Dziennik Gazeta Prawana logo

To jeszcze nie koniec reformy prawa spółek

29 czerwca 2018

Dobrą praktyką jest dokonywanie przeglądu zmian przepisów nie rzadziej niż co pięć lat. Ostatnie nowelizacje prawa spółek zostały jednak poddane tak poważnej krytyce, że warto im się przyjrzeć wcześniej.

W ciągu minionych dwóch lat doszło do kilku ważnych zmian prawa handlowego. Dotyczyły one transgranicznych połączeń, obniżenia minimalnego kapitału zakładowego, wprowadziły nowe zasady walnych zgromadzeń akcjonariuszy w spółkach akcyjnych czy zliberalizowały przepisy dotyczące aportów. Podstawowa kontra wobec nowych regulacji ze strony teoretyków prawa sprowadza się do tezy, że burzą one stabilność prawa spółek. Formułowane są także uwagi szczegółowe, niemniej te wydają się oderwane od celu regulacji i od europejskiego kontekstu wyrażonego w motywach implementacji dyrektyw. W Polsce - w przeciwieństwie do innych państw Unii Europejskiej, w tym także często przywoływanych Niemiec - występuje zaskakujące zjawisko tekstocentryzmu rozwijającego się wbrew zdrowemu rozsądkowi. Sprowadza się on do uznania, że nikt w kraju nie potrafi dobrze napisać nowych przepisów. Tymczasem stałość prawa nie jest wartością samą w sobie. To prawda, że jest to wartość, jeżeli prawo jest dobre i odpowiada potrzebom gospodarczym i społecznym. Nie ma jednak praw niezmiennych. A stabilne złe prawo (przede wszystkim to nieodpowiadające współczesności) staje się przy ewoluującym otoczeniu coraz bardziej nieefektywne. Niezrozumiały jest więc zarzut częstych nowelizacji wymuszanych wprowadzaniem dyrektyw do polskiego porządku prawnego. Pominąwszy taką konieczność wynikającą z członkostwa Polski w UE, to już dziś widać, że np. nowela kodeksu spółek handlowych o transgranicznych łączeniach ułatwiła polskim firmom aktywny udział w międzynarodowych operacjach fuzji i przejęć. Ułatwiła je także na polskim rynku. Wszak to praktyka obrotu stworzyła potrzebę łączenia spółek z siedzibą w różnych państwach, a zaakceptował to luksemburski Trybunał Sprawiedliwości. I dzięki nowym regulacjom procedura transgranicznego łączenia jest już stosowana także w Polsce.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.