Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Kolejna zmiana „warzywniaka”. Czy na pewno ku stabilizacji rynku?

23 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Określenie przez ustawodawcę, że klient będący inwestorem indywidualnym może nabyć obligacje o wartości nominalnej nie mniejszej niż 40 tys. euro, może przekierować takie osoby do platform crowdfundingowych, gdzie nie obowiązują podobne ograniczenia. To z kolei może narażać klientów na zmniejszenie ochrony w porównaniu z tradycyjnymi ofertami obligacji proponowanymi przez renomowane firmy inwestycyjne.

29 września zeszłego roku w życie weszła większość przepisów ustawy o wdzięcznej nazwie: ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem rozwoju rynku finansowego oraz ochrony inwestorów na tym rynku (Dz.U. z 2023 r. poz. 1723), branżowo nazywanej „warzywniakiem”. O zmianach, które niesie za sobą, napisano i powiedziano już wiele, jednak pewne kwestie spotykają się z brakiem zrozumienia na rynku, budząc pewne refleksje, a nawet sprzeciw. Jedną z nich niewątpliwie jest wprowadzenie minimalnej wartości zapisu na obligacje w ustawie o obligacjach z 15 stycznia 2015 roku (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 2244 ze zm.).

Minimalny zapis dotyczy osób niebędących klientami profesjonalnymi w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 646 ze zm.) – dla ułatwienia w dalszym tekście określmy je mianem inwestorów indywidulnych (w znacznej mierze chodzi o osoby fizyczne). Zmiana, o której mowa powyżej, znajduje się w art. 8a ustawy o obligacjach, który to przepis wprowadza nowość w postaci określenia, iż klient będący inwestorem indywidualnym może nabyć obligacje o wartości nominalnej nie mniejszej niż 40 tys. euro (lub równowartość tej kwoty w polskiej walucie). Ograniczenie to nie obowiązuje, gdy obligacje są dopuszczone do obrotu na zorganizowanym rynku (np. Catalyst) albo mają być przedmiotem wniosku o dopuszczenie do obrotu na takim rynku. Ten swoisty cenzus majątkowy jest analogiczny do ograniczenia w nabywaniu certyfikatów funduszy inwestycyjnych zamkniętych niebędących funduszami publicznymi (gdzie certyfikaty nie są dopuszczone do obrotu zorganizowanego). Wprowadzanie takich ograniczeń, zdaniem ustawodawcy, ma na celu ochronę inwestorów indywidualnych, jednak spotyka się ono także ze stanowczą opozycją ze strony rynku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.