Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Przymusowy wykup akcji to sposób na wyeliminowanie kłopotliwych akcjonariuszy

19 sierpnia 2014
Ten tekst przeczytasz w 27 minut

Uchwała walnego zgromadzenia spółki w sprawie tzw. squeeze out nie wymaga uzasadnienia - potwierdza orzecznictwo. Musi być jednak podjęta większością 95 proc. oddanych głosów

Przymusowy wykup akcji akcjonariuszy mniejszościowych, tzw. squeeze out, ma na celu ochronę praw akcjonariuszy większościowych. Stanowi instrument eliminacji akcjonariuszy nielojalnych wobec spółki, godzących w jej interesy.

Istota i cel instytucji

Jak wskazuje się w piśmiennictwie, ma na celu: ochronę akcjonariuszy większościowych przed nadużywaniem praw mniejszości, obniżenie kosztów funkcjonowania spółki związanych z występowaniem w tej spółce drobnych akcjonariuszy, zwiększenie operatywności funkcjonowania samej spółki, zwiększenie atrakcyjności spółki dla inwestorów strategicznych, umożliwienie stworzenia "zamkniętej" spółki akcyjnej i ułatwienie przekształcenia spółki "otwartej" w spółkę "prywatną" lub rodzinną (wyrok SN z 20 lutego 2008 r., sygn. akt II CSKN 441/07, LEX nr 371785 czy wyrok TK z 21 czerwca 2005 r., sygn. akt P 25/02, OTK-A 2005, nr 6, poz. 65).

Przesłanki zastosowania

Uchwałę o przymusowym wykupie akcji akcjonariuszy mniejszościowych podejmuje walne zgromadzenie. Uchwała taka musi być podjęta większością 95 proc. głosów oddanych i dotyczyć akcjonariuszy reprezentujących nie więcej niż 5 proc. kapitału zakładowego. Akcje są przejmowane przez nie więcej niż pięciu akcjonariuszy posiadających łącznie nie mniej niż 95 proc. kapitału zakładowego (art. 418 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych, t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 1030 ze zm., dalej: k.s.h.). Chyba że statut przewiduje surowsze wymogi.

Uchwała musi być podjęta w drodze głosowania imiennego i jawnego (wiadomo zatem, kto jak głosował), a ponadto - co bardzo istotne - w głosowaniu takim każda akcja ma jeden głos, bez przywilejów lub ograniczeń.

Co warto podkreślić za Sądem Najwyższym: art. 418 par. 1 k.s.h. określa wszystkie przesłanki normatywne uchwały o przymusowym wykupie akcji. Do przesłanek materialnoprawnych takiej uchwały nie należy istnienie dostatecznie usprawiedliwionych przyczyn uzasadniających jej podjęcie. Przyjęcie istnienia takiego wymogu podjęcia przedmiotowej uchwały byłoby uznaniem istnienia pozanormatywnej, dodatkowej przesłanki podjęcia uchwały o przymusowym wykupieniu akcji mniejszościowych akcjonariuszy. Gdy do podjęcia uchwały przez organ spółki handlowej wymagane jest istnienie określonej przesłanki, to wynika to wprost z przepisów k.s.h. Uchwała o przymusowym wykupie akcji akcjonariuszy mniejszościowych nie wymaga uzasadnienia (wyrok SN z 30 października 2008 r., sygn. akt II CSK 251/08, LEX nr 1157550).

Na marginesie warto dodać, że pierwotnie kodeks spółek handlowych przewidywał mniej surowe wymogi - m.in. uchwała wymagała większości dziewięciu dziesiątych głosów oddanych, a ponadto akcje mogły być przejęte przez akcjonariuszy posiadających łącznie nie mniej niż 90 proc. kapitału zakładowego. Progi te zostały podwyższone po nowelizacji, która weszła w życie w styczniu 2004 r.

Procedura

Uchwała walnego zgromadzenia o przymusowym wykupie akcji powinna określać akcjonariuszy, którzy zobowiązują się wykupić akcje, akcje, które podlegają wykupowi, a także plan ich podziału z określeniem, które z nich przysługują określonemu nabywcy.

Uchwałę należy ogłosić w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (a także ewentualnie w innym miejscu, gdy tak przewiduje statut spółki).

Po podjęciu uchwały akcjonariusze mniejszościowi, których akcje podlegają przymusowemu wykupowi, powinni, w terminie miesiąca od dnia ogłoszenia uchwały złożyć w spółce dokumenty akcji lub dowody ich złożenia do rozporządzenia spółki. Jeżeli akcjonariusz nie złoży dokumentu akcji w terminie, zarząd unieważnia ją, a nabywcy - wydaje nowy dokument akcji pod tym samym numerem emisyjnym.

Skuteczność uchwały o przymusowym wykupie akcji zależy również od wykupienia akcji przedstawionych do wykupu przez tych akcjonariuszy mniejszościowych, których akcje nie zostały nią objęte. Akcjonariusze ci, obecni na walnym zgromadzeniu, powinni, w terminie dwóch dni od dnia walnego zgromadzenia (natomiast pozostali w terminie miesiąca od dnia ogłoszenia uchwały), złożyć w spółce dokumenty akcji lub dowody złożenia ich do rozporządzenia spółki. Akcjonariuszy, którzy nie złożą dokumentów akcji w terminie, uważa się za wyrażających zgodę na pozostanie w spółce.

Podstawowym warunkiem skuteczności uchwały o przymusowym wykupie jest ich faktyczny wykup przez akcjonariuszy. Wykupu akcji dokonuje się po cenie rynkowej, a jeżeli akcje nie są notowane na rynku regulowanym - po cenie ustalonej przez biegłego, wybranego przez walne zgromadzenie. Jeżeli akcjonariusze nie wybiorą biegłego na tym samym walnym zgromadzeniu - w takiej sytuacji zarząd zwróci się w terminie tygodnia od dnia walnego zgromadzenia do sądu rejestrowego z wnioskiem o wyznaczenie biegłego, którego zadaniem będzie wycena akcji. Cena akcji podlegających wykupowi może ulec modyfikacji, bowiem akcjonariusz "wyciśnięty" ma prawo do sądowej kontroli wyceny dokonanej przez biegłego.

Konieczne opłaty

Akcjonariusze większościowi winni uiścić sumę wykupu akcji na rachunek bankowy spółki, a następnie spółka (zarząd) winna wykupić akcje na rachunek akcjonariuszy większościowych.

Uiszczenie ceny wykupu przez akcjonariuszy większościowych (wykupujących akcje zgodnie z planem podziału) stanowi warunek sine qua non skuteczności całej procedury przymusowego wykupu akcji.

Nieuiszczenie ceny wykupu, chociażby w części, powoduje upadek całej procedury wykupu. Bez znaczenia dla tego skutku jest to, kto i w jakim zakresie ponosi odpowiedzialność za niedojście do skutku przymusowego wykupu akcji, jak również, w jaki sposób może do tej odpowiedzialności zostać pociągnięty (wyrok SN z 20 lutego 2008 r., sygn. akt II CSK 441/07, LEX nr 371785).

Poddani opisanej procedurze akcjonariusze mniejszościowi zachowują wszystkie uprawnienia z przymusowo wykupionych akcji aż do dnia uiszczenia całej sumy wykupu przez przejmującego akcjonariusza większościowego (akcjonariuszy większościowych).

Squeeze out w spółce publicznej

O ile przedmiotową kwestię w spółce prywatnej reguluje wspomniany art. 418 k.s.h., o tyle nie ma on zastosowania do spółek publicznych. Przymusowy wykup akcji w tych ostatnich reguluje art. 82 ustawy z 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1382).

Podstawowe różnice dotyczące squeeze out w spółce publicznej są następujące:

W spółce publicznej roszczenie o wykup akcji wynika wprost z ustawy, a co za tym idzie - skoro nie podejmuje się w tym zakresie uchwały - to nie można jej zaskarżyć.

Prawo żądania wykupu akcji przysługuje akcjonariuszowi spółki publicznej, który samodzielnie lub wspólnie z podmiotami od niego zależnymi lub wobec niego dominującymi oraz podmiotami będącymi stronami porozumienia o nabywaniu akcji spółki publicznej lub o zgodnym głosowaniu na walnym zgromadzeniu, osiągnął lub przekroczył 90 proc. ogólnej liczby głosów w tej spółce.

Prawo żądania wykupu przysługuje w terminie trzech miesięcy od osiągnięcia lub przekroczenia progu 90 proc. ogólnej liczby głosów w spółce.

Przymusowy wykup jest ogłaszany i przeprowadzany za pośrednictwem podmiotu prowadzącego działalność maklerską; ogłoszenie żądania sprzedaży akcji w ramach przymusowego wykupu następuje po ustanowieniu zabezpieczenia w wysokości nie mniejszej niż 100 proc. wartości akcji, które mają być przedmiotem przymusowego wykupu.

Cena wykupu akcji jest ustalana według reguł wskazanych w ustawie o ofercie publicznej, które określają minimalną wysokość tej ceny.

OPINIA EKSPERTA

Brak uzasadnienia narusza konstytucję

@RY1@i02/2014/159/i02.2014.159.215000700.803.jpg@RY2@

dr hab. Marcin Wiącek Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Akcja jest rodzajem prawa majątkowego, podlegającego ochronie konstytucyjnej. Odebranie tego prawa decyzją większości akcjonariuszy - również w sytuacji gdy towarzyszy temu rekompensata (cena wykupu) - jest czymś podobnym do wywłaszczenia, z tą różnicą, że wywłaszczającym nie jest państwo. Z punktu widzenia "wyciśniętego" akcjonariusza jest to jednak obojętne. Nie ma przy tym znaczenia okoliczność, że akcjonariusze większościowi, decydując się na squeeze out, korzystają ze swoich praw - ze swojej, jak można w uproszczeniu powiedzieć, własności. Wszak ani z własności, ani z innych praw majątkowych nie można korzystać w sposób w pełni swobodny - należy bowiem liczyć się z uzasadnionymi interesami i prawami innych osób. Na przykład: właściciel wynajmowanego mieszkania nie może w dowolnej chwili i z każdego powodu pozbyć się swojego lokatora, mimo że własność jest najsilniej chronionym prawem majątkowym. Rolą ustawodawcy jest właściwe wyważenie wszystkich wchodzących w grę wartości i interesów wszystkich stron.

W odniesieniu do przymusowego wykupu akcji to wymagane konstytucyjnie "wyważenie interesów" powinno polegać na tym, że - po pierwsze - wykup nie może być wynikiem jedynie nieskrępowanej i niczym nieumotywowanej woli większości akcjonariuszy. Powinien być uzasadniony pewnymi obiektywnymi i racjonalnymi przyczynami finansowymi, ekonomicznymi czy organizacyjnymi (np. nadużywaniem przez akcjonariuszy mniejszościowych swoich praw czy potrzebą optymalizacji zasad funkcjonowania spółki). Po drugie - ustawodawca powinien zapewnić "wyciśniętemu" akcjonariuszowi ochronę przed arbitralnym pozbawieniem go przysługujących mu praw. Podstawową formą takiej ochrony jest możliwość poddania uchwały o przymusowym wykupie akcji kontroli sądowej. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o kontrolę formalną (tj. czy uchwała została podjęta we właściwej procedurze), lecz także o kontrolę merytoryczną - pozwalającą odpowiedzieć na pytanie, czy squeeze out był rzeczywiście w danych okolicznościach uzasadniony.

Takie stanowisko zajął kilka lat temu Trybunał Konstytucyjny, który stwierdził, że art. 418 par. 1 k.s.h. "rozumiany jako niewyłączający prawa akcjonariusza pokrzywdzonego przymusowym wykupem akcji do zaskarżenia uchwały o tym wykupie" jest zgodny z konstytucją, w szczególności z konstytucyjnymi gwarancjami ochrony praw majątkowych i prawa do sądu (wyrok z 21 czerwca 2005 r., sygn. P 25/02). Temu wyrokowi TK towarzyszyło jednak założenie, że w praktyce przepisy kodeksu spółek handlowych mogą (i powinny) być interpretowane w taki sposób, iż sąd - na skutek powództwa "wyciśniętego" akcjonariusza - ma ocenić, czy uchwała o przymusowym wykupie została powzięta z "dostatecznie uzasadnionych przyczyn".

Jednak sądy nie czują się związane powyższym poglądem TK. Najdobitniej wyraził to SN w uzasadnieniu wyroku z 30 października 2008 r. (sygn. II CSK 251/08), gdzie stwierdził, że do przesłanek wydania uchwały o przymusowym wykupie nie należy istnienie dostatecznie usprawiedliwionych przyczyn uzasadniających jej podjęcie, zaś opinia TK - jako że została sformułowana tylko w uzasadnieniu orzeczenia trybunału - nie wiąże sądów.

Wyrok TK o zgodności z konstytucją art. 418 par. 1 k.s.h. był orzeczeniem warunkowym - wydanym przy założeniu, że sądy kontrolując uchwały o przymusowym wykupie będą oceniały zasadność (racjonalność) gospodarczą pozbawienia akcjonariuszy mniejszościowych ich praw. Skoro jednak praktyka poszła w inną stronę, to należy uznać, że art. 418 par. 1 k.s.h. - właśnie na skutek utrwalenia się takiego, a nie innego rozumienia tego przepisu w orzecznictwie sądów - narusza konstytucyjny standard ochrony praw majątkowych akcjonariuszy mniejszościowych.

Powodem tej niekonstytucyjności nie jest jednak, moim zdaniem, brak zamkniętego katalogu przesłanek dopuszczalności podjęcia uchwały o squeeze out. Uważam, że dla przywrócenia konstytucyjności tego mechanizmu wystarczyłoby uzupełnienie art. 418 k.s.h. o obowiązek wskazania w treści uchwały przyczyn, jakie w danych okolicznościach uzasadniały przymusowy wykup akcji. Umożliwiłoby to sądom dokonywanie realnej i efektywnej kontroli takich uchwał pod kątem m.in. pokrzywdzenia akcjonariusza czy zgodności uchwały z dobrymi obyczajami lub interesem spółki.

@RY1@i02/2014/159/i02.2014.159.215000700.804.jpg@RY2@

dr Wojciech Ostaszewski asystent sędziego Sądu Najwyższego

dr Wojciech Ostaszewski

asystent sędziego Sądu Najwyższego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.