Porozumienia muszą być neutralne
Zmowa cenowa może polegać na narzuceniu przez dystrybutora sprzedawcom minimalnej ceny produktów. Jest to jedno z najcięższych naruszeń prawa konkurencji
W przypadku zmowy cenowej rynek nie kształtuje cen naturalnie. Tak też było - w ocenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - z Euromark sp. z o.o. Ten dystrybutor odzieży turystycznej i wspinaczkowej marek Alpinus i Campus w porozumieniu ze sprzedawcami zastrzegł cenę minimalną towarów. Dlatego UOKiK ukarał spółkę kwotą 42429 zł, a jej partnerów handlowych łącznie kwotą 16 352 zł za uczestnictwo w zmowie.
Przedsiębiorcy zawierają porozumienia handlowe na różnych szczeblach obrotu, jednak muszą one być co najmniej neutralne z punktu widzenia prawa konkurencji. Porozumienie będzie więc zakazane zawsze, kiedy wywiera lub choćby może wywrzeć negatywny wpływ na działanie rynku. Chodzi o takie zmowy, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na właściwym rynku. Pozbawiają one bowiem konsumentów możliwości zakupu towarów lub usług po cenie niższej niż ta ustalona niezgodnie z prawem. W takich sytuacjach przedsiębiorcy - strony zmowy nie muszą zabiegać o kontrahentów, np. wyższą jakością produktów lub przez obniżanie cen. Dodatkowo porozumienie z reguły prowadzi do ustalenia cen na poziomie wyższym niż rynkowy - ze szkodą dla konsumentów.
Samo ustalanie cen w porozumieniach może mieć różne formy. Ustawowy zakaz obejmuje ustalenie cen wprost, czyli sztywnych cen na konkretnym poziomie, cen minimalnych, jak również przedziałów cenowych. Niedozwolone są również wszelkie porozumienia dotyczące pewnych składników ceny, np. rabatów czy stawek za godzinę pracy. Nie można w ten sposób regulować też poszczególnych elementów ceny przyjmowanych do ostatecznej kalkulacji ceny sprzedaży. Podobnie niedopuszczalne jest każde inne ograniczenie swobody polityki cenowej, np. przez zastrzeżenie, że ceny nie będą zmieniane bez zgody stron porozumienia, albo że zawsze będą poprzedzone publicznym ogłoszeniem nowego cennika z określonym wyprzedzeniem. Zakazane są też porozumienia co do tych aspektów działalności, które wpływają na ustalenie ceny, tj. warunki gwarancji czy bezpłatne dodatkowe usługi.
W przypadku Euromarku kara byłaby dwukrotnie wyższa, gdyby Euromark nie skorzystał z programu leniency. Jest to w prawie konkurencji rodzaj czynnego żalu. Dzięki niemu możliwe jest zmniejszenie lub nawet odstąpienie od wymierzenia przedsiębiorcy kary. Warunkiem zastosowania leniency jest jednak współpraca z organem kontroli (tj. z UOKIK, będącym częścią Europejskiej Sieci Konkurencji, w skład której wchodzą Komisja Europejska i urzędy antymonopolowe państw członkowskich). Trzeba przy tym ujawnić informacje i dowody świadczące o porozumieniu, zanim kontroler uzyska o nim wiarygodną wiadomość z innych źródeł i zaprzestać działania niezgodnego z prawem najpóźniej w dniu złożenia na siebie doniesienia.
Warto również pamiętać, że przedsiębiorca może zapłacić za naruszenie - choćby nieumyślne - do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. I gdyby nawet nie miał wtedy przychodu, prezesowi UOKiK wolno nakazać zapłatę dwustukrotności przeciętnego wynagrodzenia. Obecnie jest to ok. 700 tys. zł. Dodatkowo prezes może nałożyć i na przedsiębiorcę, i na członków jego organu zarządzającego wiele dodatkowych kar pieniężnych, jeżeli przedsiębiorca - nawet nieumyślnie - nie współdziałał z UOKiK w trakcie postępowań czy kontroli.
@RY1@i02/2011/197/i02.2011.197.21000020a.802.jpg@RY2@
Monika Polkowska, aplikant radcowski w TGC Corporate Lawyers
DNJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu