Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes wie, jaką telewizję masz oglądać

29 czerwca 2018

Mamy wŁasnĄ telewizję kablową, a internet każdy może sobie kupić mobilny - argumentują prezesi spółdzielni mieszkaniowych i nie dopuszczają do swoich budynków konkurencji. Mieszkańców o zdanie nie pytają. Tym dopiero Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyznaje rację

Co łączy spółdzielnie mieszkaniowe z Wysokiego Mazowieckiego, Skierniewic, Mielca, a także osiedla w Poznaniu, Lidzbarku Warmińskim? Nic chlubnego - wszystkim UOKiK udowodnił działanie na szkodę firm z branży telekomunikacyjnej oraz mieszkańców, którym ograniczały wybór dostawcy telewizji i internetu.

W najgorszej sytuacji są lokalne firmy działające w mniejszych miejscowościach. - Im blokowanie dostępu do mieszkańców mocno ogranicza rynek - uważa mecenas Łukasz Bazański z kancelarii itB Legal i jako kolejny przykład podaje radomską spółdzielnię Zodiak, na którą do Urzędu Komunikacji Elektronicznej poskarżył się lokalny operator internetowy. Przeciwko innym trzem spółdzielniom: Energetyk z Wrocławia, im. Stefana Batorego z Łodzi oraz Winogrady w Poznaniu, UOKiK kończy prowadzić postępowania antymonopolowe.

Ale także duzi operatorzy, działający na terenie dużych metropolii, spotykają się z niechęcią niektórych spółdzielni. Jak zapewnia Krzysztof Burmer, dyrektor operacyjny sieci Vectra, relacje firmy z właścicielami zasobów mieszkaniowych są w większości przypadków poprawne, ale zdarzają się sytuacje, gdy spółdzielnie żądają np. opłat za dostęp do budynków lub wręcz całkowicie go blokują. - Dzieje się tak, gdy właściciel jest też operatorem lub udziałowcem sieci telekomunikacyjnej - przyznaje Burmer.

Tak jest choćby w dużej spółdzielni WSMB Chomiczówka w Warszawie. 20 tys. jej mieszkańców nie ma wyboru w kwestii telewizji kablowej. Tylko do skromnej części spośród leżących na jej terenie 90 budynków udało się doprowadzić sieć Aster. Większość bloków nadal obsługuje wyłącznie Telewizja Kablowa Chomiczówka, którą zarządza stowarzyszenie związane ze spółdzielnią. - Po co nam tu inne sieci kablowe czy internetowe. Tylko budynki niszczono by przy ich zakładaniu. Mieszkańcom wystarcza to, co mają - uważa prezes spółdzielni Jan Młynarski, choć - jak ustaliliśmy - mieszkańców o zdanie w tej sprawie nie pytał.

Maciej Chmielowski, starszy specjalista UOKiK: Z punktu widzenia lokatora korzystne jest, żeby na terenie jednego budynku usługi telekomunikacyjne mogło świadczyć jak najwięcej przedsiębiorców. Ich rywalizacja oznacza bowiem niższe ceny i większą dbałość o klienta. Niestety z doświadczeń UOKiK wynika, że niekiedy spółdzielnie mieszkaniowe utrudniają lub wręcz uniemożliwiają operatorom działalność na swoim terenie. Konsument, który uzyska informację, że taka sytuacja ma miejsce, powinien przede wszystkim zwrócić uwagę władzom spółdzielni, że jest to działanie niezgodne z prawem. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, może zawiadomić o tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie zawsze obecność tylko jednego operatora świadczy o dyskryminacji innych podmiotów. Może to być spowodowane np. brakiem opłacalności świadczenia usług w tej lokalizacji.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.