Restrukturyzacja cukrowni ma prowadzić do ich całkowitego zamknięcia
Orzeczenie
Spółka, która zobowiązała się do ostatecznego zaprzestania wytwarzania cukru w swojej fabryce, nie ma prawa do tzw. pomocy restrukturyzacyjnej przyznawanej na całkowity demontaż urządzeń produkcyjnych, skoro zachowa silos, w którym mogłaby przechowywać cukier produkowany w innym zakładzie. I to nawet gdy silos jest wykorzystywany do innych celów - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Cukier nie krzepi
Regulując wolny rynek, Rada Unii Europejskiej wydała rozporządzenie podstawowe dotyczące przemysłu cukrowniczego nr 320/2006, a Komisja dodała rozporządzenie wykonawcze nr 968/2006. Postanowiono, że dla cukrowni zostanie wprowadzona istotna zachęta ekonomiczna do rezygnacji z produkcji. Spółki miały prawo do wsparcia, uzyskawszy wcześniej kwoty, czyli limity cukrowe: przedsiębiorcy, którzy zobowiązali się do całkowitego demontażu urządzeń produkcyjnych, do ostatecznego zaprzestania produkcji i zamknięcia określonej fabryki, mieli dostać po 730 euro za tonę, której się zrzekli w pierwszym roku akcji (2006/07).
Dopuszczono jednak możliwość utrzymania części fabryk niestanowiących elementów linii produkcyjnej, jeżeli możliwe byłoby zastosowanie ich do zupełnie innych celów i przyczyniałoby się to do powstania miejsc pracy. Urządzenia takie miały jednak zostać zdemontowane, gdyby stwarzały zagrożenie dla środowiska.
Unijna gospodarność
Trzy włoskie spółki cukrowe: SFIR, Co.Pro.B. i Eridania Sadam, w 2006 r. przystąpiły do programu i złożyły wnioski o przyznanie pełnej pomocy. Właściwe ministerstwo nie zgłosiło zastrzeżeń do ich planów restrukturyzacji. Po pięciu latach poinformowało jednak zainteresowanych, że zdaniem Komisji Europejskiej zachowanie w pobliżu zakładu silosów jest niedopuszczalne. Można je bowiem uznać za bezpośrednio związane z produkcją cukru.
Dlatego włoska agencja powołana do nadzoru nad zwijaniem produkcji w rolnictwie (AGEA) dała znać przedsiębiorcom, że nie mają prawa do zwrotu ustanowionych przez nich zabezpieczeń wymaganych przy wypłatach "pomocy restrukturyzacyjnej". Wszystkie spółki zaskarżyły te decyzje do trybunału administracyjnego prowincji Lacjum, a sąd ów orzekł o uwolnieniu gwarancji w części odpowiadającej pomocy na częściowy demontaż. Firmy odwołały się do rady państwa działającej jak naczelny sąd administracyjny, a ten zapytał Trybunał Sprawiedliwości UE, czy silosy są urządzeniami produkcyjnymi.
Groźne silosy
TS orzekł, że wprawdzie żadne z rozporządzeń nie definiuje pojęcia urządzeń produkcyjnych, niemniej magazynowanie niesprzedanego od razu cukru można uznać za część procesu wytwarzania. Silosy służą bowiem przechowywaniu nadwyżek produkcyjnych i dają możliwość rzucenia ich na rynek w następnych latach gospodarczych. Tymczasem program restrukturyzacji sektora przez likwidację fabryk miał na celu zmniejszenie produkcji cukru. Dlatego przyjęto założenie, że poza zupełnym zaprzestaniem produkcji kompleks przemysłowy powinien zostać całkowicie zamknięty. I na to miały iść europejskie pieniądze.
Jednocześnie rozporządzenia nie wymuszają brania dotacji. Nie da się więc powiedzieć, że instytucje Unii wykraczają poza to, co konieczne do realizacji uzasadnionych w ich opinii celów.
Poza zupełnym wygaszeniem produkcji zakład powinien zostać zamknięty
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyroki TS w sprawach połączonych od C-187/12 do C-189/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu