Dziennik Gazeta Prawana logo

Umowę o pracę z cudzoziemcem można zawrzeć w języku obcym

27 czerwca 2018

Trybunał Sprawiedliwości UE o swobodnym przepływie pracowników

Przepisy żadnego kraju Unii Europejskiej nie mogą narzucać, by umowy o pracę z cudzoziemcami były sporządzane w języku urzędowym tego kraju. Postanowienia takie są niezgodne z unijną zasadą swobody przepływu pracowników.

Belgia obejmuje cztery regiony językowe: francuski, niderlandzki, dwujęzyczny region stołeczny Bruksela i niemiecki. Sprawa dotyczyła dekretu Wspólnoty Flamandzkiej, która obejmuje wszystkich mówiących w języku niderlandzkim. Dekret ten wprowadził m.in. obowiązek zawierania umów o pracę w języku niderlandzkim na całym terenie obowiązywania tego języka. Jeżeli umowa byłaby zawarta w innym języku, to - w świetle dekretu - byłaby nieważna, z tym że bez uszczerbku dla samego pracownika.

Na podstawie umowy o pracę z 10 lipca 2004 r., sporządzonej w języku angielskim, obywatel holenderski zamieszkały w Holandii został zatrudniony na czas nieokreślony na stanowisku dyrektora w spółce P., mającej siedzibę w Antwerpii (Belgia), ale należącej do grupy międzynarodowej, której siedziba znajduje się w Singapurze. Umowa przewidywała, że miejscem świadczenia pracy będzie Belgia, nawet jeśli praca w części była świadczona z Holandii. Po pięciu latach pismem z 7 września 2009 r., sporządzonym w języku angielskim, stosunek pracy z pracownikiem został rozwiązany ze skutkiem natychmiastowym. Zgodnie z postanowieniami umowy spółka wypłaciła odprawę z tytułu rozwiązania stosunku pracy w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia oraz dodatkową odprawę w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia. Adwokat pracownika zwrócił uwagę spółce P., że ponieważ umowa o pracę, a w szczególności jej art. 8 dotyczący należnych odpraw z tytułu rozwiązania stosunku pracy nie są sporządzone w języku niderlandzkim, są one dotknięte nieważnością zgodnie z sankcją przewidzianą w art. 10 dekretu w sprawie używania języków, skoro P. jest przedsiębiorstwem, którego miejsce prowadzenia działalności znajduje się w regionie obowiązywania języka niderlandzkiego. Wywnioskował z tego, że strony nie są z tego względu związane postanowieniami art. 8 umowy o pracę i że pracownik jest uprawniony do żądania wyższej odprawy od swojego byłego pracodawcy. Ponieważ strony umowy nie doszły do porozumienia w tym względzie, to pracownik zwrócił się 23 grudnia 2009 r. do belgijskiego sądu pracy o to, by sąd ten sam określił kwotę należnych mu odpraw. Sąd skierował pytanie do Trybunału Sprawiedliwości UE - czy dekret Wspólnoty Flamandzkiej narusza unijne przepisy, nakazując każdemu przedsiębiorstwu - pod sankcją nieważności umowy o pracę - sporządzać w języku niderlandzkim umowy o pracę i wszystkie inne dokumenty dotyczące zatrudnienia pracowników, nawet gdy przedsiębiorstwo zatrudnia pracownika na stanowisku o charakterze międzynarodowym.

Trybunał orzekł, że umowa o pracę z cudzoziemcem może być zawarta w języku obcym. Wskazał, że ogół postanowień traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej dotyczących swobodnego przepływu osób służy ułatwieniu obywatelom państw członkowskich wykonywania wszelkiego rodzaju działalności zawodowej na obszarze Unii. W tym względzie z akt sprawy przekazanych Trybunałowi oraz z informacji przedstawionych przez strony w toku rozprawy wynika, że przy sporządzaniu umów o pracę o charakterze transgranicznym zawieranych przez pracodawców, których miejsce prowadzenia działalności znajduje się w regionie obowiązywania języka niderlandzkiego Królestwa Belgii, tylko tekst w języku niderlandzkim jest autentyczny. Takie uregulowanie może zaś mieć charakter zniechęcający wobec pracowników i pracodawców nieniderlandzkojęzycznych pochodzących z innych państw europejskich i stanowi z tego względu ograniczenie swobodnego przepływu pracowników. Sąd orzekł, że faktycznie doszło tu do naruszenia prawa Unii Europejskiej, a konkretnie - zasady swobody przepływu pracowników i zauważył, że stronom umowy o pracę o charakterze transgranicznym niekoniecznie zaś jest znany język urzędowy danego państwa członkowskiego. W takiej sytuacji swobodne i świadome zawarcie porozumienia pomiędzy stronami wymaga, by mogły one sporządzić umowę w języku innym niż język urzędowy tego państwa członkowskiego.

Władze belgijskie broniły dekretu, twierdząc, że obowiązek używania języka niderlandzkiego ma służyć ochronie pracowników, bo tylko w takiej sytuacji mogą oni zapoznać się z dokumentami dotyczącymi zatrudnienia w ich własnym języku i korzystać z ochrony instytucji reprezentujących pracowników, w tym ochrony inspekcji pracy.

Trybunał przyznał, że takie powody mogą uzasadniać ograniczenie swobodnego przepływu pracowników, ale - jak podkreślił - przepisy muszą być proporcjonalne do celów i spełniać wymogi wynikające z prawa Unii, a jego zdaniem w tym wypadku tak nie było.

Wyrok ETS w sprawie C-202/11 Anton Las przeciwko PSA Antwerp NV

Oprac. Katarzyna Dąbrowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.