Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Nie ma obowiązku wzajemnego uznawania koncesji w Unii

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Orzeczenie

Państwa członkowskie mogą wymagać od przedsiębiorców, którzy zamierzają na ich terytorium prowadzić działalność bukmacherską, uzyskania zezwolenia władz administracyjnych, a także policji. Uprawnienie to jest niezależne od posiadania przez spółkę prowadzącą gry losowe koncesji w innym państwie - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Niezgodne z prawem Unii są jednak przepisy krajowe, które uniemożliwiają wykonywanie jakiejkolwiek działalności transgranicznej w sektorze gier. Jest to niedopuszczalne, przede wszystkim wtedy, kiedy chodzi o punkty bukmacherskie prowadzone przez pośredników, którzy w każdej chwili mogą być skontrolowani przez policję dla wykluczenia ich związków ze światem przestępczym.

Bez zezwoleń

Centra transmisji danych (CDT) prowadzące zakłady wzajemne na rachunek austriackiej spółki Goldbet, posiadającej licencję na działalność bukmacherską wydaną przez rząd Tyrolu, wystąpiły ze skargą do sądu administracyjnego Toskanii.

Zażądały wydania im - mimo odmowy - przez włoską policję stosownych zezwoleń, które pozwoliłyby im wejść na tamtejszy rynek gier. Włoskie prawo krajowe wymaga bowiem od bukmachera i koncesji wygranej w przetargu ogłoszonym przez tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, i zezwolenia policji.

To ostatnie może być udzielone wyłącznie podmiotom dopuszczonym do rynku przez miejscowe władze administracyjne. Nie jest więc wydawane przedsiębiorcom, którzy - jak Goldbet - mają koncesję innego państwa UE. Nawet jeżeli legalnie prowadzą oni działalność w wielu miejscach na świecie.

Co więcej, Niezależny Urząd ds. Monopoli Państwowych (AAMS), działający pod nadzorem Ministerstwa Gospodarki i Finansów, odpowiada za określenie zasad ochrony posiadaczy koncesji wydanych przed zmianą przepisów dotyczących sektora gier.

Uznawanie swobody

Pośrednicy zakwestionowali więc m.in. minimalną odległość nowych punktów sprzedaży zakładów od tych, które powstały po przetargu sprzed czternastu lat.

Dowodzili, że włoskie zasady naruszają nie tylko kardynalne zasady UE, czyli swobodę pr zedsiębiorczości i świadczenia usług, lecz także zasadę wzajemnego uzn ania kwalifikacji i pozwoleń administracyjnych pomiędzy państwami członkowskimi. Toskański sąd administracyjny zapytał w tej sytuacji Trybunał Sprawiedliwości, czy włoskie przepisy o hazardzie, mające na celu zwalczanie nielegalnych gier i zakładów, są zgodne z prawem Unii.

Odstępstwa od zasady

TS orzekł, że niestosowanie w prawie włoskim uznawania obcych licencji należy do dopuszczalnych odstępstw od zasady swobody przedsiębiorczości. Do sądów krajowych należy wprawdzie za każdym razem ocena, czy krajowy nakaz lub zakaz jest proporcjonalny do celu, jakim jest walka z przestępczością w dziedzinie hazardu, niemniej prawo Unii nie ogranicza szerokiego uznania w sprawie metod, jakie mogą stosować państwa członkowskie, chroniąc konsumentów.

Tym bardziej że prawo wspólnotowe w dziedzinie hazardu w ogóle nie jest zharmonizowane.

Dlatego nie może istnieć obowiązek wzajemnego uznawania zezwoleń hazardowych wydawanych w różnych państwach UE. Nie muszą one bowiem dysponować takimi samymi środkami kontroli. Mogą wszak stawiać sobie różne cele związane z walką z rozmaitymi patologiami.

Prawo wspólnotowe w dziedzinie gier losowych w ogóle nie jest zharmonizowane

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok w sprawach połączonych C-660/11 i C-8/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.