Zmiany w audycie wymagają rozwagi
W Sejmie trwają intensywne prace nad nową ustawą, która ma regulować rynek audytu w Polsce. Jest to ustawa o biegłych ale tak naprawdę to jedna z najważniejszych ustaw dla rynku kapitałowego i inwestorów bo ma zapewnić wysoka jakość informacji na rynku. Jest o rewidentach ale jej głównymi interesariuszami są spółki i inwestorzy i to oni zapłacą ponadmiarowe koszty wprowadzenia takich postulatów do regulacji. Obecna debata budzi duże obawy wśród inwestorów i emitentów giełdowych związane z możliwą zwyżką kosztów tej usługi, ale i zamieszaniem rynkowym jakie może wywołać.
Duże wątpliwości dla emitentów budzi pomysł wprowadzenia do zapisów ustawy tzw. łącznego audytu, który nakładałby na przedsiębiorstwa obowiązek zatrudnienia jednocześnie dwóch firm audytorskich. W praktyce wiązałoby się to przede wszystkim z większymi kosztami, bo w proces audytowy zaangażowanych byłoby znacznie więcej osób. Nie wiadomo także, jak miałby wyglądać podział odpowiedzialności za badanie, jego zakres czy ostateczne uzgodnienie wyników audytu. Możliwa jest też sytuacja, że spółka otrzyma dwie, różniące się od siebie oceny, a to z kolei spowoduje zwiększenie ryzyka po stronie organów zarządczych i nadzorczych firmy. Obowiązek łącznego audytu nie jest rozwiązaniem powszechnie stosowanym w innych krajach Unii Europejskiej i funkcjonuje tylko we Francji. Zazwyczaj regulatorzy rynku dopuszczają łączny audyt jako alternatywę, a nie obowiązek.
W propozycjach do nowej ustawy znalazł się także zapis skracający okres współpracy firmy audytorskiej z klientem z 10 do 5 lat. Jeśli tak będzie - zdaniem ekspertów część firm, które obecnie bada Jednostki Zainteresowania Publicznego (JZP), już za parę lat stanie w obliczu utraty znacznej części klientów i będzie musiało odpowiedzieć sobie na pytanie: czy warto starać się za wszelką cenę i ponosić duże koszty, aby pozyskać nowych klientów. Niektóre z nich albo wycofają się zupełnie z audytu, albo skupią się spółkach spoza JZP. W wyniku tego może nastąpić jeszcze większa koncentracja na rynku, bo na audytowanie JZP będą mogły sobie pozwolić tylko największe firmy audytorskie. Co to oznacza? Prawdopodobnie podniesienie kosztów dla spółek, a w konsekwencji dalsze ograniczanie atrakcyjności polskiej giełdy. Gdyby udało się przyjąć przepisy o rotacji audytorów co 5 lat, byłyby to najbardziej restrykcyjne przepisy w Unii Europejskiej, pokazujące zachowawczość i konserwatywność w polskiej jurysdykcji rynku kapitałowego.
Równie duże kontrowersje w przygotowywanej nowej ustawie wzbudza zapis o zakazie prowadzenia usług dodatkowych przez audytora dla badanych przez niego spółek. Funkcjonujące do tej pory zasady pozwalały na korzystanie przez firmę z innych usług firmy audytorskiej, takich jak na przykład doradztwo biznesowe, nie wpływając na niezależność audytu. Audytor zna firmę i nie idzie w kierunku agresywnego doradztwa, zwłaszcza w kontekście podatków.
Warto też zdementować wiele mitów, które o rynku w Polsce próbuje wmówić się parlamentarzystom. To nie jest tak, że istnieją jakieś monopole na tym rynku. Tzw. wielka czwórka (Deloitte, PwC, EY i KPMG) w badaniu spółek giełdowych ma jedynie ok. 35% rynku i ten udział maleje na rzecz mniejszych i średniej wielkości firm. Tak największe przedsiębiorstwa z WIG20 najczęściej wybierają właśnie jednego z kilku największych audytorów. Ale ma to związek ze stopniem skomplikowania całego procesu badania spółki, w który zazwyczaj musi być zaangażowany nawet kilkudziesięcioosobowy, multidyscyplinarny zespół ekspertów, a tylko czołowe firmy audytorskie są w stanie to zapewnić. Dodatkowo, topowe spółki giełdowe, chcąc osiągnąć efekt podwyższonej wiarygodności, szczególnie w oczach międzynarodowych inwestorów, do badań audytowych chętniej zatrudniają firmy o mocnej, rozpoznawalnej na świecie marce. To norma. Rozwaga związana z tą ustawą jest więc konieczna.
Prace nad ustawą rozpoczęły się od publikacji założeń do ustawy w sierpniu 2015 r. Po publicznej debacie ukazało się następnie kilka kolejnych wersji projektu ustawy. Pierwsze czytanie projektu odbyło się 15 grudnia 2016 r., po czym skierowano projekt do Komisji Finansów Publicznych i powołanej podkomisji nadzwyczajnej, która obecnie pracuje nad ostatecznym kształtem regulacji. Dla dobra rynku kapitałowego ale przede wszystkim dla całej gospodarki warto poważnie przedyskutować regulacje dotyczące audytu, który przecież jest fundamentem zaufania biznesowego.
@RY1@i02/2017/018/i02.2017.018.000000700.801.jpg@RY2@
Piotr Kamiński
wiceprezydent Pracodawcy RP
@RY1@i02/2017/018/i02.2017.018.000000700.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu