie przewagi kontraktowej.

UOKiK w komunikacie przekazanym prasie podkreśla, że sieci handlowe uzyskują od swoich dostawców różnego rodzaju rabaty, tak aby nabyć produkty w jak najkorzystniejszych cenach. Dobra praktyka i przepisy wymagają, aby cena zakupu towarów ustalana była w wiążącej strony umowie. Może ona dopuszczać udzielenie upustu w momencie sprzedaży do sieci bądź też po osiągnięciu określonych w kontrakcie warunków (np. obrotu na określonym poziomie). Ale żądanie upustów po zapoznaniu się z wynikami sprzedaży z określonego okresu jest niedopuszczalne. Prowadzi to bowiem do nieoczekiwanej dla dostawcy obniżki cen, spadku osiąganych wyników i marż, a także utrudnia planowanie działalności gospodarczej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.