Tożsamość sprawdzających dane z BIG zostanie ujawniona
Usprawnienie działalności biur informacji gospodarczej (BIG) oraz wzmocnienie przejrzystości w zakresie danych przekazywanych przez biura to główne cele przyjętego we wtorek przez Radę Ministrów projektu nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczej i wymianie danych gospodarczych (nr z wykazu: UD 21).
Dziś każdy ma możliwość zwrócenia się do BIG z zapytaniem dotyczącym tego, czy dany przedsiębiorca jest zadłużony. Ten mechanizm chroni przed współpracą z podmiotami borykającymi się z trudnościami finansowymi. Jednak także sam przedsiębiorca może, po uiszczeniu opłaty, zweryfikować, kto go sprawdzał. Okazuje się jednak, że ta możliwość w wielu przypadkach jest jedynie iluzoryczna. Bowiem niekiedy o dane z BIG na temat kondycji danej firmy proszą nie sami zainteresowani, lecz ich pełnomocnicy. Wówczas dane mocodawcy nie są wpisywane do rejestru. Oznacza to, że korzystając z pośrednictwa profesjonalisty, można skutecznie ukryć swoje zainteresowanie danym przedsiębiorcą.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT), które odpowiada za projekt ustawy, chce zmiany przepisów tak, aby do rejestru trafiały również dane mocodawców pełnomocników. Ma to zapewnić większą przejrzystość i zrównać sytuację, w jakiej znajdują się sprawdzający i sprawdzani. Ten pomysł spotkał się jednak z gorącą krytyką ze strony organizacji zrzeszających przedsiębiorców. Zarówno Konfederacja Lewiatan, jak i Związek Przedsiębiorstw Finansowych domagały się od resortu doprecyzowania projektowanych przepisów albo rezygnacji z ich wprowadzenia. Uzasadniano to praktycznymi trudnościami wynikającymi z konieczności ujawniania danych o firmach oraz ich pełnomocnikach, którzy ślą zapytania do BIG niemal każdego dnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.