Martwe konta: jesteśmy w awangardzie
FINANSE Praktyczne znaczenie regulacji odnoszących się do rachunków uśpionych jest wprost proporcjonalne do zamożności obywateli danego państwa. Biedacy nie mają problemów z dziedziczeniem, bo nie mają majątku
Nie bez kozery Balzac, któremu umierający wuj zapisał w testamencie dużo pieniędzy, poinformował o tym przyjaciół słowami: "Wczoraj o piątej rano mój wuj i ja rozpoczęliśmy lepsze życie". Optymalne rozwiązania dotyczące uśpionych czy martwych rachunków powinny uwzględniać prawa posiadacza rachunku bankowego (w tym prawo do bycia nieniepokojonym przez bank), prawa jego spadkobierców oraz - cały czas kluczową w konstrukcji banków - tajemnicę bankową.
Różne rozwiązania obowiązują UE, ale polska nowela do prawa bankowego z 9 października 2015 r. stawia nas w awangardzie poszukujących złotego środka. Nie oznacza to, że rozwiązania te są idealne, ale są całościowe, czego nie można powiedzieć o wielu innych modelach obowiązujących w unijnych państwach.
W art. 59a ust. 1 prawa bankowego przyjęto - cytując uzasadnienie projektu ustawy - iż rachunek uśpiony to taki, w odniesieniu do którego posiadacz w okresie 10 lat nie wykazał żadnej aktywności. Z czym równoważne jest niezłożenie przez posiadacza dyspozycji dotyczącej rachunku, w szczególności nieskierowanie do banku polecenia wypłaty środków pieniężnych, nieskorzystanie z karty płatniczej czy niesprawdzenie salda. Aktywność wzmiankowana w uzasadnieniu została niefortunnie nazwana dyspozycją dotyczącą rachunku, co już wywołało różnice interpretacyjne. Jak traktować proste zalogowanie się do bankowości elektronicznej (np. sprawdzenie salda, ale bez składania zleceń), jest to dyspozycja? Nowela nakłada powinność okresowego sprawdzania, czy posiadacz rachunku bankowego nie przeniósł się do krainy wiecznych łowów. Po pięciu latach od ostatniej dyspozycji dotyczącej rachunku bank ma obowiązek wystąpienia o udostępnienie z rejestru PESEL danych umożliwiających ustalenie, czy posiadacz rachunku żyje. Stylizacja przyjęta w art. 59a ust. 6 prawa bankowego sugeruje powiązanie tego obowiązku z rachunkiem, a nie osobą fizyczną, która może mieć wiele rachunków w jednym banku. Mimo to za marnotrawstwo zasobów należałoby uznać wielokrotne ponawianie tej procedury co do każdego rachunku tej samej osoby. O ile w ciągu pięciu lat bank odnotował chociaż jeden przejaw aktywności klienta, to zwolniony jest z obowiązku poszukiwania oznak życia tegoż klienta.
Ostatecznie w naszym kraju środki zgromadzone na rachunkach osób zmarłych, a także rachunkach uśpionych, nie będą przekazywane do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, lecz będą pozostawać w tych bankach, w których ulokowali je klienci. Pomocą dla spadkobierców będzie centralna informacja o rachunkach (art. 92bb prawa bankowego), którą prowadzić będzie Krajowa Izba Rozliczeniowa SA, czyli spółka prawa handlowego będąca własnością banków i ich stowarzyszenia (ZBP).
Warto jednak przyjrzeć się innym modelom w Unii.Niemieckie rozwiązania są proste, ale mniej chronią interesy spadkobierców. Na podstawie regulacji podatkowej (par. 33 ust. 1. Erbschaftssteuer und Schenkungssteuergesetz) na bankach ciąży powinność przesłania do Urzędu Finansowego oświadczenia o majątku osoby zmarłej, i to w ciągu 30 dni od powzięcia informacji o zgonie posiadacza rachunku. Oświadczenie takie bazuje na stanie aktywów z dnia śmierci klienta lub dnia poprzedzającego to zdarzenie. Bank nie musi informować najbliższych zmarłego posiadacza o aktywach ulokowanych w tej instytucji. W Danii obowiązują specjalne rozwiązania dotyczące zarządzania aktywami osób zmarłych (zwłaszcza The Danish Administration of the Estates of Deceased Persons Act i The Danish Inheritance Act). Śmierć osoby, która miała majątek (w tym zgromadzony na rachunku), ale nie wiadomo, kto po niej dziedziczy, powoduje konieczność wyznaczenia administratora spadku, który podejmuje kroki w celu odszukania spadkobierców. Ten publiczny funkcjonariusz ma prawie nieograniczony dostęp do informacji w bankach, tak jak i do danych znajdujących się w rejestrach publicznych. Zwyczajowo ogłasza się, również w prasie, poszukiwania spadkobierców. Administrator w ramach aktywnego ustalania dziedziczących oczywiście wykorzystuje także zasoby domen WWW. Rola instytucji finansowych (banków) jest zasadniczo reaktywna (czyli sprowadza się do odpowiadania na pytania innych, a nie poszukiwania spadkobierców).
Rozbudowaną regulację tyczącą rachunków osób zmarłych ma Belgia. Obowiązuje tam ustawa z 24 lipca 2008 r. Loi portant des dispositions diverses, która normuje problematykę uśpionych rachunków, ale też skrytek bankowych i umów ubezpieczeniowych. Banki mają obowiązek poszukiwania posiadaczy uśpionych rachunków poprzez nawiązanie kontaktu listownego z właścicielem konta (analogiczne rozwiązanie znalazło się w art. 59a ust. 7 naszego prawa bankowego). Banki mogą także zasięgać wiedzy o posiadaczu (jego spadkobiercach) w Narodowym Rejestrze Osób Fizycznych i w Banku Ubezpieczeń Społecznych. O ile mimo ponawianych kroków banku posiadacz uśpionego rachunku nie wykaże się aktywnością, środki zgromadzone na rachunku powinny zostać przelane do centralnej Kasy Depozytowej. Przekazanie to następuje przed końcem szóstego roku od zarejestrowania ostatniej aktywności posiadacza rachunku. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że rozwiązania belgijskie w największej mierze inspirowały projektodawców zmian, które zaczną w Polsce obowiązywać od 1 lipca.
To o tyle istotne, że majątek zgromadzony na rachunkach bankowych, co do zasady, jest niewidoczny dla otoczenia (nawet najbliższej rodziny). Z tego powodu ustawowy mechanizm monitorowania przez banki, czy w miejsce posiadacza rachunku nie pojawili się spadkobiercy, w istocie chroni proces dziedziczenia. Rozwiązania polskie (czy belgijskie) mają z tego punktu widzenia przewagę nad systemami, które nie wytworzyły szczególnych reguł dotyczących rachunków uśpionych. Bez destrukcji tajemnicy bankowej i uwzględniając interesy dziedziczących, respektują zasadniczą odmienność wierzytelności z rachunku bankowego od własności szafy, działki czy innych składników masy spadku. Wszystkie te prawa mogą wchodzić w skład spadku, lecz relacja pomiędzy nimi a uprawnionym jest w radykalnie różnym stopniu widoczna dla osób trzecich. Własność nieruchomości znajduje potwierdzenie w jawnych księgach wieczystych, a własność szafy zwykle potwierdza to, że znajduje się ona w miejscu, gdzie żyła dana osoba. Wierzytelność z rachunku bankowego nie dość, że niewidoczna prima facie, to jeszcze chroniona tajemnicą bankową mogłaby pozostać nieujawniona dla spadkobierców, gdyby nie te nowe, szczególne obowiązki banków.
@RY1@i02/2016/083/i02.2016.083.18300150h.802.jpg@RY2@
dr Piotr Bodył-Szymala
ekonomista, radca prawny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu