Gdybym mógł zmienić jeden przepis...
Byłby to art. 202 par. 1 i 2 kodeksu spółek handlowych, który obecnie przewiduje, że jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, mandat członka zarządu wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu.
@RY1@i02/2014/066/i02.2014.066.070000800.803.jpg@RY2@
Maciej Mataczyński prof. UAM dr hab.
W przypadku osoby prawnej, która zawsze działa przez reprezentantów, najczęściej przez swój zarząd, przepis ustawy regulujący czas trwania legitymacji danej osoby do pełnienia funkcji członka zarządu powinien być jak najprostszy i niebudzący wątpliwości ani problemów w praktyce. Tymczasem w zakresie regulacji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w przypadku której możliwe jest ustanowienie zarządu bezkadencyjnego (zarząd, którego mandat nie wygasa na skutek upływu czasu) wprowadzono swoistą pułapkę, polegającą na tym, że o ile umowa spółki nie stanowi inaczej, zgodnie z art. 202 par. 1 k.s.h. mandat członka takiego zarządu wygasa z dniem zatwierdzenia sprawozdania finansowego za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji. Wspólnicy, w szczególności mniejszych spółek, określają zarząd bezkadencyjny, spodziewając się jego trwania w początkowym składzie osobowym do czasu rezygnacji lub odwołania któregoś z członków zarządu, tymczasem po zatwierdzeniu sprawozdania za pierwszy pełny rok pełnienia funkcji przez członków zarządu, nie ma już członków zarządu powołanych przy zawiązywaniu spółki. Jeżeli zatem wspólnicy spółki z o.o. chcą, aby również pierwszy zarząd był rzeczywiście powołany na czas nieoznaczony, należy wyłączyć stosowanie przepisu art. 202 par. 1 k.s.h. lub jeszcze lepiej, zmienić ten przepis, ponieważ rodzi on duże ryzyko trwałej, nieprawidłowej reprezentacji spółek z ograniczoną odpowiedzialnością.
Przepis art. 202 par. 2 k.s.h. regulujący wygaśnięcie mandatu członka zarządu kadencyjnego o kadencji dłużej niż rok również bym zmienił, z tego samego powodu, czyli niepotrzebnego ryzyka nieuświadomionego przez wspólnika wygaśnięcia mandatów członków zarządu przed upływem kadencji. Ryzyko to ziszcza się w praktyce, a negatywne skutki, jakie ta regulacja wyrządza, próbuje się mitygować przez nieprawidłowe wykładnie tego właśnie przepisu. Pomimo że art. 202 par. 2 k.s.h. reguluje tak naprawdę skrócenie lub wydłużenie mandatu członka zarządu, jednak wygaśnięcie mandatu na podstawie tego przepisu może nastąpić wyłącznie w tym roku, w którym odbywa się zwyczajne zgromadzenie wspólników.
Jedynym uzasadnieniem aktualnej treści tych przepisów jest wygoda - nie ma konieczności zwoływania następnego zgromadzenia wspólników w tym samym roku obrotowym, aby powołać członków zarządu - wobec wygaśnięcia ich mandatów z dniem odbycia zwyczajnego zgromadzenia wspólników można (i należy) powołać nowych członków zarządu na tym samym zgromadzeniu. Nie jest to uzasadnienie wystarczające do wywołania niepewności co do prawidłowej reprezentacji spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Wygoda wspólników nie może być uzasadnieniem dla naruszenia bezpieczeństwa obrotu.
Dlatego też zasadę wyrażoną w tych przepisach należałoby odwrócić: pierwszy zarząd jest powoływane na czas nieoznaczony, a mandat członków zarządu wygasa wraz z kadencją, chyba że umowa spółki stanowi inaczej.
Wygoda wspólników nie może być uzasadnieniem dla wywołania niepewności co do prawidłowej reprezentacji spółek z o.o. i naruszenia bezpieczeństwa obrotu
Oprac. PB
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu