Wiecznie głodne wyszukiwarki
Wydawcy chcą wprowadzenia przepisów dotyczących karmienia cyfrowych algorytmów
Podczas gdy wydawcy prasowi, w Polsce i na świecie, próbują zagwarantować sobie pozycję negocjacyjną w sporach z koncernami technologicznymi (big techami), te już coraz bardziej przypominają wydawców; m.in. o tym przedstawiciele mediów (w tym serwisów cyfrowych) będą rozmawiać z politykami w ramach rozpoczynającego się 10 września Forum Prawa Autorskiego.
Na przykład wyszukiwarka internetowa już nie tylko agreguje treści, lecz także sama je generuje. – Google Search to już Google Answers, usługa prezentująca odpowiedzi. Użytkownik coraz rzadziej przechodzi do strony źródłowej, z której Google pozyskał informacje – mówi mec. Jacek Wojtaś, ekspert Izby Wydawców Prasy i REPROPOLU. Inaczej widzi to Google. Zdaniem Liz Reid, szefowej Google Search, dzięki nowemu podejściu użytkownikowi ma być oferowana większa niż dotychczas różnorodność treści, a strony źródłowe zawierające najwięcej trafnych informacji mają zyskiwać więcej ruchu. A jednak, by móc wygenerować nowego typu odpowiedź, algorytmy uczą się m.in. na treściach dziennikarskich. Domyślnie – za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.