To nic, że dyrektywa weszła w życie później. Liczą się traktatowe zasady unii
Orzeczenie
Sam zamiar podmiotów publicznych dotrzymania porozumienia zawartego przed laty z prywatnym przedsiębiorcą nie uzasadnia sprzecznego z prawem unii udzielenia tej spółce koncesji. Nie jest też usprawiedliwieniem dla udzielenia jej bez przetargu prawa do wykonywania usług o znaczeniu transgranicznym - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Wyrok niekorzystny dla operatora telewizji kablowej, internetu i telefonii, a także dla stowarzyszeń międzygminnych TS wydał na wniosek belgijskiej rady państwa działającej jak sąd administracyjny. Zaskarżyła bowiem do niego decyzje stowarzyszeń międzygminnych spółka Belgacom - konkurentka beneficjenta umów.
Cztery stowarzyszenia komunalne zawarły w połowie lat 90. porozumienie z firmą Telnet. Dotyczyło ono sieci kablowych. Gminy przyznały wówczas temu prywatnemu belgijskiemu przedsiębiorcy - bez ogłaszania przetargu - prawo do świadczenia usług telewizyjnych i prawo dzierżawy ich sieci. Za pośrednictwem zaś własnej spółdzielni stowarzyszenia nabyły półtoraprocentowy udział w kapitale spółki Telnet. Dyrektywa 2004/18 WE w sprawie koordynacji procedur udzielania zamówień publicznych weszła w życie osiem lat później. Dlatego gminy, kontraktując z operatorem, nie naruszyły ani prawa europejskiego, ani krajowego.
Z czasem stowarzyszenia utworzyły związek współpracy gospodarczej. Chciały za jego pośrednictwem udostępniać swoje sieci kablowe do świadczenia usług interaktywnej telewizji cyfrowej innym podmiotom niż Telnet. Ten jednak pozwał gminy, a sąd uznał jego racje. Strony zawarły więc w 2007 r. ugodę prowadzącą do porozumienia ramowego: stowarzyszenia przyznały Telnetowi prawo do dzierżawy sieci na 38 lat. W ten sposób uzyskał on wyłączne prawo do świadczenia usług telefonicznych, dostępu do internetu i dostarczania telewizji analogowej, cyfrowej oraz internetowej w standardzie triple play. Przewidywane wynagrodzenie wynosiło 425 mln euro, czyli o 5 mln euro więcej niż kwota, na jaką opiewała oferta konkurencyjnej spółki Belgacom. Stowarzyszenia uznały jednak, że Belgacom nie mógł być brany pod uwagę, ponieważ chodziło o wykonanie ugody, a poza tym spółka ta stałaby się monopolistą, gdyby wygrała z Telnetem. Belgacom wniósł skargę. Powołał się na naruszenie zasady równego traktowania i zakazaną dyskryminację. Sąd krajowy zwrócił się o rozstrzygnięcie do europejskiego trybunału.
TS orzekł, że koncesja na usługi - mimo że pierwotnie nie wchodziła w zakres nieobowiązujących wówczas dyrektyw - ma znaczenie transgraniczne. Dlatego jeśli została udzielona bez przetargu przedsiębiorcy z siedzibą w państwie organów administracji dysponujących siecią, to jest to przejaw odmiennego traktowania firm zagranicznych. I nawet jeśli ostatecznie umowa została zawarta dla zażegnania konfliktu i w formie ugody, to narusza ona prawo europejskie.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok TS w sprawie C-221/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu