Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Dębica kontratakuje w wojnie z funduszami PZU

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Maleją szanse na polubowne rozwiązanie konfliktu pomiędzy akcjonariuszami Dębicy: posiadaczem 12 proc. akcji PZU Asset Management a Goodyearem, w którego rękach jest 66 proc. firmy.

Trwający od trzech lat spór o to, czy Dębica sprzedaje taniej opony spółkom z grupy Goodyear, odżył na nowo dwa dni temu. Piotr Góralewski, prezes PZU Asset Management, powiedział, że spółka łamie postanowienie sądu, bo do 2 sierpnia nie przekazała PZU Asset Management dokumentacji dotyczącej cen transferowych i relacji handlowych z 50 firmami z Grupy Goodyear.

Dębica wczoraj przeszła do kontrataku. - PZU pomija rzeczywistą treść postanowienia, w której sąd jasno wskazuje, że Dębica ma przedstawić jedynie te z dokumentów, które nie muszą być przez spółkę przechowywane na podstawie przepisów podatkowych - ripostuje Mariusz Solarz, dyrektor ds. prawnych Firmy Oponiarskiej Dębica. Według niego analiza przeprowadzona przez spółkę wykazała, że wszystkie dokumenty, których zażądał PZU, to dokumenty księgowe i podatkowe. - Zatem te dokumenty, co do których sąd wprost wskazał, że spółka nie ma obowiązku ich przekazania - twierdzi Solarz. Dodaje, że Dębica poinformowała o tym sąd, ale ten jak dotąd nie podjął żadnych kroków w tej sprawie. Według Solarza świadczy to o tym, że sąd uznał wyjaśnienia spółki za przekonujące. - Warto zwrócić uwagę na fakt, że PZU żądał przekazania m.in. każdej pojedynczej faktury wystawionej przez spółkę do grupy Goodyear w ciągu ostatnich pięciu lat i pełnej dokumentacji podatkowej, która była przedmiotem kontroli ze strony urzędu skarbowego np. w 2007 roku - twierdzi Solarz.

Dodaje, że chodzi o około 160 tys. transakcji. Twierdzi też, że postanowienie sądu, o którym mówi PZU, wbrew twierdzeniom ubezpieczyciela nie jest prawomocne. - Sąd zgodnie z art. 240 kodeksu postępowania cywilnego nie jest związany swoim postanowieniem dowodowym i może je stosownie do okoliczności uchylić lub zmienić nawet na posiedzeniu niejawnym - uważa Solarz.

Co na to PZU? - Postanowienie o zabezpieczeniu dowodów jest prawomocne i niezaskarżalne. Kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje trybu jego uchylenia lub zmiany - zapewnia Michał Witkowski, rzecznik prasowy Grupy PZU. Podkreśla, że sąd wyraźnie stwierdził, iż w sytuacji, gdy w spółce muszą pozostać oryginały dokumentów, Dębica zobowiązana jest do przekazania ich kopii. - Okoliczność, iż pewne dokumenty muszą być przechowywane w spółce, nie może więc stanowić podstawy uchylenia się od wykonania postanowienia - twierdzi Witkowski.

Mówi, że po wykonaniu postanowienia sądowego przez Dębicę PZU rozważy wniesienie pozwu odszkodowawczego w związku z okolicznościami ujawnionymi w uzyskanych dokumentach. Ta deklaracja odsuwa więc szanse na polubowne zakończenie sporu. Tymczasem niektórzy analitycy uważali, że postępowanie PZU jest grą mającą na celu odsprzedanie akcji większościowemu akcjonariuszowi.

Cezary Pytlos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.