Wspólnik, którego nazwisko trafi do firmy, odpowie za jej zobowiązania bez ograniczeń
Nazwisko komandytariusza, czyli wspólnika mającego ograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania spółki, nie może być umieszczone w firmie spółki komandytowej
Właściciele rodzinnych interesów (rzemieślnicy, usługodawcy, wolne zawody) starają się często wykorzystać renomę nazwiska, na którą pracowało kilka pokoleń, rozwijając swój biznes. Często jest to jednak sprzeczne z prawem lub ryzykowne finansowo.
Jedną z form prowadzenia działalności gospodarczej, w której obowiązują różnego rodzaju zakazy, jest spółka komandytowa. W tej spółce co najmniej jeden wspólnik odpowiada za zobowiązania bez ograniczenia. To komplementariusz. Powinna nim być - przynajmniej co do zasady - osoba, której nazwisko ma przyciągać klientów do spółki, a jednocześnie dawać gwarancję finansową wierzycielom. Odpowiedzialność co najmniej jednego wspólnika (zwanego komandytariuszem) jest zaś ograniczona do określonego w umowie górnego limitu, czyli sumy komandytowej - jej wysokość określa zawarta w formie aktu notarialnego umowa spółki. Wspólnikami - i to zarówno tymi, którzy odpowiadają jedynie do wysokości sumy komandytowej, jak i bez ograniczeń - mogą też być inne podmioty, np. inne spółki handlowe bądź osoby prawne.
Problem wykorzystania znanych nazwisk w firmie spółki komandytowej reguluje kodeks spółek handlowych (k.s.h.). Art. 104 par. 1 i 4 k.s.h. precyzują, że firma spółki komandytowej powinna zawierać nazwisko jednego lub kilku komplementariuszy, np. Kowalski, Bielecki Spółka Komandytowa. Na przeszkodzie umieszczeniu nazwiska komplementariusza nie stoi to że innym komplementariuszem umieszczonym w firmie spółki jest np. osoba prawna (np. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością). Jednak nazwisko komandytariusza, czyli osoby mającej ograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania spółki, nie może być umieszczone w firmie spółki komandytowej. Tak wynika ze zdania pierwszego art. 104 par. 4 k.s.h. Taki błąd zostanie szybko wychwycony przez sąd rejestrowy, który nakaże jego poprawienie.
Zdanie drugie art. 104 par. 4 k.s.h. dopuszcza jednak zamieszczenie nazwiska lub firmy (nazwy) komandytariusza w firmie spółki. Chodzi o przypadek, gdy w firmie spółki komandytowej umieszczona jest nazwa komplementariusza (np. jakiejś innej spółki) zbudowana w oparciu o nazwiska osób będących komandytariuszami np. Bracia Kowalscy, Bracia Jabłkowscy, Bracia Urbanek. Inny przypadek, który może się pojawić w praktyce, to spółka komandytowa kilku osób o tym samym nazwisku. Umieszczenie samego nazwiska komplementariusza (bez imienia albo chociaż jego skrótu) będzie wtedy jednocześnie zamieszczeniem nazwiska komandytariusza. Dlatego - aby uniknąć nieporozumień - lepiej w takim przypadku precyzyjnie określić, o jaką osobę chodzi.
Przepisy przewidują konsekwencje tego swoistego obejścia ograniczeń z umieszczaniem nazwisk w firmie spółki komandytowej. Komandytariusz, którego nazwisko trafi do firmy, odpowiada za zobowiązania spółki wobec osób trzecich nie tylko do limitu określonego sumą komandytową, ale bez ograniczeń. To swoista cena, jaką musi zapłacić za wykorzystanie w spółce swojego renomowanego nazwiska. Ideałem byłoby więc zaniechanie prób umieszczania w firmie spółki komandytowej nazwiska komandytariusza.
Ograniczenia w umieszczaniu nazwiska komandytariusza odnoszą się również do akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej (art. 127 par. 4 k.s.h.). Możliwość zakładania tego rodzaju spółek dopuszczono dziesięć lat temu, tłumacząc, że mogą być one źródłem pozyskania kapitału dla starych firm rodzinnych i ustalonej na rynku renomie. W spółkach takich też występuje co najmniej jeden komplementariusz odpowiadający bez ograniczeń za zobowiązania spółki wobec osób trzecich. Zamiast komandytariuszy są jednak akcjonariusze. Ponieważ jednak spółek komandytowo-akcyjnych jest w Polsce niewiele, to problem z umieszczaniem nazwisk akcjonariuszy w firmach tych spółek jest rzadki.
Wspólnicy spółki komandytowej zdecydowali, że w firmie spółki wykorzystają nazwisko jedynego komandytariusza. Jest no bowiem pozytywnie kojarzone z branżą, w której działa spółka. W takim przypadku wszyscy wspólnicy będą odpowiadać za zobowiązania spółki bez ograniczeń. Komandytariusz, którego nazwisko pojawi się w nazwie spółki, nie uzyskuje jednak przez to takich samych praw jako komplementariusz m.in. do reprezentacji albo do prowadzenia spraw spółki.
@RY1@i02/2011/182/i02.2011.182.210.003b.001.jpg@RY2@
Michał Kosiarski, prawnik, prowadzi firmę konsultingową
Michał Kosiarski
prawnik, prowadzi firmę konsultingową
Ustawa z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu