Można wzywać do bojkotu konsumenckiego
Na kanwie sprawy Baldassi p. Francji (skarga nr 15271/16) Europejski Trybunał Praw Człowieka musiał się zmierzyć z pytaniem, czy akcje protestacyjne w postaci bojkotu konsumenckiego podlegają ochronie. Sprawa zbliżona jest do bojkotów, jakie miały miejsce w Polsce (np. piwa Ciechan czy też serwisu Allegro).
Kolektyw działaczy związanych z organizacją Palestyna 68 rozpoczął we Francji kampanię „Bojkot, zbycie i sankcje”. Odbyła się ona w lipcu 2005 r. w odpowiedzi na budowę przez Izrael muru na terytoriach okupowanych. Działacze stali przed marketami z koszykami pełnymi izraelskich towarów, nawołując do ich bojkotu. Rozdawali przy tym ulotki i informowali, których produktów należy unikać. W kolejnych akcjach działacze namawiali do podpisania odpowiedniej petycji o zakazie sprzedaży izraelskich produktów.
Prokurator wszczął wobec działaczy postępowanie o nawoływanie do dyskryminacji na podstawie prawa prasowego z 1881 r. W pierwszej instancji zapadł wyrok uniewinniający. Sąd apelacyjny orzekł jednak, że wzywając klientów hipermarketów, aby nie kupowali produktów z Izraela, skarżący podżegali do dyskryminowania producentów lub dostawców wymienionych produktów ze względu na ich pochodzenie. Sąd Najwyższy uznał, że w sprawie doszło do wypełnienia znamion przestępstwa nawoływania do dyskryminacji oraz zachodziły przesłanki ograniczenia swobody wypowiedzi wynikające z art. 10 par. 2 konwencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.