Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ochrona klientów banków jeszcze się zwiększy

3 lipca 2018

JERZY PRUSKI Preferencje na wypadek upadłości instytucji finansowej i skrócenie terminu na wypłatę gwarantowanych środków poprawią sytuację konsumentów

Kiedy spodziewa się pan uchwalenia nowej ustawy o BFG uwzględniającej przepisy dotyczące uporządkowanej likwidacji banków, czyli resolution? To mechanizm stosowany w niektórych krajach w odniesieniu do banków na skraju upadłości, dzięki któremu można minimalizować koszty bankructwa lub restrukturyzacji.

Łatwiej mi odpowiedzieć, kiedy chciałbym, żeby była uchwalona.

Kiedy?

Do końca tego roku. Ale to będzie bardzo trudne, dlatego że nowe przepisy powinny uwzględnić unijną dyrektywę dotyczącą restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji, która - prawdopodobnie - zostanie przyjęta w kwietniu.

Czy dyrektywa w obecnym kształcie, jeszcze przed ostatecznym uchwaleniem, ale już po porozumieniu Komisji i Parlamentu Europejskiego, oznacza konieczność dużych zmian w projekcie ustawy?

Będzie on wymagał pewnych uzupełnień, np. ogranicza stosowanie uporządkowanej likwidacji do banków. Dyrektywa mówi również o firmach inwestycyjnych. To może wpływać na rozwiązania w innych punktach. Chodzi o to, aby uwzględnić specyfikę działania biur maklerskich.

Na czym miałyby polegać inne zmiany?

Dyrektywa, jak mówiłem, dotyczy nie tylko resolution, ale też działań, które powinny ją poprzedzać. W naszym projekcie ich nie uwzględniono. Ale też co do zasady uprawnienia KNF są zgodne z tym, o czym dyrektywa mówi. Prawdopodobnie trzeba będzie wprowadzić jedynie recovery plans, czyli opracowane dla każdej instytucji plany działania, które miałyby przywrócić jej zdolność do normalnego funkcjonowania. Można je porównać do dzisiejszych programów naprawczych, które zatwierdza KNF.

Proces resolution powinien być zgodny z zasadami państwa prawa, powinien więc być poprzedzony całą serią działań po to, żeby wykluczyć sytuację, że właściciele o niczym nie wiedzieli, że nie mieli szans zareagować, że wszedł jakiś organ z nadzwyczajnymi uprawnieniami i pozbawił ich możliwości oddziaływania albo dał np. dwa tygodnie na podniesienie kapitału. Chodzi też o to, żeby wcześniej wykorzystać wszelkie inne możliwości. Są trzy przesłanki uruchomienia resolution: zła sytuacja banku, brak innych działań restrukturyzacyjnych, które w racjonalnie krótkim czasie mogłyby poprawić sytuację, i wreszcie interes publiczny. Drugą przesłankę byłoby trudno określić bez posiadania programów naprawczych.

A co z depozytami? Mamy gwarancje w wysokości 100 tys. euro, znacznie wyższe niż przed kryzysem. Czy depozyty powyżej tej kwoty będą mogły zostać użyte do rekapitalizacji?

Dyrektywa wprowadza bardzo ważną rzecz, której też nie ma w projekcie naszej ustawy: preferencje dla deponentów. Mówi się, że część wierzytelności klientów będzie miała preferencje, jeśli chodzi o kolejność zaspokajania z masy upadłościowej. Jeżeli więc następowałaby konwersja zobowiązań na kapitał, to depozyty zostaną użyte w ostatniej kolejności - poza eligible deposits, czyli depozytami podlegającymi gwarantowaniu.

Tu zresztą mamy kolejną kwestię - w naszej ustawie konieczne będzie uwzględnienie także drugiej dyrektywy: o systemach gwarantowania depozytów. Prace nad nią toczą się równolegle z dyrektywą o uporządkowanej likwidacji. I w niej również pojawiają się ważne zmiany. Przede wszystkim skrócenie czasu na wypłatę depozytów gwarantowanych. Dziś to jest 20 dni roboczych, które w pewnych wypadkach można wydłużyć o kolejnych 10 dni. Termin zostanie skrócony do pięciu dni w przypadku wypłat zaliczkowych. Ponadto w ciągu 10 lat terminy dla pozostałych wypłat będą stopniowo skracane - do siedmiu dni. Chyba że od początku obowiązywania nowej ustawy będzie to siedem dni. Takie rozwiązanie ma duże znaczenie z punktu widzenia zwiększenia stabilności finansowej oraz ochrony konsumentów.

Mówimy o mechanizmach na wypadek problemów banków. Tymczasem nasz sektor bankowy jest w dobrej kondycji. Inna jest sytuacja SKOK-ów. Tu nadzór wskazuje liczne słabości. W jaki sposób BFG uczestniczy w restrukturyzacji sektora?

Przede wszystkim środki członków spółdzielczych kas oszczędnościowo kredytowych są objęte gwarancjami BFG na takich samych zasadach, jak deponentów bankowych. Przypomnijmy, jest to bardzo wysoka ochrona - na poziomie równowartości w złotych 100 tys. euro. Jednocześnie BFG został wyposażony w instrumenty pozwalające wspierać proces autosanacji i restrukturyzacji sektora w postaci pożyczek, gwarancji i dotacji.

Jak odnosi się pan do pomysłu powołania "złego banku" dla SKOK-ów?

Nie jest dla mnie jasne, na czym taki pomysł mógłby polegać, i trudno tutaj o jakiś komentarz.

@RY1@i02/2014/055/i02.2014.055.18300050a.802.jpg@RY2@

Fot. Szymon Łaszewski

Jerzy Pruski, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego

Rozmawiał Łukasz Wilkowicz

Pełen zapis rozmowy czytaj na

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.