Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Zakaz zbywania dotyczył tylko akcji założycielskich

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Jeżeli statut spółki akcyjnej zawiera konkretne ograniczenia dotyczące zbycia akcji założycielskich, to nie mogą być one rozciągnięte na obrót innymi akcjami.

Paweł W., Piotr W., Stanisław S. i Barbara L. 14 lutego 1997 r. założyli spółkę akcyjną O. (potem przekształcona w E.). Kapitał wynosił 100 tys. zł i dzielił się na tysiąc akcji po 100 zł. Statut mówił, że wszystkie akcję imienne założycielskie były uprzywilejowanymi i każdej przyznano pięć głosów i wyższą dywidendę. Przywileje gasły z chwilą przeniesienia własności na inną osobę, a ich zbycie poza ograniczeniami wynikającymi z kodeksu spółek handlowych wymagało zgody Rady Nadzorczej. Paweł W. objął 260 akcji. 13 stycznia 2005 r. zawarł z Katarzyną J. umowę sprzedaży 12 imiennych akcji serii A po 10 tys. zł każda, oznaczonych numerami 11-21. W umowie oświadczył, że rada nadzorcza spółki wyraziła pisemną zgodę na sprzedaż za 110 tys. zł, a także, że poinformuje zarząd o sprzedaży i zwróci się o odnotowanie transakcji w księdze akcji imiennych. Katarzyna J. objęła akcje, a ponieważ nie została wpisana w księdze akcyjnej, pozwała spółkę i Pawła W. o ustalenie, że 13 stycznia 2005 r. nabyła 11 akcji imiennych serii A. Pozwani twierdzili, że akcje nie mogły być zbyte w związku z ograniczeniami wynikającymi ze statutu, a zgody rady nadzorczej nie było. Powódka nie ma więc interesu prawnego w wystąpieniu z powództwem.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Uznał, że zastrzeżenie dotyczyło akcji założycielskich, a akcje, o które chodzi, takimi nie były (umowa zawarta w 2005 roku). Zgoda rady nadzorczej na ich sprzedaż nie była potrzebna, a nawet gdyby, to wystarczyło zapewnienie sprzedającego, że miał jej zgodę. Powódka objęła akcje, ale nie została zawiadomiona o walnym zgromadzeniu 25 października 2005 r., natomiast Paweł W. podczas podejmowania tam uchwał wykonywał prawo z głosu z tych akcji. Otrzymał też wyższą dywidendę. W marcu 2006 r. zwrócił się już do spółki E. o wydanie akcji imiennych serii A od 14 do 25 o wartości po 10 tys. zł każda. Twierdził, że w grudniu 2003 r. podjęto uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego. Uchwałami z marca 2006 r. podjętymi przez jednoosobowy zarząd spółki E. i niego stwierdzono, że pierwotne akcje straciły ważność, więc postanowiono wydać nowe, powstałe w wyniku podwyższenia kapitału Stanisławowi S. i Pawłowi W. Uchwała druga mówiła, że dokumenty akcji nie zostały nigdy wydane akcjonariuszom po 19 grudnia 2003 r. i postanowiono o wykreśleniu wszystkich wpisów w księdze akcyjnej jako nieważnych. Powódka miała więc interes prawny do wystąpienia z powództwem i sąd ustalił, że 13 stycznia 2005 r. nabyła ona 11 imiennych akcji serii A, Paweł W. nie jest ich właścicielem i nakazał pozwanej spółce wpisanie jej do księgi akcyjnej jako akcjonariusza.

Pozwani odwołali się, a sąd II instancji zmienił wyrok i oddalił powództwo Katarzyny J., gdyż nie miała ona interesu prawnego w wystąpieniu z nim. Miałaby, gdyby została wpisana do księgi akcyjnej. Zbycie akcji imiennych przed wpisem nie wiąże spółki. Nie było też pisemnej zgody na zbycie. Od tego wyroku Katarzyna J. wniosła skargę kasacyjną, a Sąd Najwyższy uchylił go i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Stwierdził m.in., że sąd apelacyjny nie zauważył, iż k.s.h. nie zastrzega formy pisemnej oświadczenia zbywcy pod rygorem nieważności. Stanowisko o braku interesu prawnego powódki z wystąpieniem z powództwem o ustalenie jest nieprawidłowe.

Tym razem sąd apelacyjny oddalił apelację pozwanych. Uznał, że celem zapisu w statucie był zakaz wprowadzenia do obrotu akcji przed podwyższeniem kapitału zakładowego, a więc dotyczył tylko akcji założycielskich. Ze skargą kasacyjną wystąpił teraz Paweł W., ale SN oddalił ją. W ustnym uzasadnieniu podkreślił, że istotą sporu było to, czy spornych akcji dotyczyło ograniczenie zbytu. Z prawidłowej wykładni statutu wynika, że dotyczyło to tylko akcji założycielskich.

Marta Pionkowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.