We franczyzie sztywne ceny sprzedaży są niedozwolone
Jak ocenić wydaną pod koniec czerwca przez prezes UOKiK precedensową decyzję w sprawie polityki cenowej w sieciach franczyzowych (chodziło o spółkę Sfinks Polska - red.)?
Prezes UOKiK uznała, że ustalanie sztywnych cen sprzedaży produktów oferowanych w sieci franczyzowej stanowi niedozwolone porozumienie cenowe ograniczające konkurencję. Zdaniem UOKiK, o ile organizator sieci ma prawo wymagać od jej uczestników jednolitego standardu dotyczącego m.in. wyglądu placówek czy jakości obsługi, o tyle nie może niezależnym przedsiębiorcom, jakimi są franczyzobiorcy, wskazywać sztywnych lub minimalnych cen odsprzedaży. Choć treść decyzji wydaje się pozostawać w zgodzie z przepisami prawa konkurencji, wywołuje kontrowersyjne wśród uczestników sieci franczyzowych. Mimo że formalnie są oni niezależnymi przedsiębiorcami, to jednocześnie czują się częścią jednego organizmu gospodarczego. Często muszą partycypować finansowo w akcjach promocyjnych, z których skutków korzystają nie tylko oni, ale także inni uczestnicy sieci. Dlatego z czysto biznesowego punktu widzenia konkurencja cenowa z innymi franczyzobiorcami może kłócić się z koncepcją współpracy w ramach sieci. Zapowiedziano już odwołanie od decyzji prezes UOKiK do sądu. Wydaje się, że niezależnie od istniejących obecnie rozwiązań prawnych, należy wprowadzić bardziej precyzyjne regulacje dotyczące relacji franczyzowych w odniesieniu do zasad konkurencji.
Jakie mogą być praktyczne skutki rynkowe decyzji UOKiK?
Może ona spowodować zmiany w dotychczasowych zasadach franczyzy. Należy oczekiwać, że UOKiK opierając się na informacjach zebranych w trakcie postępowania będzie bacznie śledził ustalanie cen w sieciach franczyzowych. A jest ich naprawdę dużo. Na zasadach franczyzy funkcjonuje wiele restauracji, sklepów czy punktów usługowych. Należy przy tym pamiętać, że potencjalne ryzyko dotyczy wszystkich sieci, a nie tylko tych największych. W przypadku bowiem jednego z najcięższych naruszeń prawa konkurencji, jakim są niedozwolone porozumienia cenowe, mały udział w rynku członków porozumienia nie stanowi okoliczności zwalniającej od odpowiedzialności.
Czy zatem w ogóle nie można uzgadniać cen sprzedaży w ramach sieci franczyzowej?
W świetle obowiązującego prawa i orzecznictwa, w każdej relacji wertykalnej - w tym franczyzowej - nie powinno się uzgadniać sztywnych i minimalnych cen sprzedaży. Oba ich rodzaje blokują bowiem możliwości przedstawienia nabywcom bardziej atrakcyjnej oferty. W odróżnieniu od cen sztywnych i minimalnych, co do zasady dozwolone są ceny maksymalne i sugerowane. Ceny maksymalne to takie, których dystrybutor (franczyzobiorca) nie może przekroczyć. Jest to korzystne dla konsumentów, którym zapewnia się atrakcyjniejsze warunki zakupu. Stosowanie cen maksymalnych tylko wyjątkowo może być uznane za naruszenie prawa konkurencji, np. gdy podmiot o silnej pozycji rynkowej wymaga od swoich kontrahentów stosowania zaniżonych cen odsprzedaży, aby wyeliminować z rynku konkurentów niemogących sprostać takim warunkom. Z kolei ceny sugerowane to jedynie niewiążące wskazówki dla kontrahentów, jaki poziom cen odsprzedaży dostawca uznaje za odpowiedni. Gdy kontrahenci stosują się do tych sugestii dobrowolnie, to nie można mówić o naruszeniu prawa konkurencji, nawet jeżeli efektem dostosowania się do sugestii jest spójna polityka cenowa na rynku. Gdy jednak jednolitość tej polityki jest efektem formalnych czy nieformalnych zachęt bądź gróźb ze strony dostawcy, to można już mówić o niedozwolonym narzucaniu cen.
@RY1@i02/2013/129/i02.2013.129.18300100a.802.jpg@RY2@
Marcin Kolasiński radca prawny, partner w kancelarii Baker & McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy
Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu