Tantiemy najlepiej obliczać precyzyjnie, a nie ryczałtowo
Organizacja zbiorowego zarządzania może pobierać zryczałtowane opłaty od organizatorów koncertów tylko wtedy, jeśli nie ma możliwości dokładnego zidentyfikowania granych na nich utworów – uznał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Wniosek prejudycjalny zadał belgijski sąd, przed którym toczy się sprawa wytoczona przez SABAM organizatorom dwóch festiwali: Tomorrowland i Wecandance. SABAM jest jedyną belgijską organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i żąda zapłaty ryczałtowej za korzystanie z utworów granych na tych festiwalach. Organizatorzy zaś przekonują, że jest to wykorzystanie pozycji monopolisty, gdyż współczesna technologia umożliwia precyzyjne określenie, jakie utwory były grane podczas koncertów i jaki był czas ich trwania.
Trybunał przypomniał, że OZZ posiadająca wyłączność na zarządzanie prawami autorskimi określonych kategorii utworów może być uznana za monopolistę o dominującej pozycji na określonym rynku. W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że może to oznaczać nadużycie, jeśli narzucone stawki nie mają rozsądnego związku z wartością ekonomiczną świadczonej usługi, którą w tym przypadku jest udostępnianie użytkownikom określonego repertuaru.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.