Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Sprzedane srebra rodowe i co z tego wynika

15 listopada 2013
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Wielu wydaje się, że Skarb Państwa może wszystko. W rzeczywistości może dużo mniej

W ostatnim czasie często punktem odniesienia są spółki z udziałem Skarbu Państwa. Padają określenia: "spółka Skarbu Państwa" czy "spółka z udziałem Skarbu Państwa", mające zupełnie odmienne konotacje. Choć dla wielu (polityków, niestety, dziennikarzy itd.) jest to to samo. Podobnie rzecz się ma z określeniami "spółka państwowa", "właścicielem spółki jest państwo". Sprawa jest poważna, skoro ugruntowuje się społeczne przekonanie o nieograniczonych, jak się wydaje, możliwościach państwa.

Tymczasem sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana, a dla wielu wręcz niepojęta. Odniesienie do podmiotów państwowych znajdujemy m.in. w art. 203 ust. 1 Konstytucji RP, art. 34, 40, 441 kodeksu cywilnego, lecz także w orzecznictwie sądowym.

Warto przytoczyć tu uchwałę 7 sędziów SN z 18 czerwca 1991r. (III CZP 38/91), gdzie wyraźnie stwierdza się, że przymiotnik "państwowa" zawarty w określeniu "państwowa osoba prawna" należy rozumieć jako należącą do państwa w zakresie uregulowanym przez prawo cywilne, przede wszystkim w sferze majątkowej. Zdaniem Sądu Najwyższego państwowa spółka to taka, której mienie jest mieniem tylko państwowym (bez "domieszki").

Należy więc spróbować wyjaśnić, kiedy mamy do czynienia z podmiotem państwowym. Problem ten należy rozpatrywać w kontekście trzech elementów: formy prawnej, wyposażenia w majątek państwowy i korzystania z mienia państwowego oraz struktury właścicielskiej.

Przyjąć należy, że z punktu widzenia państwowej osoby prawnej - a więc także państwowej spółki kapitałowej - istotne jest pozostawanie w ekonomicznym związku wyłącznie z państwem, a w sensie prawnym - korzystanie z mienia państwowego. W tym ostatnim przypadku należy to rozumieć jako posiadanie przez Skarb Państwa wszystkich udziałów lub akcji w spółkach kapitałowych.

Istnieje cała grupa podmiotów, które zostały pierwotnie wyposażone w mienie państwowe, m.in. NBP, BGK, przedsiębiorstwa państwowe, państwowe szkoły wyższe, PAN, PAP itd. Istnieje też pewien katalog podmiotów, które zostały wyposażone w mienie państwowe w wyniku czynności upostaciowionej formy państwa, jaką jest Skarb Państwa. Do tych państwowych osób prawnych zaliczyć należy jednoosobowe spółki kapitałowe Skarbu Państwa czy też fundacje, w których jednoosobowym fundatorem był Skarb Państwa. Przyjąć więc należy, że niezależnie od metody tworzenia państwowej osoby prawnej powinna być ona wyposażona w mienie państwowe, uzyskane bezpośrednio od państwa lub jego prawnej postaci - Skarbu Państwa.

Zasadniczym problemem jest kwestia, czy pojęcie własności państwowej jest przenoszalne na inne podmioty i czy wówczas można mówić o państwowej osobie prawnej (spółce państwowej). Czy można uznać za państwową osobę prawną kolejne podmioty tworzone przez podmioty z udziałem Skarbu Państwa, nawet stuprocentowym?

Odpowiedź na takie pytanie jest oczywiście negatywna. Takie formy należy traktować jako niepaństwowe osoby prawne. Źródłem wyposażenia w majątek nie jest majątek państwowy, ale majątek państwowej osoby prawnej. Jednoosobowe spółki Skarbu Państwa mogą być uznane za państwowe osoby prawne, ale już podmioty przez nie utworzone nie są podmiotami reprezentującymi własność państwową.

