Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Co robić, gdy kontrahent nie płaci

10 listopada 2009
Ten tekst przeczytasz w 37 minut

Skierowanie sprawy do sądu i komornika przeciwko dłużnikowi powinno być ostatecznym krokiem wierzyciela, który chce odzyskać należności. W wielu przypadkach bardziej skuteczna jest mediacja. Zawsze też warto wcześniej zabezpieczyć roszczenia.

Z raportu Krajowego Rejestru Długów i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce z czerwca 2009 r. wynika, że aż 88 proc. przedsiębiorstw nie otrzymuje w terminie płatności od swych partnerów biznesowych. Czasami powodem jest recesja na rynku, a innym razem kryzys bywa pretekstem do przeciągania albo nawet odmowy zapłaty.

Przy zmniejszonym popycie nie każdy przedsiębiorca może pozwolić sobie na wybór kontrahentów. Często alternatywą jest albo dłuższe czekanie na zapłatę, albo strata klienta. Dlatego przynajmniej w stosunku do nowych kontrahentów warto podjąć środki, by sprawdzić ich wiarygodność, dopasować usługi do możliwości płatniczych kontrahenta oraz ustanowić stosowne zabezpieczenia.

W tym zakresie przedsiębiorcy nie są zdani wyłącznie na wywiadownie gospodarcze i firmy windykacyjne, które prowadzą usługi tzw. diagnostyki gospodarczej (zbieranie informacji o sytuacji finansowej kontrahenta i jego wypłacalności). Ustalenia danych o naszym partnerze biznesowym umożliwiają jawne dla wszystkich rejestry publiczne: Krajowy Rejestr Sądowy (obejmujący m.in. spółki handlowe, spółdzielnie, przedsiębiorstwa państwowe), ewidencja (osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą) oraz księgi wieczyste (dane dotyczące nieruchomości). Podstawowe informacje o spółkach handlowych (jawna, partnerska, komandytowa, komandytowo-akcyjna, z o.o., akcyjna) można znaleźć nie tylko w Centralnej Informacji KRS, ale także nieodpłatnie na stronach internetowych Ministerstwa Sprawiedliwości (www.ms.gov.pl). Można w ten sposób uzyskać szybki wgląd do wykazu podmiotów, wobec których ogłoszono upadłość.

Możliwość terminowej zapłaty można zwiększyć, jeśli w chwili powstania długu zobowiązaniu towarzyszy jakaś forma zabezpieczenia osobistego lub rzeczowego. Łatwiej wtedy wyrazić zgodę na rozłożenie spłaty na raty czy też odroczenie terminu zapłaty.

W obrocie rozpowszechniony jest zwłaszcza weksel in blanco z deklaracją wekslową. Weksel taki wierzyciel ma prawo wypełnić w wypadkach określonych w deklaracji - zazwyczaj gdy dłużnik nie zapłaci w terminie. Wniesienie pozwu z weksla jest podstawą wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym (opłata sądowa tylko w kwocie 1/4 całej opłaty). Sam nakaz z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności i jest natychmiast wykonalny po upływie terminu do zaspokojenia roszczenia.

Weksel nie zawsze jest jednak pewnym zabezpieczeniem, bo wprawdzie ułatwia dochodzenie roszczenia w sądzie, ale nie umożliwi odzyskania pieniędzy, jeżeli dłużnik nie ma (przynajmniej oficjalnie) majątku na zaspokojenie wierzyciela. Warto zatem rozważyć też inny rodzaj zabezpieczenia, np. w postaci poręczenia, zastawu czy hipoteki.

Szczególny sposób zabezpieczenia płatności istnieje przy robotach budowlanych. Wykonawca (podwykonawca) na podstawie ustawy o gwarancji zapłaty za roboty budowlane może zażądać od zamawiającego udzielenia gwarancji terminowej zapłaty za wykonanie robót. Jest to możliwe zarówno przy zawarciu umowy, jak i w trakcie realizacji robót. Gwarancją zapłaty jest gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa, a także akredytywa bankowa lub poręczenie banku udzielone wykonawcy robót na zlecenie zamawiającego. Jest to zatem dość pewne zabezpieczenie, gdyż bank jest tu podmiotem trzecim - niezwiązanym umową stron (nie może czynić zarzutów z umowy o roboty budowlane).

