Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Nowy trend w polskich upadłościach

18 września 2012
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Od pewnego czasu wzrasta liczba wniosków o ogłoszenie upadłości dłużników składanych przez ich wierzycieli. Nasuwa się pytanie o przyczynę takiego trendu. Czy winny jest kryzys, czy może raczej przedsiębiorcy uczą się wykorzystywać postępowanie upadłościowe jako środek nacisku na dłużników?

Prawem każdego wierzyciela jest dochodzenie zaspokojenia swoich roszczeń od dłużnika w każdy prawnie dopuszczalny sposób, w tym w ramach postępowania upadłościowego. W założeniu wniosek o ogłoszenie upadłości dłużnika ma być ostateczną formą dochodzenia wierzytelności, ale prawo nie zawiera nakazu jego stosowania jedynie w ostateczności. Stan niewypłacalności dłużnika będący podstawą do ogłoszenia upadłości jest bowiem od wierzyciela niezależny. Nie można winić wierzyciela za to, że dochodzi swoich roszczeń poprzez postępowanie upadłościowe, jeżeli dłużnik ten jest w stanie niewypłacalności i powinien był samodzielnie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Nie jest możliwe ogłoszenie upadłości dłużnika, który nie jest niewypłacalny. Nie wystarcza bowiem, że dłużnik nie zaspokaja wymagalnych zobowiązań pieniężnych wobec wierzyciela wnioskodawcy.

Dłużnik co do zasady musi mieć co najmniej dwóch wierzycieli dysponujących zaległymi wierzytelnościami pieniężnymi, by jakikolwiek wniosek o ogłoszenie upadłości mógł być uwzględniony. Zgodnie ze stanowiskiem doktryny i orzecznictwa wierzytelności sporne (czyli takie, których istnienie dłużnik co do zasady kwestionuje) nie mogą stanowić podstawy do ogłoszenia upadłości. Ponadto nie powinno się ogłaszać upadłości, gdy zaprzestanie płacenia zobowiązań nie ma charakteru trwałego oraz nie dotyczy istotnej części zobowiązań (czyli nie gdy firma z majątkiem kilku milionów złotych nie zapłaciła wierzycielom kilkuset złotych). Niestety w praktyce zdarza się, że sądy ogłaszają upadłość nawet w tak błahych sprawach - opierając się wyłącznie na literalnej wykładni prawa upadłościowego i naprawczego. Takie przypadki mogą czasami wskazywać na bezprawie sądowe i pociągać za sobą odpowiedzialność Skarbu Państwa. Dłużnicy nie są zatem wobec takich praktyk bezbronni.

Wniosek o ogłoszenie upadłości może służyć wywarciu nacisku na dłużnika. Często także jest stosowany jako tańsza alternatywa dla pozwu wobec niskiej opłaty sądowej (1000 zł w porównaniu z 5 proc. wartości przedmiotu sporu dla pozwów). Jednak jeżeli dłużnik nie jest niewypłacalny, a jedynie nie zaspokoił jednego ze swoich wierzycieli, to nie ma podstaw do ogłoszenia jego upadłości. W takich przypadkach jeśli wierzyciel świadomie składa wniosek o ogłoszenie upadłości wypłacalnego dłużnika, może zostać obciążony kosztami postępowania oraz ponosi odpowiedzialność za szkody spowodowane wnioskiem złożonym w złej wierze. Przekroczenie uprawnień przez wierzyciela nie pozostaje w takim przypadku bezkarne. Korzystający z tej drogi wierzyciele powinni o tym pamiętać.

Skąd ta nagła popularność wniosków wierzycieli? Z jednej strony wierzyciele są coraz bardziej świadomi przysługujących im praw, w tym wynikających z prawa upadłościowego i naprawczego. Z drugiej strony praktyka zalegania z płatnościami ponad dozwolone terminy stała się plagą polskiej gospodarki i może obserwujemy rosnący opór wierzycieli wobec opieszałości dłużników z płaceniem?

Wniosek o ogłoszenie upadłości dłużnika ma być ostateczną formą dochodzenia wierzytelności, ale prawo nie zawiera nakazu jego stosowania jedynie w ostateczności

@RY1@i02/2012/181/i02.2012.181.21500020c.802.jpg@RY2@

Piotr Zimmerman, radca prawny Zimmerman i Wspólnicy Sp. k.

Piotr Zimmerman

radca prawny Zimmerman i Wspólnicy Sp. k.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.