Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Kiedy przedsiębiorca staje się niewypłacalny i jakie konsekwencje ponosi z tego tytułu

2 października 2012
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

SN odchodzi od rygorystycznej wykładni przesłanek ogłoszenia upadłości. Chodzi o to, aby wierzyciele zbyt często nie wykorzystywali bankructwa jako tańszej alternatywy wobec dochodzenia roszczeń w postępowaniu cywilnym

W obecnych realiach życia gospodarczego częstą sytuacją są zatory płatnicze przedsiębiorców. Mogą one przybierać formę krótkotrwałych opóźnień w regulowaniu zobowiązań wobec wybranych kontrahentów, ale z czasem przerodzić się mogą w stan permanentnego niespłacania długów przedsiębiorcy wobec większości wierzycieli, w tym Skarbu Państwa. Czy każde niepłacenie zobowiązań to już stan niewypłacalności? Jak niewypłacalność przekłada się na ogłoszenie upadłości? I wreszcie, jakie obowiązki spoczywają na kierujących przedsiębiorstwem?

Definicję niewypłacalności zawiera art. 11 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 175, poz. 1361, dalej: p.u.n.), który mówi, że dłużnika uważa się za niewypłacalnego, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Dodatkowo dłużnika będącego osobą prawną (np. spółki kapitałowe) albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, ale mającego zdolność prawną (np. spółki osobowe), uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku. I to nawet, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje.

Zatem stan niewypłacalności opiera się na:

1) niepłaceniu więcej niż 1 zobowiązania pieniężnego

2) wobec więcej niż jednego wierzyciela

3) zobowiązania muszą być wymagalne albo

4) wysokość zobowiązań przewyższa wartość majątku dłużnika, choćby spłacał je na bieżąco.

Czwarta przesłanka jest niezależna od pozostałych (z wyjątkiem wymogu wielości wierzycieli w punkcie 2, który obowiązuje zawsze), przez co może wystąpić samodzielnie albo łącznie z nimi. Znajduje zastosowanie tylko wobec osób prawnych i podmiotów mających zdolność prawną. Badając stosunek wartości majątku do zobowiązań należy przyjąć rynkową wartość majątku dłużnika, a nie bilansową, bowiem najważniejsze jest ustalenie, ile rzeczywiście ów majątek jest wart. Dla stanu niewypłacalności nie ma przy tym znaczenia przyczyna niewykonywania zobowiązań, wartość niepłaconych długów ani rodzaj zobowiązań pieniężnych (podatki, składki na ubezpieczenie społeczne, wynagrodzenia za pracę).

Nową i korzystniejszą dla dłużników interpretację stanu niewypłacalności prezentuje od zeszłego roku Sąd Najwyższy. W wyroku z 19 stycznia 2011 r. (sygn. V CSK 211/10) SN odszedł od rygorystycznej wykładni art. 11, dodając pozaustawowe kryterium ciągłości niepłacenia długów. Niewypłacalność występuje zatem, gdy dłużnik z braku środków przez dłuższy czas nie wykonuje przeważającej części swoich zobowiązań (a nie jak poprzednio, choćby dwóch i to niezależnie od kwoty). Ma to na celu ochronę dłużników przed wykorzystywaniem przez wierzycieli przepisów prawa upadłościowego, jako tańszej alternatywy wobec dochodzenia roszczeń w ramach zwykłego postępowania cywilnego, w sytuacji gdy zaprzestanie płacenia długów ma charakter incydentalny. Wniosek o ogłoszenie upadłości kosztuje 1000 zł, zaś w postępowaniu cywilnym wpis sądowy jest zależny od wartości przedmiotu sporu i może wynosić nawet 100 tys. zł.

Dłużnik - a w przypadku spółek handlowych osoby reprezentujące spółkę - ma obowiązek złożenia do sądu upadłościowego wniosku o ogłoszenie upadłości w ciągu dwóch tygodni od dnia wystąpienia stanu niewypłacalności. Brak wniosku albo niedotrzymanie terminu rodzi wiele następstw dla osób pełniących w przedsiębiorstwie funkcje zarządcze. Przykładowo, sąd upadłościowy może kogoś, kto ze swej winy nie wniósł na czas o ogłoszenie upadłości, pozbawić - na okres od trzech do dziesięciu lat - prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji reprezentanta czy pełnomocnika. Z kolei art. 21 ust. 3 p.u.n. przewiduje odpowiedzialność takich osób za szkodę wyrządzoną wskutek zawinionego niezłożenia w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości.

Szczególną ochronę wierzycieli przewiduje też art. 299 kodeksu spółek handlowych. Mianowicie członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania w razie bezskuteczności egzekucji z jej majątku. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo braku wniosku oraz niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody.

Należy zatem uważnie śledzić stan majątku oraz zobowiązań swego przedsiębiorstwa, aby zdążyć z wnioskiem o ogłoszenie upadłości i tym samym uwolnić się od ryzyka związanego ze stanem niewypłacalności.

@RY1@i02/2012/191/i02.2012.191.21500060a.802.jpg@RY2@

Piotr Zimmerman, radca prawny Zimmerman i Wspólnicy Sp.k.

Piotr Zimmerman

radca prawny Zimmerman i Wspólnicy Sp.k.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.