Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Mediacje dla rozwiązywania sporów gospodarczych to kwestia racji stanu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Beznadziejnie długi czas oczekiwania na rozstrzygnięcie gospodarczych spraw sądowych, ogromne koszty procesu, trauma w związku z koniecznością prowadzenia sporu przed sądem - to problemy cechujące normalne stosunki gospodarcze w każdym kraju na świecie. Polska nie jest wyjątkiem. Przeciążone sądy, wieloletni proces, niekończące się odraczanie rozpraw - to zjawiska powszechnie znane.

Odpowiedzią na przeciążenie systemu sądowego są metody alternatywnego rozwiązywania sporów gospodarczych, czyli alternative dispute resolution (ADR). Spośród nich najbardziej właściwą i w pełni oddającą jej nazwę jest mediacja. Aż dziw bierze, że forma ta jest tak mało znana i tak rzadko stosowana w kraju, gdzie przewlekłość procesu sądowego jest tak bardzo dokuczliwa, jak w Polsce.

Mediacja jest naprawdę jedyną formą polubownego rozwiązywania sporów, ponieważ pozostałe ADR dotyczą raczej ich rozstrzygania. Różnica między rozwiązywaniem a rozstrzyganiem sporów jest zasadnicza. Przy rozstrzyganiu, takim jak decyzja sądu lub trybunału arbitrażowego, jedna strona jest zawsze przegrana na skutek rozstrzygnięcia. W przypadku mediacji, jeśli jest ona skuteczna, wygrane są obie strony. Przegrywają tylko wtedy, gdy mediacja się nie powiedzie i mimo prób jej przeprowadzenia trzeba podjąć spór przed trybunałem arbitrażowym lub sądem państwowym.

Mediacja gospodarcza, aby była skuteczna, musi mieć odpowiednie otoczenie prawne. W Polsce zapewniono je już w 2005 r. drogą nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Przewidziano w nim, że mediator musi być neutralny, że jego poufność jest w postępowaniu mediacyjnym chroniona oraz że oświadczenia złożone podczas mediacji nie mogą zostać wykorzystane w późniejszym ewentualnym procesie sadowym lub arbitrażowym. Ponadto w kodeksie zagwarantowano warunki, dzięki którym mediacja jest łatwo rozwiązywalna, tak aby nie stanowiła dodatkowego obciążenia czasowego w i tak już długim procesie sądowym.

Tak więc w dzisiejszym stanie prawnym w Polsce mediacja może być zainicjowana na trzy sposoby: a) przez umówienie się stron na mediację w postaci klauzuli mediacyjnej w kontrakcie, b) przez inicjatywę jednej ze stron, która występuje o mediację za zgodą drugiej strony, c) przez nakaz sądowy, gdy obie strony nie zgłaszają sprzeciwu.

W związku z tym mediację można zasadniczo podzielić na sądową, czyli ze skierowania sądowego, lub zainicjowaną przez stronę, kiedy pozew sądowy został już złożony, i pozasądową lub przedsądową, gdy strony podejmują mediację, zanim spór dojrzeje do wytoczenia powództwa. Mediacja stanowi pierwszy polubowny krok w kierunku rozwiązania problemu lub sporu, który może prowadzić albo do jego rozwiązania przez same strony z pomocą mediatora, albo jeżeli się nie powiedzie, do rozstrzygnięcia sądowego lub arbitrażowego.

Jeżeli mediacja rzeczywiście jest tak znakomitym sposobem rozwiązywania sporów, narzuca się pytanie, dlaczego jest w Polsce tak rzadko stosowana. W doktrynie można znaleźć wiele wyjaśnień tego tak niekorzystnego stanu rzeczy. Z pewnością mediacja, aby stała się powszechna, musi być wpierw znana i dobrze rozumiana. Ponadto musi być dobrze przeprowadzona. Wymaga to dużych kompetencji, talentu i mądrości mediatora. Ten, który nie do końca rozumie swoją rolę lub który jest nieprofesjonalny w dowolnym aspekcie, może znacząco zaszkodzić reputacji mediacji. W niektórych wypadkach tak się zapewne w Polsce stało. Podstawowy kurs szkoleń mediatora powinien obejmować 30-60 godzin wykładów i zajęć praktycznych. W Polsce nie brakuje dobrych kursów mediacyjnych, więc dostęp do wysoko wykwalifikowanych mediatorów nie powinien sprawiać kłopotu. Problem leży bardziej w niewiedzy i w niepełnym zrozumieniu mediacji przez osoby zajmujące się gospodarką.

Do popularności mediacji nie wystarczy sama wiedza na jej temat. Mediacja musi być rozumiana i nie powinno się jej mylić z innymi formami rozwiązywania lub rozstrzygania sporów.

Nie należy mylić mediacji z arbitrażem. Arbiter rozstrzyga problem, a więc ktoś wygrywa, ktoś przegrywa, natomiast mediator musi doprowadzić do rozwiązania problemu za zgodą obu stron. Zatem mediator nie feruje werdyktu i nawet nie wyraża opinii o sytuacji prawnej stron, a raczej doprowadza do wyłuskania możliwości kompromisu przez zadawanie stronom celnych pytań. Mediator, w odróżnieniu od arbitra lub sędziego, może się spotykać z każdą ze stron z osobna, starając się doprowadzić każdą z nich do rozsądnej pozycji negocjacyjnej, aby odnaleźć wspólny interes poróżnionych przedsiębiorców. Umiejętność mediatora, by nie wchodzić w rolę arbitra i nie narzucać stronom rozwiązania, wymaga treningu, a więc profesjonalnego przygotowania do tej roli.

Mediacji nie należy również mylić z negocjacjami komercyjnymi. Można powiedzieć, że jeżeli w mediacji chodzi o negocjacje, to przecież przedsiębiorcy, a szczególnie ich prawnicy, potrafią je prowadzić bardzo dobrze. Postępowanie mediacyjne zdejmuje z negocjatorów obawę, że kompromisowe propozycje zostaną wykorzystane przez drugą stronę w ewentualnym późniejszym procesie. A w mediacji wszystkie poczynione podczas niej stwierdzenia są chronione przez prawo i nie mogą być wykorzystywane w późniejszym procesie sądowym lub arbitrażowym, do którego mogłoby dojść, gdyby mediacja skończyła się niepowodzeniem. Takiej ochrony, zarówno poufności negocjacji, jak i szczerości w przedstawianiu propozycji ugodowych, nie zapewnią żadne, nawet najlepsze negocjacje poza procesem mediacji. Ponadto wynegocjowana umowa może zostać zerwana przez jedną ze stron, a przez to spór może zostać wznowiony. Tyko mediacja zapewnia stronom łatwy dostęp do potwierdzenia uzyskanego kompromisu wyrokiem sądu lub trybunału arbitrażowego.

Mediacja musi być tak skonstruowana, aby w każdej chwili można było ją przerwać i zakończyć. Jako dobrowolny sposób rozwiązywania sporów nie może być prowadzona na siłę, w zasadzie też nie jest ograniczona żadną procedurą. Takie rozwiązanie zapobiega nadmiernemu przedłużaniu i tak już długiego czasu rozstrzygania sporów przez sądy lub trybunały arbitrażowe. W rezultacie mediacja jest szansą na rozwiązanie sporu, z której strony, jeżeli są rozsądne, powinny skwapliwie skorzystać. A skoro nie zawsze kończy się powodzeniem, mediacja jest tylko przedsionkiem do rozstrzygnięcia sądowego lub arbitrażowego, który powinien być łatwy do przejścia, ale powinien też stanowić okazję, by spór w nim zatrzymać.

Mediacja może mieć szczególne znaczenie w sytuacji, gdy strony prowadzą liczne interesy, a spór dotyczy tylko jednego aspektu ich współpracy. Taki spór, jeżeli zostanie wniesiony do rozstrzygnięcia przez trybunały, może zniszczyć zarówno wzajemne stosunki stron, jak i ich całą kooperację. Mediacja pozwala na to, aby strony, które widzą możliwość dalszej współpracy, zawarły porozumienie i utrzymały ją w innym, niespornym zakresie. Ten aspekt mediacji, jeden z najbardziej niedocenianych, wart jest podkreślenia.

Rozpowszechnienie mediacji jako alternatywnego sposobu rozwiązywania sporów gospodarczych jest w Polsce kwestią racji stanu. Zrozumiało to Ministerstwo Gospodarki, które w 2014 r. zainicjowało projekt "Centra arbitrażu i mediacji" mający na celu rozpowszechnienie wiedzy o mediacji w ciekawym, wspólnym przedsięwzięciu ministerstwa oraz sześciu partnerów społecznych, wyłonionych w drodze przetargu. Jednym z nim jest Konfederacja Lewiatan, której Centrum Mediacji stało się jednym z beneficjentów projektu. Program "Centra arbitrażu i mediacji" przewiduje szkolenia dla przedsiębiorców, prawników, sędziów, pracowników administracji publicznej i mediatorów oraz akcję popularyzującą mediację w Polsce.

Mediacja, aby stała się powszechna, musi być dobrze rozumiana. I dobrze przeprowadzona. Wymaga to dużych kompetencji, talentu i mądrości mediatora

@RY1@i02/2014/218/i02.2014.218.00000120a.803.jpg@RY2@

Roman Rewald partner Weil, Gotshal & Manges, prezes Mazowieckiego Centrum Arbitrażu i Mediacji przy Konfederacji Lewiatan

Roman Rewald

 partner Weil, Gotshal & Manges, prezes Mazowieckiego Centrum Arbitrażu i Mediacji przy Konfederacji Lewiatan

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.