Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie można zwlekać z żądaniem zaprotokołowania sprzeciwu

29 czerwca 2018

Żądanie zaprotokółowania sprzeciwu przez akcjonariusza, który głosował przeciwko uchwale, powinno nastąpić niezwłocznie po jej powzięciu, to znaczy przed przejściem do następnego punktu porządku obrad.

Na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu pozwanej spółki akcyjnej po przejściu do kolejnego punktu obrad, odczytaniu projektu uchwały nr 5, a w trakcie głosowania nad uchwałą nr 5 pełnomocnik powoda zgłosił żądanie zaprotokółowania sprzeciwu w stosunku do uchwały nr 4. W pozwie skierowanym przeciwko spółce wniósł o uchylenie uchwały nr 4. Sąd okręgowy oddalił powództwo. Apelację wniósł powód.

Sąd apelacyjny oddalił apelację. Sąd okręgowy prawidłowo przyjął, że zgłoszenie przez pełnomocnika powoda podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia spółki żądania zaprotokółowania sprzeciwu do podjętej uchwały nastąpiło po terminie wynikającym z art. 422 par. 1 pkt 2 k.s.h. oraz że nie zachodziły jakiekolwiek przyczyny usprawiedliwiające to opóźnienie. Zatem powodowi nie przysługiwała legitymacja czynna do wytoczenia powództwa o uchylenie uchwały.

Odwołując się do przytoczonych przez sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów doktryny i judykatury, należy przyjąć, że żądanie zaprotokółowania sprzeciwu przez akcjonariusza, który głosował przeciwko uchwale, powinno nastąpić niezwłocznie po jej powzięciu, to znaczy przed przejściem do następnego punktu porządku obrad. Powód, kwestionując powyższą wykładnię przepisu, powoływał się na rozbieżności stanowisk orzecznictwa i doktryny, nie przytaczając jednak żadnego przykładu innej interpretacji określenia "po powzięciu uchwały". Zatem twierdzeń apelacji o naruszeniu art. 422 par. 2 pkt 2 k.s.h. przez jego błędną interpretację nie sposób podzielić. Jak wynika z protokółu nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, reprezentujący powoda pełnomocnik zgłosił sprzeciw do uchwały nr 4 dopiero po przeprowadzeniu głosowania dotyczącego uchwały nr 5. Dowód w postaci zapisu wideo z przebiegu nadzwyczajnego walnego zgromadzenia pozwala uściślić moment zgłoszenia żądania zaprotokółowania tego sprzeciwu na czas tuż przed zamknięciem głosowania nad uchwałą nr 5. Jak wynika z odtworzonego nagrania audiowizualnego, wówczas to do siedzącego za stołem prezydialnym przewodniczącego podszedł pełnomocnik powoda i przekazał mu pewną wiadomość, po czym przewodniczący zamknął głosowanie i oznajmił zabranym, że w międzyczasie wpłynęła do niego informacja jednego z akcjonariuszy o sprzeciwie dotyczącym uchwały nr 4. Następnie poddał pod głosowanie uchwałę nr 5. Po czym pełnomocnik powoda w imieniu własnym i powoda oświadczył obecnym, że zgłasza sprzeciw do uchwały nr 4. Przyjęcie zatem przez sąd okręgowy, że żądanie zaprotokółowania sprzeciwu zostało zgłoszone po powzięciu uchwały nr 5, nie jest zrozumiałe, żądanie to bowiem zostało zgłoszone przez pełnomocnika powoda przewodniczącemu obrad tuż przed zakończeniem głosowania nad uchwałą nr 5, a więc przed jej podjęciem. To uściślenie momentu dopełnienia obowiązku z art. 422 par. 2 pkt 2 k.s.h. nie zmienia jednak w żaden sposób wniosków, że żądanie zaprotokółowania sprzeciwu nastąpiło po czasie wymaganym przepisami ustawy, tj. po przejściu do kolejnego punktu porządku obrad i po przystąpieniu do głosowania już nad kolejną uchwałą.

