Enea zapłaci 500 tys. zł kary
Spółka Enea Operator narzucała swoim kontrahentom uciążliwe warunki umów - poinformował UOKiK w oficjalnym komunikacie. Urząd nałożył na spółkę blisko pół miliona złotych kary.
Poszło o niekorzystny dla klientów zapis w umowach o dostawę energii, stosowany w okresie od lipca 2007 do maja 2009 roku.
Klient, podpisując umowę z dostawcą energii, określał, ile prądu będzie w stanie maksymalnie wykorzystać. Na tej podstawie określano tzw. moc przyłączeniową (wielkość kabli, liczbę urządzeń potrzebnych do przesyłu energii). Następnie klient określał, ile z tej energii jest w stanie realnie zużyć (tzw. moc umowna). - Jeżeli jego zakład dotknął kryzys lub dopiero rozpoczął swoją działalność, nie był w stanie wykorzystać całej mocy przyłączeniowej - zwraca uwagę Jarosław Kruger z poznańskiego oddziału UOKiK. - Wtedy Enea automatycznie obniżała moc przyłączeniową do poziomu mocy umownej, a jeśli klient chciał powrócić do pierwotnej wartości mocy przyłączeniowej, musiał za to ponownie zapłacić - tłumaczy rzecznik.
Decyzja nie jest prawomocna, zaś spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Enea ma monopol na dostarczanie energii na terenie zachodniej Polski.
TŻ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu