Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Naruszanie praw do znaku może słono kosztować

27 listopada 2014
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Analiza DGP

W doktrynie dużo mówi się na temat ogromnej roli zabezpieczenia w sprawach dotyczących naruszenia praw do znaku towarowego. Podkreśla się, jak istotne w takich przypadkach jest natychmiastowe przerwanie bezprawnej działalności. O ile bowiem stan naruszenia utrzymywałby się przez dłuższy czas, jego negatywne następstwa (utrata wartości ekonomicznej, siły odróżniającej, a nawet renomy oznaczenia) byłyby z reguły niemożliwe do odwrócenia. Nawet zatem prawomocne wygranie sporu - z uwagi na upływ czasu - nie dawałoby uprawnionemu należytej ochrony.

Stąd w przypadku naruszenia znaku kluczowe jest uzyskanie zakazu naruszeń na czas trwania procesu w drodze postanowienia o zabezpieczeniu. Ale zakaz naruszenia prawa do znaku wydany w ramach postępowania zabezpieczającego będzie spełniał swoją rolę jedynie wtedy, gdy zapewnione zostanie, jego przestrzeganie. Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie w maju 2012 r. dała sądom bardzo istotne narzędzie w tym zakresie. Otóż zgodnie z art. 7562 k.p.c., sąd, na wniosek uprawnionego, może w postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia zagrozić obowiązanemu obowiązkiem zapłaty określonej sumy pieniężnej na rzecz uprawnionego na wypadek naruszenia obowiązków określonych w tym postanowieniu.

Jedno z ostatnich orzeczeń Sądu Okręgowego w Warszawie (orzeczenie XXII Wydziału Sądu Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych z 1 września 2014 r., sygn. akt XXII GWo 48/14) dostarcza niezwykle ciekawego przykładu zastosowania tej instytucji. Rozstrzygnięcie w przedmiocie zabezpieczenia (wykonalne, ale w chwili obecnej nieprawomocne z uwagi na wniesienie zażalenia) zapadło na tle sporu dwóch spółek z branży spożywczej. Spółka X (uprawniona) działa w branży od przeszło 10 lat. Wprowadza do obrotu swoje produkty pod zarejestrowanym znakiem towarowym, który zarazem jest nazwą jej przedsiębiorstwa. Spółka Y rozpoczęła działalność na początku bieżącego roku, a została założona przez osoby wywodzące się ze spółki X. Spółka Y zaczęła wprowadzać na rynek identyczne towary pod podobnym (choć nie identycznym) oznaczeniem, które wykorzystane zostało także jako oznaczenie jej przedsiębiorstwa. Spółka Y szybko uzyskała też znaczącą pozycję rynkową, a jej produkty zaczęły wypierać ze znanych sieci handlowych produkty starszej spółki X. Pojawiły się przypadki konfuzji wśród klientów - korespondencja kierowana do spółki Y trafiła kilka razy do spółki X.

Sąd w toku postępowania uznał, że doszło do naruszenia prawa do znaku towarowego w związku z używaniem znaku podobnego w odniesieniu do towarów identycznych. Wskazał także, że aby nie wystąpiły dalsze niekorzystne dla uprawnionego skutki, konieczne jest niezwłoczne udzielenie mu ochrony - dopuszczenie bowiem do dalszego bezprawnego naruszania znaku może spowodować utratę jego wartości ekonomicznej, narażając uprawnionego na szkodę. W ramach zabezpieczenia roszczenia o zakazanie naruszeń praw do znaku towarowego sąd zakazał więc spółce Y:

oferowania (w tym za pośrednictwem internetu) oraz wprowadzania do obrotu produktów w opakowaniach oznaczonych spornym znakiem,

używania tego oznaczenia w dokumentach handlowych, w tym w cennikach oraz korespondencji z kontrahentami,

używania oznaczenia w firmie w związku z oferowaniem produktów identycznych z tymi oferowanymi przez spółkę X.

Co kluczowe w tej sprawie, sąd na podstawie art. 10511 k.p.c. zagroził spółce Y obowiązkiem zapłaty na rzecz powoda kwoty 25 tys. zł za każdy dzień kontynuowania bezprawnych działań. Taka wysokość kwoty, której zapłaty może żądać uprawniony w przypadku naruszenia zakazu, jest rzadko spotykana w praktyce orzeczniczej sądów polskich. Zwykle kary te mają charakter wręcz symboliczny (np. 500 zł za każdy dzień), a tym samym wątpliwe jest, aby mogły pełnić funkcję rzeczywistego gwaranta wykonania obowiązków wskazanych w postanowieniu o zabezpieczeniu.

Decyzja sądu w tej sprawie bardzo pozytywnie zaskakuje, a zarazem pokazuje, że decyzje sądowe mogą uwzględniać biznesowy aspekt sporu. Jest oczywiste, że jedynie widmo dotkliwych sankcji finansowych może zapewnić skuteczne przestrzeganie zakazu naruszania praw do znaku.

Aneta Pankowska

 radca prawny RKKW - Kwaśnicki, Wróbel & Partnerzy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.