Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Poprawiono pre-pack, ale tak, że brakuje pewności

26 sierpnia 2019

Co jest ważniejsze: sprzedać inwestorowi upadający biznes czy chronić pracownicze roszczenia? Sęk w tym, że gdy wczytamy się w najnowszą nowelizację prawa upadłościowego, to nie wiadomo, na co postawił ustawodawca. Sprawa dotyczy uchwalonej przez Sejm nowelizacji prawa upadłościowego z 19 lipca 2019 r. Ustawodawca postanowił zmienić przepisy o przygotowanej likwidacji (tzw. pre-pack). Stwierdził, że te o przejściu zakładu pracy będzie się stosowało „odpowiednio”. Sęk w tym, że prawnicy specjalizujący się w prawie upadłościowym zbaranieli. Co to bowiem oznacza? Artykuł 23 1 par. 2 kodeksu pracy stanowi przecież, że za zobowiązania wynikające ze stosunku pracy, powstałe przed przejściem części zakładu pracy na innego pracodawcę, dotychczasowy i nowy pracodawca odpowiadają solidarnie. A od dawna przy pre-packu przyjmowano, że za stare długi wobec pracowników odpowiada syndyk, a nie nabywca przedsiębiorstwa.

‒ Stosowanie wprost par. 2 art. 231 kodeksu pracy uśmierciłoby w praktyce transakcje nabycia przedsiębiorstwa w postępowaniu upadłościowym ‒ uważa Karol Tatara, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z Kancelarii Prawa Restrukturyzacyjnego i Upadłościowego Tatara i Współpracownicy oraz wiceprzewodniczący sekcji prawa upadłościowego Instytutu Allerhanda. Dlatego jego zdaniem regulacji tej nie należy stosować przy pre-packu. Podobnie twierdzi Bartosz Sierakowski, radca prawny, wspólnik w kancelarii Zimmerman i Wspólnicy. ‒ Odpowiednie stosowanie przepisów oznacza ich stosowanie z niezbędnymi modyfikacjami. Tymi modyfikacjami zaś są przepisy prawa upadłościowego regulujące w sposób kompleksowy i wyłączny zasady zaspokajania roszczeń powstałych przed ogłoszeniem upadłości, w tym także roszczeń pracowniczych ‒ wyjaśnia.

Interpretację tę potwierdziło nam Ministerstwo Sprawiedliwości. Pamiętać jednak należy, że ostatecznie będą decydowały sądy. A one niekoniecznie muszą rozumieć przepisy tak samo jak urzędnicy. Obowiązującą wykładnią nie jest więc stanowisko resortu zaprezentowane w gazecie. © C2

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.