Takie żądanie wykonawcy nie może też skutkować wypowiedzeniem umowy przez drugą stroną. Z mocy prawa wypowiedzenia takie byłoby bezskuteczne (art. 3 ust. 2 ustawy). Ustawa określa surowe konsekwencje braku reakcji drugiej strony. Wykonawca, który nie otrzyma gwarancji w terminie, ma prawo przerwać prace. Brak wystarczającej gwarancji zapłaty stanowi bowiem przeszkodę w wykonywaniu robót z winy zamawiającego. Inwestor nie może przy tym odmówić zapłaty wynagrodzenia mimo niewykonania robót, jeśli wykonawca był gotów je wykonać, lecz doznał takiej przeszkody od inwestora. Wykonawca może również w takiej sytuacji odstąpić od umowy.

Niezależnie od tego, czy dla uzyskania zapłaty zdecydujemy się wystąpić od razu na drogę sądową, czy wybierzemy metodę ugodową, wierzyciel w każdym wypadku powinien zadbać o to, aby mieć potwierdzenie wykonania swojego świadczenia (protokół odbioru, pokwitowanie, potwierdzenie przyjęcia towaru itp.). Chodzi tu o pisemne dowody, w których kontrahent (lub upoważnione przez niego osoby) potwierdzi, że przedsiębiorca wywiązał się ze swoich zobowiązań i zasadnie żąda zapłaty.

Najtrudniejsza dowodowo jest sytuacja, gdy nie istnieje dokumentacja w formie pisemnej, czy elektronicznej, która mówiłaby np. o zamówieniu spornej usługi czy towaru i jej wykonaniu (dostarczeniu) przez wierzyciela. Takim dowodem nie może być sama tylko faktura, która jest jedynie dokumentem rozliczeniowym i nie może być traktowana jako umowa zawarta między stronami. Faktura służy dokumentowaniu sprzedaży w celu obliczenia VAT (art. 87 par. 1 Ordynacji podatkowej). Można jednak twierdzić, że podpisanie, a nawet przyjęcie faktury (...) można poczytać stronie nie tylko za oświadczenie wiedzy, ale także woli (zob. uzasadnienie uchwały SN z 10 lipca 2008 r., III CZP 62/2008).

Wymagalność roszczenia należy łączyć z nadejściem ostatniego dnia, w którym dłużnik powinien spełnić świadczenie zgodnie z treścią umowy. Jeżeli termin nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania - zgodnie z art. 455 k.c. - świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Dla celów dowodowych wezwanie takie powinno być wystosowane na piśmie, z potwierdzeniem odbioru, a przynajmniej nadania. Takim wezwaniem do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c. jest faktura, w której określony został termin jej płatności. Warunkiem jest, aby do zakresu obowiązków osoby, która ją sporządziła, należało dokonywanie takich czynności (wyrok SN z 7 lipca 2007 r., IV CK 28/05, LEX nr 180911).

Gdyby strony w umowie wzajemnej nie oznaczyły terminu zapłaty, wówczas zgodnie z art. 488 par. 1 k.c. świadczenia powinny być spełnione jednocześnie (chyba że z umowy, z ustawy albo z orzeczenia sądu wynika co innego). Przykładowo - roszczenie o zapłatę ceny rzeczy sprzedanej staje się wymagalne najpóźniej z chwilą wydania towaru przez sprzedawcę. Zgodnie z uchwałą SN z 18 listopada 1994 r. (III CZP 144/94, OSNIC 1995, nr 3, poz. 47) - jeżeli nie zastrzeżono inaczej, cena towarów wydanych kupującemu wraz z fakturą staje się wymagalna w dacie ich odbioru.

Ochronie wierzycieli o słabszej pozycji przed kredytowaniem drugiej strony służą przepisy ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Stanowią one m.in., że jeśli strony nie określiły w umowie terminu zapłaty, wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za okres od 31 dnia po spełnieniu świadczenia - do dnia zapłaty.

Wezwanie takie należy wysłać na adres podany w umowie albo w ewidencji (gminnej lub KRS). Pisma dla przedsiębiorców podlegających wpisowi do ewidencji, w razie niemożności ich doręczenia z uwagi na nieujawnienie w ewidencji zmiany adresu, na etapie sądowym pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia, chyba że nowe miejsce zamieszkania i adres są sądowi znane (art. 139 par. 3 kodeksu postępowania cywilnego). Jeśli dłużnik wymeldował się i nie pozostawił w urzędzie informacji o swoim nowym adresie, można złożyć wniosek o ustanowienie kuratora dla doręczeń dla osoby nieznanej z miejsca pobytu (art. 143-144 k.p.c.). Wymagać to będzie zaliczki na pokrycie wynagrodzenia kuratora (ok. 1,5 tys. zł). Wcześniej bardziej zasadne może okazać się wystąpienie do ewidencji ludności w gminie albo Wydziału Udostępniania Informacji Departamentu Spraw Obywatelskich MSWiA o udostępnienie danych adresowych dłużnika. Formularz wniosku jest dostępny na stronach urzędów gmin oraz MSWiA.

Jest oczywiste, że z tytułu niezapłaconego rachunku, faktury, czynszu, wierzycielowi przysługuje względem dłużnika roszczenie o zapłatę, którego można dochodzić na drodze sądowej. Problem w tym, że postępowanie sądowe, a później egzekucyjne, może być kosztowne i długotrwałe.

Dlatego warto pomyśleć o ugodowym rozwiązania sporu. W grę może wchodzić np. rozłożenie świadczenia dłużnika na raty bądź rezygnacja z części należnych odsetek. Propozycja polubownego załatwienia sprawy jest istotna, zwłaszcza gdy zależy nam na dalszej współpracy z kontrahentem. To przykład tzw. miękkiej windykacji, w której chodzi o efektywne zaspokojenie wierzyciela, co nie zawsze jest możliwe, jeśli konsekwentnie dążymy do egzekucji komorniczej (ze ściągniętych należności komornik w pierwszej kolejności pokryje swoje koszty i wynagrodzenie - 8-15 proc., w zależności od rodzaju egzekucji).

Niezależnie od tego procedura cywilna wymaga, aby przed wniesieniem pozwu przedsiębiorca wezwał dłużnika do dobrowolnego spełnienia świadczenia. Do pozwu należy dołączyć odpis takiego wezwania i udokumentować, że druga strona je otrzymała (np. przez potwierdzenie odbioru). W razie braku odpisu takiego wezwania, sąd wezwie powoda do jego uzupełnienia, pod rygorem zwrotu pisma. Obecnie regulacja ta dotyczy także postępowania gospodarczego.

Rozwiązaniem może być także mediacja, gdzie na etapie przedsądowym strony same mogą wybrać osobę mediatora, miejsce i czas mediacji. Pamiętać należy, że przez wszczęcie mediacji przerywa się bieg przedawnienia. Ugoda zawarta przed mediatorem ma po jej zatwierdzeniu przez sąd moc ugody zawartej przed sądem (stanowi tytuł egzekucyjny).

Jeśli obawiamy się niepoważnego potraktowania przez dłużnika, dalej idącym rozwiązaniem może być zawezwanie go do próby ugodowej, ale już za pośrednictwem sądu właściwego dla przeciwnika. Od wniosku - zgodnie z art. 23 pkt 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - pobierana jest opłata stała w kwocie 40 zł (a nie - jak od pozwu - 5 proc. opłaty stosunkowej). Zawezwanie także przerywa bieg przedawnienia. Niezależnie od tego - jeżeli przeciwnik bez usprawiedliwienia nie stawi się na posiedzenie ugodowe, sąd na żądanie wzywającego, który wniósł następnie w tej sprawie pozew, uwzględni koszty wywołane próbą ugodową w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie.

Jeśli zachowanie dłużnika wskazuje, że nie chce on dobrowolnie zapłacić i nie widzi możliwości ugody, zasadnie można o tym fakcie powiadomić innych uczestników rynku. Można wysłać dłużnikowi wezwanie do zapłaty ze wskazaniem, że przedsiębiorca współpracuje z biurem informacji gospodarczej i wobec braku płatności zamierza ujawnić dane o dłużniku w rejestrze.

Przekazywanie przez przedsiębiorców informacji gospodarczych o wiarygodności płatniczej innych przedsiębiorców i konsumentów umożliwia ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych. Dotyczy to zwłaszcza danych o zwłoce dłużników w wykonywaniu zobowiązań pieniężnych.

W przypadku konsumentów przedsiębiorcy dane takie mogą przekazać, gdy:

● łączna kwota zobowiązań konsumenta wynosi co najmniej 200 złotych;

● świadczenie jest wymagalne od co najmniej 60 dni;

● upłynął co najmniej miesiąc od wysłania przez przedsiębiorcę listem poleconym, na adres wskazany przez konsumenta, wezwania do zapłaty.

W przypadku przedsiębiorcy dłużnika łączna minimalna suma zobowiązań musi wynosić przynajmniej 500 zł.

Do raportów z BIG-ów mają dostęp inni przedsiębiorcy, którzy w ten sposób mogą sprawdzić wiarygodność kontrahenta. Jeżeli przedsiębiorca dysponuje wyrokiem sądowym, a dłużnik w terminie 30 dni od daty wezwania nie zapłacił należności, można dokonać jego zgłoszenia do rejestru dłużników niewypłacalnych w KRS (formularz KRS-D1). Wierzyciel winien dołączyć do wniosku dowód uiszczenia opłaty w kwocie 300 zł, oryginał lub urzędowo poświadczoną kopię wyroku przeciwko dłużnikowi, dowód wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia oraz oświadczenie, że dłużnik nie spełnił świadczenia w ciągu co najmniej 30 dni.

Niedopuszczalne są natomiast formy zastraszania dłużnika. Nie można grozić mu, że bez tytułu wykonawczego zostaną zajęte jego rachunki, nieruchomości, nachodzić stale w miejscu zamieszkania itp. Tylko komornik jako organ egzekucyjny może dokonać zajęcia wynagrodzenia, rachunku, ruchomości czy innych przedmiotów, i ze skutkiem, że późniejsze rozporządzenie nimi nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy (egzekucję można prowadzić).

Czasami dłużnik celowo unika zapłaty i pozbywa się majątku, z którego można przeprowadzić egzekucję. Działanie takie jest nie tylko czynem niedozwolonym w rozumieniu kodeksu cywilnego, ale także występkiem karnym. Zgodnie z art. 300 kodeksu karnego - kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeśli takie działanie prowadzi po tym, jak zapadł już wyrok sądowy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.

Dla wierzyciela podstawowe znaczenia ma jednak, żeby odzyskać wierzytelność. Środkiem ku temu może być skarga pauliańska (art. 527 k.c.). Zgodnie z jej konstrukcją, jeżeli dłużnik dokonał czynności prawnej, np. darowizny, z pokrzywdzeniem wierzyciela, a osoba trzecia uzyskała w ten sposób korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania takiej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego. Postępowanie to można połączyć z wpisem do księgi wieczystej ostrzeżenia o postępowaniu z art. 527 k.c.

Takie powództwo nie jest jednak sprawą prostą. Aby było skuteczne, należy wykazać szereg przesłanek obiektywnych i subiektywnych:

● pokrzywdzenie wierzycieli,

● uzyskanie korzyści majątkowej przez osobę trzecią,

● działanie dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli,

● wiedza lub możliwość - przy zachowaniu należytej staranności - dowiedzenia się o tym przez osobę trzecią.

Ciężar udowodnienia istnienia tych przesłanek spoczywa przy tym na wierzycielu.

Pamiętając o rygoryzmie postępowania w sprawach gospodarczych (prekluzja dowodowa, obowiązek powołania wszystkich faktów, twierdzeń i dowodów w pierwszych pismach procesowych pod rygorem pominięcia lub odrzucenia), wierzyciel powinien pamiętać o właściwym wskazaniu pozwanego. Przykładowo - pozywając spółkę cywilną, doprowadzi on do odrzucenia pozwu, gdyż spółka cywilna jako taka nie ma zdolności sądowej. W przypadku jednoosobowego przedsiębiorcy pozwanym nie będzie jego firma (w potocznym znaczeniu tego słowa), ale on sam - z imienia i nazwiska, z dodaniem, iż prowadzi działalność gospodarczą pod określoną nazwą.

Jeśli dłużnikiem jest spółka cywilna - wierzyciel powinien pozwać wszystkich jej wspólników. Wprawdzie - zgodnie z orzecznictwem - nie ma tu współuczestnictwa koniecznego, ale umożliwi to prowadzenie egzekucji komorniczej ze wspólnego majątku wspólników spółki (art. 778 k.p.c.).

Jeśli dłużnikiem jest spółka jawna, w której spółka, jak i jej wspólnicy odpowiadają za długi całym swoim majątkiem, wierzyciel może pozwać tylko spółkę, a następnie wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności przeciw jej wspólnikom. Może jednak równocześnie pozwać o zapłatę spółkę i jej wspólników. Wspólnicy odpowiadają jednak za zobowiązania spółki prywatnymi majątkami tylko jeśli majątek spółki nie wystarcza na spłacenie jej długów, a egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna (art. 25 w zw. z art. 31 k.s.h.). Wierzyciel musi więc najpierw podjąć próbę zaspokojenia się z majątku spółki.

Gdy dłużnikiem jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, jako osoba prawna posiada własny kapitał i to od niej przede wszystkim należy egzekwować zapłatę. Zgodnie z kodeksem spółek handlowych - wspólnicy spółki nie odpowiadają swoimi majątkami za zobowiązania spółki z o.o.

Jeśli jednak aktywa spółki nie pozwalają na zapłatę długów, skuteczne może się okazać żądanie zapłaty bezpośrednio od członków zarządu spółki z o.o. z ich prywatnych majątków. Zgodnie z art. 299. par. 1. k.s.h. - jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Bezskuteczność egzekucji wierzyciel może wykazywać w każdy sposób, np. z powołaniem się na bezskuteczne wezwanie spółki do wyjawienie majątku w trybie art. art. 913 k.p.c. lub zaprzestanie działalności przez spółkę. Założenie jest następujące: jeżeli obecni, albo byli członkowie zarządu spółki, w jej imieniu odmówili zapłaty z braku środków, ale nie zgłosili wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, i egzekucja komornicza przeciwko spółce okazała się bezskuteczna, to członkowie zarządu mogą odpowiadać na podstawie art. 299 k.s.h. Wierzyciel ma przy tym wybór: może pozwać wszystkich albo tylko niektórych członków zarządu.

Żeby zwiększyć szansę na skuteczną egzekucję dobrze już w dacie wniesienia pozwu (albo nawet przed jego wniesieniem) wystąpić do sądu o udzielenie zabezpieczenia powództwa. Wystarczy wykazać, że brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie, np. z uwagi na to, że dłużnik usuwa już swój majątek. Niezależnie od wartości przedmiotu sporu wniosek taki nie podlega osobnej opłacie, jeśli przedsiębiorca zgłosi go w pozwie (w innych wypadkach opłata dla zabezpieczenia roszczeń pieniężnych wynosi 100 zł).

Wierzyciel powinien wskazać sposób zabezpieczenia, który zależy zasadniczo od jego wyboru (choć nie może przesadnie obciążać dłużnika). Może on obejmować w szczególności: zajęcie ruchomości dłużnika, wynagrodzenia za pracę, wierzytelności z rachunku bankowego, obciążenie nieruchomości hipoteką przymusową, ustanowienie zakazu zbywania lub obciążania nieruchomości, która nie ma urządzonej księgi wieczystej, czy nawet ustanowienie zarządu przymusowego nad przedsiębiorstwem.

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia sąd rozpoznaje jeszcze przed rozpoczęciem właściwej sprawy na posiedzeniu niejawnym. Podlega on rozpoznaniu bezzwłocznie, nie później jednak niż w terminie tygodnia od dnia jego wpływu do sądu (termin instrukcyjny, często niestety jest przekraczany przez sądy).

Jeżeli przedsiębiorca nie ma zamiaru występować na drogę sądową, by nie wdawać się w długotrwałą batalię z dłużnikiem, a jednocześnie nie chce stracić pieniędzy w całości - może zasadniczo zbyć swoją wierzytelność. Zgodnie z art. 509 par. 1 k.c. - wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew). Zgoda dłużnika jest wymagalna tylko wtedy, gdy wymaga jej ustawa, umowa albo taka potrzeba wynika z właściwości zobowiązania. Zbywca ponosi względem nabywcy odpowiedzialność tylko za to, że wierzytelność mu przysługuje. Nie odpowiada za jego wypłacalność (chyba że taką odpowiedzialność na siebie przyjął).

Przedsiębiorca chce pozwać spółkę jawną o zapłatę z tytułu faktur za dostawę towarów. Wie, że majątek spółki nie wystarczy na jego spłatę, ale obawia się, że w tym czasie wspólnicy mogą wyzbywać się swych majątków osobistych. Przedsiębiorca może przeciwdziałać wyzbywaniu się majątku przez wspólników, w ten sposób, że wniesie powództwo przeciwko wspólnikom, zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Pozwoli to zabezpieczyć powództwo i zwiększyć szansę wierzyciela na zaspokojenie. Wyrok przeciwko wspólnikowi będzie mógł być jednak wykonany dopiero, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna.

W dziale I rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego można znaleźć m.in. dane o majątkowych stosunkach małżeńskich wspólników spółek osobowych, np. o ustanowieniu rozdzielności majątkowej. W dziale IV znajdziemy informacje o zaległościach podatkowych, celnych, jak też wykaz zobowiązań przedsiębiorcy stwierdzonych wyrokiem sądu.

Wniosek o wydanie odpisu z KRS składa się na urzędowym formularzu KRS-COD. Opłata wynosi 60 zł za odpis pełny, 30 zł - za odpis aktualny.

ekspert Europejskiego Centrum Konsultacji Prawnych

Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).

Ustawa z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 ze zm.).

Ustawa z 9 lipca 2003 r. o gwarancji zapłaty za roboty budowlane (Dz.U. nr 180, poz. 1758).

Ustawa z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).

Ustawa z 12 czerwca 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. nr 139, poz. 1323 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.