Oceny tej nie zmienia także eksponowany przez powoda fakt, że przewodniczący nadzwyczajnego walnego zgromadzenia po zakończeniu głosowania nad uchwałą nr 4 i ogłoszeniu wyników głosowania nie zapytał obecnych akcjonariuszy, czy nie zgłaszają sprzeciwu, ani nie oświadczył, że zamyka punkt 6 porządku obrad, którego przedmiotem miała być właśnie uchwała nr 4. Po pierwsze - nie istnieje jakikolwiek wymóg ustawowy takiego sposobu prowadzenia obrad walnego zgromadzenia spółki akcyjnej. Po drugie - powód nie wykazał także, że taki sposób miałby wynikać z ustalonego zwyczaju, jeżeli chodzi o walne zgromadzenie pozwanej spółki. Po trzecie - jego twierdzenia o innej praktyce prowadzenia przez przewodniczącego obrad dzień wcześniej na zwyczajnym walnym zgromadzeniu pozwanej spółki nie zostały poparte żadnymi dowodami. Po czwarte - jak wynika z dowodu w postaci nagrania przebiegu zgromadzenia akcjonariuszy pozwanej spółki, zarejestrowanego na płycie DVD, przed głosowaniem nad uchwałą nr 4 odbyły się jeszcze głosowania nad trzema innymi uchwałami i w żadnym z tych przypadków przewodniczący obrad ani nie zadawał pytania dotyczącego żądania zaprotokółowania sprzeciwu, ani nie oświadczał, że zamyka którykolwiek punkt porządku obrad.

Pełnomocnik powoda, mając zatem na uwadze dotychczasowy przebieg głosowań i nosząc się z zamiarem zgłoszenia sprzeciwu do uchwały nr 4, tym bardziej nie powinien być zaskoczony przebiegiem sytuacji, jaka zaistniała po głosowaniu nad uchwałą nr 4. Opóźnienie w zgłoszeniu zadania było znaczne i nie sposób tego opóźnienia usprawiedliwiać podnoszoną przez powoda sytuacją polegającą na zamieszaniu, głośnym zachowywaniu się grupy pracowników banku. Rzekomy tumult i hałas polegały na kilkusekundowych brawach i nie było przeszkód, by po ich zakończeniu zgłosić żądanie zaprotokółowania sprzeciwu. Twierdzenie skarżącej, że na skutek wadliwego prowadzenia nwz został pozbawiony możliwości wykonywania praw akcjonariusza przez świadome działanie pozwanej (unicestwienie próby podniesienia ręki) nie zostało zgłoszone w pozwie, zatem uznać je należy za sprekludowane. Powód podnosił, że w swoim wystąpieniu przed podjęciem uchwały nr 4 w sposób jednoznaczny deklarował, że będzie głosował przeciwko uchwale nr 4 i zgłosi do niej sprzeciw. Ta jednak okoliczność nie może mieć znaczenia, bowiem żądanie zapisania sprzeciwu powinno być zgłoszone jednoznacznie i stanowczo po powzięciu uchwały, a nie przed jej powzięciem.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23 lutego 2011 r. sygn. akt VI ACa 898/10.

Zgodnie z art. 422 par. 2 k.s.h. prawo do wytoczenia powództwa o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia przysługuje określonym tylko podmiotom. Ich wyliczenie jest wyczerpujące i obejmuje m.in.: akcjonariusza, który głosował przeciwko uchwale, a po jej powzięciu zażądał zaprotokółowania sprzeciwu, akcjonariusza bezzasadnie niedopuszczonego do udziału w walnym zgromadzeniu. Taki sam krąg osób może wytoczyć przeciwko spółce powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały walnego zgromadzenia, sprzecznej z ustawą. W doktrynie uważa się, że krąg tych osób powinien być rozszerzony na likwidatorów (co do nich stosuje się przepisy dotyczące członków zarządu - art. 466 k.s.h.) i kuratorów spółki (jako że zastępują zarząd - taka jest istota powołania kuratora).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.