Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Wyrok, mimo pomyłki, może być słuszny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Nawet jeżeli w uzasadnieniu wyroku Sądu Unii Europejskiej dopuszczono się naruszenia wspólnotowego prawa, ale sentencja jest zasadna z innych względów, odwołanie musi zostać oddalone - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Przepisy dotyczące wspólnotowego znaku towarowego przewidują bowiem, że Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w dziedzinie znaków towarowych i wzorów (OHIM) może nie wziąć pod uwagę stanu faktycznego albo dowodów, których zainteresowane strony nie przedstawiły w odpowiednim terminie. Nie jest to jednak stanowczy zakaz. Dotyczy to również sprzeciwów wobec rejestracji późniejszego, mylącego znaku towarowego, kiedy to urząd daje wnoszącemu o nierejestrowanie nowego znaku dwa miesiące na uzupełnienie przedstawionych już faktów, dowodów i argumentów. Wówczas protestujący powinien też przedstawić dowód istnienia ważności i zakresu ochrony wcześniejszego znaku, a więc m.in. najnowsze świadectwo przedłużenia rejestracji. Dokumenty te muszą być przetłumaczone na język postępowania. I jeśli strona nie dotrzyma terminu, sprzeciw w zasadzie odrzucany jest jako bezzasadny.

Niemniej OHIM może pochylić się nad spóźnionymi dowodami.

Dlatego w sprawie Bernharda Rintischa, który próbował zablokować rejestrację wspólnotowego znaku towarowego Proti Snack (sam od prawie dziesięciu lat był właścicielem praw do trzech niemieckich znaków Proto Plus dla podobnych towarów i usług), TS kolejny raz rozważył dyskrecjonalne uprawnienia OHIM.

Rintisch przedstawił bowiem niemieckie świadectwa rejestracyjne, wyciągi z rejestru online i dowody przedłużenia rejestracji. Tyle że nie ich przetłumaczył. Izba Odwoławcza OHIM odrzuciła więc sprzeciw mimo późniejszego prawidłowego przygotowania dokumentów, utrzymując, że nie ma prawa oceniać spóźnionych dowodów.

Podobnie sąd, rozpatrując skargę przedsiębiorcy, naruszył zdaniem TS prawo, nie uznając uprawnień dyskrecjonalnych OHIM. Nie przeszkodziło to jednak trybunałowi w części odrzucić, a w innej oddalić odwołanie Rintischa. Sędziowie uznali tym samym, że skoro Izba Odwoławcza wskazała w zaskarżonej decyzji, że gdyby nawet uznano, że ma dyskrecjonalną możliwość przyjmowania spóźnionych dowodów, to i tak by ich tym razem nie uznała. Rintisch powinien był bowiem znać swoje obowiązki.

Dlatego TS przyznał, że okoliczności sporu uzasadniają zastosowanie zasady, zgodnie z którą wolno uznać za słuszną nawet taką sentencję wyroku sądu, która mimo pomyłki wydaje się zasadna z innych przyczyn, także związanych ze stosowaniem wspólnotowych regulacji.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok TS w sprawie C-120/12 P. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.