Jeszcze inne problemy wiążą się nie ze stuprocentowym udziałem kapitałowym, ale z kapitałem większościowym bądź mniejszościowym. Pierwsza sytuacja dotyczy tych wszystkich, gdy udział kapitałowy Skarbu Państwa w spółce przekracza 50 proc., co daje najczęściej ponad 50-proc. większość głosów, która z reguły może wystarczyć do podjęcia uchwały. Ale nie zawsze, w szczególności gdy potrzebna jest większość kwalifikowana, to nawet tak uposażony Skarb Państwa nie da rady samodzielnie podjąć uchwały.

Kolejna grupa spółek to te, w których Skarb Państwa posiada mniej niż 50 proc. udziałów lub akcji. Zasadniczo taki układ kapitałowy nie pozwala na samodzielne "rządzenie", ale przy rozproszonym akcjonariacie poza Skarbem Państwa ten ostatni będzie mógł podejmować skutecznie swoim mniejszościowym statusem uchwały bezwzględną czy nawet kwalifikowaną większością głosów. W jednym (ponad 50 proc. udziałów lub akcji) i w drugim (mniej niż 50 proc. udziałów lub akcji) używa się pojęcia "spółki Skarbu Państwa" czy "spółki państwowe".

Oczywiście jest to jawne nieporozumienie, gdyż chodzi jedynie o spółki z udziałem Skarbu Państwa: większościowym lub mniejszościowym. Sama możliwość podejmowania uchwały na zgromadzeniu wspólników czy walnym zgromadzeniu nie oznacza szczególnego statusu spółek z udziałem Skarbu Państwa, gdyż przepisy prawa wprowadzają cały pakiet hamulców, nawet dla dominującego wspólnika (akcjonariusza).

Problem jest istotny, bo wielu wydaje się, że Skarb Państwa może wszystko, a w rzeczywistości może dużo mniej. Jaskrawym przykładem niech będą spółki z udziałem Skarbu Państwa notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych. I to te spółki, w których Skarb Państwa ma mniejszościowy pakiet akcji (np. PKN Orlen - 27,5 proc.; Tauron - 30,1 proc.; KGHM - 31,8 proc.; Grupa Azoty - 33 proc.; Ciech - 38,7 proc.). Publiczny obrót powoduje, że nie da się pogodzić mocarstwowej pozycji państwa z regułami rządzącymi spółkami publicznymi. Nie można też zapomnieć o zasadzie równego traktowania akcjonariuszy (wspólników) - art. 20 k.s.h. - czy o przepisach chroniących akcjonariuszy (wspólników) mniejszościowych.

Nie da się, a w każdym razie nie powinno łączyć ładu korporacyjnego (powiązanego z nią odpowiedzialnością) ze snami o świetlanej przeszłości. Skoro Skarb Państwa wyzbył się sreber rodowych, to po prostu ich nie ma. Nie można zjeść części jabłka i mieć całe jabłko. Dlatego należy wreszcie zrozumieć, że cała grupa podmiotów - choć ważna z punktu widzenia czy to narodowych interesów, czy bezpieczeństwa państwowego (energetycznego, obronnego itp.), czy w końcu z punktu widzenia społecznego (duże zatrudnienie na danym terenie) - w pewnym momencie przestaje być spółką Skarbu Państwa. Może być najwyżej spółką z udziałem Skarbu Państwa, większościowym czy mniejszościowym. I w zależności od tego Skarb Państwa tyle może, ile może.

Trzeba sobie uświadomić, że nie są to też spółki państwowe, ale spółki prywatne, rządzące się regułami rynkowymi. Warto, aby zapamiętali to ci wszyscy, którzy ciągle myślą, że państwo może wszystko. Nie może.

Należy spróbować wyjaśnić, kiedy mamy do czynienia z podmiotem państwowym. Problem ten należy rozpatrywać w kontekście trzech elementów: formy prawnej, wyposażenia w majątek państwowy i korzystania z mienia państwowego oraz struktury właścicielskiej

@RY1@i02/2013/221/i02.2013.221.07000080a.803.jpg@RY2@

Fot. Wojtek Szabelski

Prof. zw. dr hab. Andrzej Kidyba kierownik Katedry Prawa Gospodarczego i Handlowego na UMCS w Lublinie

Prof. zw. dr hab. Andrzej Kidyba

kierownik Katedry Prawa Gospodarczego i Handlowego na UMCS w Lublinie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.