Łatwiej i taniej uzyskać międzynarodową ochronę wynalazku
Przemysław Walasek: Dzięki Wyszehradzkiemu Instytutowi Patentowemu koszty procedury międzynarodowej mają się zmniejszyć co najmniej o jedną czwartą
W Dzienniku Ustaw opublikowano niedawno umowę przewidującą utworzenie Wyszehradzkiego Instytutu Patentowego. Jakie korzyści może przynieść naszym przedsiębiorcom powołanie tej nowej instytucji?
Polscy przedsiębiorcy mają coraz większą świadomość, że muszą zapewniać sobie ochronę prawną własnych innowacyjnych rozwiązań. Jednak muszą też zdawać sobie sprawę z tego, że uzyskanie takiej ochrony w tylko naszym kraju lub nawet w kilku państwach może się okazać niewystarczające w dobie postępującej globalizacji. Dlatego też przedsiębiorcy, szczególnie ci działający również na rynkach zagranicznych, powinni rozważyć zastrzeżenie ochrony prawnej swojego wynalazku również w skali międzynarodowej, np. wykorzystując układ o współpracy patentowej (Patent Cooperation Treaty, PCT), do którego Polska przystąpiła w 1990 roku i który pozwala na jednoczesne uzyskanie ochrony w zdecydowanej większości krajów świata (stronami PCT jest aż 148 państw). Natomiast utworzenie Wyszehradzkiego Instytutu Patentowego, będącego organizacją międzyrządową zacieśniającą współdziałanie urzędów patentowych z Polski, Węgier, Czech i ze Słowacji, ułatwi przedsiębiorcom z naszego regionu korzystanie ze wspomnianej już procedury międzynarodowej oraz przyczyni się do znacznego zmniejszenia związanych z tym kosztów.
Jak będą wyglądać w praktyce te ułatwienia?
Procedura zgłoszenia międzynarodowego składa się dwóch głównych faz: międzynarodowej oraz krajowej. Jednym z etapów fazy międzynarodowej jest tzw. poszukiwanie międzynarodowe, którego celem jest ujawnienie wcześniejszego stanu techniki i które przeprowadzane jest przez Międzynarodowy Organ Poszukiwań (International Search Authority, ISA). Dalszym etapem (jednak o fakultatywnym charakterze) jest międzynarodowe badanie wstępne, dzięki któremu można uzyskać wstępną opinię odnośnie do tzw. zdolności patentowej zgłaszanego wynalazku. Badaniem wstępnym zajmuje się Międzynarodowy Organ Badań Wstępnych (International Preliminary Examination Authority, IPEA). Natomiast Wyszehradzki Instytut Patentowy będzie działał zarówno jako Międzynarodowy Organ Poszukiwań (ISA) oraz jako Międzynarodowy Organ Badań Wstępnych (IPEA). Dzięki temu przedsiębiorcy z Polski będą mogli skorzystać z alternatywnej ścieżki procedury międzynarodowej, która w rezultacie będzie przeprowadzana przed naszym Urzędem Patentowym i w języku polskim. To bez wątpienia zwiększy dostępność tej procedury, a w konsekwencji również ochrony międzynarodowej.
Czy zmniejszą się koszty ponoszone przez przedsiębiorców?
Obecnie koszty te obejmują m.in. opłatę za zgłoszenie międzynarodowe w wysokości 1330 franków szwajcarskich plus 15 franków za każdy arkusz powyżej 30 arkuszy oraz 1875 euro za wspomniane już poszukiwanie. Dzięki utworzeniu i funkcjonowaniu Wyszehradzkiego Instytutu Patentowego koszty procedury międzynarodowej mają się szacunkowo zmniejszyć od 25 proc. do 37 proc. Za wyborem instytutu przemawiać będzie również planowana możliwość częściowej, ok. 40-proc. refundacji kosztów sporządzenia sprawozdania z międzynarodowego poszukiwania. Będzie to więc znacząca ulga.
Co jeszcze może zachęcić do skorzystania z procedury w ramach Wyszehradzkiego Instytutu Patentowego?
Jest to wspomniana możliwość dokonywania zgłoszenia np. wynalazków w języku polskim. Nie tylko ułatwi to samą procedurę, ale będzie miało także pewien wpływ na dalsze obniżenie ponoszonych kosztów. Obecnie zgłoszenia międzynarodowe muszą być dokonywane w języku angielskim, niemieckim lub francuskim (co prawda w Biurze Międzynarodowym WIPO można złożyć zgłoszenie po polsku, niemniej dla celów publikacji i badania tłumaczenie powinno być dosłane w ciągu miesiąca). Korzystając w nowych możliwości, po zgłoszeniu dokonanym w języku polskim przedsiębiorca będzie miał aż 14 miesięcy na dostarczenie tłumaczenia na jeden ze wskazanych języków. To oznacza zdecydowanie więcej czasu na jego przygotowanie, a także możliwość ewentualnego wycofania zgłoszenia w zależności od postępów procedury międzynarodowej i tym samym uniknięcia w ogóle kosztów tłumaczenia w określonych przypadkach (gdyby w toku postępowania pojawiło się ryzyko kolizji w wcześniejszymi prawami własności przemysłowej).
@RY1@i02/2016/065/i02.2016.065.13000040f.802.jpg@RY2@
Przemysław Walasek adwokat, partner w Taylor Wessing
Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu