Dyskryminowani ze skargą do UOKiK
W praktyce niejednokrotnie dochodzi do sytuacji, gdzie przedsiębiorcy dysponujący określonym potencjałem rynkowym wykorzystują swoją uprzywilejowaną pozycję, stosując wobec kontrahentów ograniczenia, które nie mają prawnego ani ekonomicznego uzasadnienia. Działania te przybierają różną postać w zależności od sytuacji. Jako typowe przykłady należy wskazać m.in. narzucanie nieuczciwych warunków umów, uzależnianie zawarcia umowy od przyjęcia zobowiązania bez związku z przedmiotem umowy czy faworyzowanie jednych podmiotów względem drugich.
Powyższe zachowania mogą zostać zakwalifikowane jako nadużycie pozycji dominującej w rozumieniu art. 4 pkt 10 oraz art. 9 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. z 2007 r. nr 50, poz. 331 ze zm.). W myśl tych regulacji owe nadużycie dotyczy przedsiębiorców, którzy na danym rynku właściwym są w stanie dzięki swej pozycji prowadzić politykę w znacznym stopniu niezależną od konkurentów, kontrahentów oraz konsumentów. Gdy działania takich przedsiębiorców nie odpowiadają tym podejmowanym na warunkach konkurencyjnych, a więc nie mają swojego umocowania w obiektywnych (ekonomicznych, prawnych) przesłankach czy kalkulacjach, wówczas zasadny jest zarzut nadużycia pozycji dominującej.
Właśnie faworyzowanie czy też dyskryminowanie przez podmiot dominujący jednych kontrahentów względem innych stanowi przejaw takich nadużyć. Zgodnie z obecną praktyką Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) dyskryminowanie to może polegać na przyjęciu przez podmiot dominujący kryteriów zawierania umów niewynikających z obiektywnej oceny uwarunkowań niezbędnych dla zachowania konkurencji między kontrahentami, lecz mogą prowadzić do nieuzasadnionego zróżnicowania ich sytuacji rynkowej ze szkodą dla konkurencji i konsumentów. W jednej z ostatnich decyzji UOKiK stwierdził, iż taki charakter miało przyjęcie przez Narodowy Fundusz Zdrowia kryterium liczby wykonywanych rocznie zabiegów jako jednego z kryterium oceny ofert potencjalnych świadczeniodawców ubiegających się o kontrakt na świadczenie usług rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej. W opinii UOKiK tego rodzaju kryterium mogło dyskryminować część podmiotów, które działają na rynkach z silną konkurencją i nie są w stanie wykonać wymaganej liczby badań. Mogło też faworyzować większe podmioty wykonujące świadczenia hospitalizacyjne oraz duże stacje diagnostyczne (decyzja UOKiK nr RŁO 57/2013 z 31 grudnia 2013 r.).
Przekładając powyższą ocenę UOKiK na stany faktyczne, z którymi stykają się przedsiębiorcy w codziennych relacjach handlowych, można stwierdzić, iż podmiot zawierający umowę z przedsiębiorcą dominującym ma prawo oczekiwać stosowania wobec niego kryteriów zobiektywizowanych i adekwatnych dla określonej sytuacji rynkowej. Wszelkie odchylenia na jego niekorzyść ograniczające jego potencjał konkurencyjny mogą stanowić przejaw dyskryminacji i jako takie uzasadniać interwencję UOKiK. Wówczas dyskryminowanemu podmiotowi wolno zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy złożyć do prezesa UOKiK zawiadomienie dotyczące podejrzenia naruszenia przepisów zakazujących praktyk antykonkurencyjnych. Jak potwierdza bieżąca praktyka UOKiK, okazuje się to skutecznym narzędziem eliminowania z obrotu zachowań naruszających zasady wolnej konkurencji.
Faworyzowanie czy też dyskryminowanie przez podmiot dominujący jednych kontrahentów względem innych stanowi przejaw nadużyć
@RY1@i02/2014/028/i02.2014.028.215000200.802.jpg@RY2@
Jarosław Fidala associate, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
Jarosław Fidala
associate, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu