Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Oszuści także mają prawo do poufności swoich tajemnic

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Orzeczenie

Krajowy organ nadzoru nad usługami finansowymi może odmówić informacji na temat firmy inwestycyjnej, nawet jeśli została ona postawiona w stan likwidacji, a jej działalność opierała się na oszustwie na szeroką skalę - orzekł Trybunał Sprawiedliwości.

Pytający europejskich sędziów niemiecki sąd chciał - w drodze wyjątku - odstąpić od zasady ochrony tajemnicy zawodowej, jaką powinni zachowywać pracownicy organu nadzoru na mocy dyrektywy 2004/39/WE w sprawie rynków instrumentów finansowych.

Problemem okazało się bowiem zasłanianie się przez federalny urząd nadzoru nad usługami finansowymi (BaFin) wobec poszkodowanych działalnością funduszu inwestycyjnego Phoenix poufnością informacji, które organ uzyskał podczas kontroli. Spółka naciągnęła co najmniej 30 tys. inwestorów na 600 mln euro.

Dlatego kiedy klienci zorientowali się, czemu służyło zbieranie z rynku pieniędzy przez Phoeniksa, zostało wobec niego wszczęte postępowanie upadłościowe. Spółka została rozwiązana i postawiona w stan likwidacji, a dwaj członkowie jej zarządu skazani za oszustwa.

Wówczas klienci funduszu zażądali od BaFinu sprawozdania z audytu nadzwyczajnego, przeprowadzonego w oszukańczej firmie przez Ernst & Young. Domagali się także pokazania im sprawozdań rewidentów, raportów, korespondencji, umów, notatek i uzgodnień odnoszących się do Phoeniksa. BaFin odmowił, a frankfurcki sąd pierwszej instancji oddalił wnioski klientów.

Sąd administracyjny wyższej instancji zwrócił się natomiast do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem, czy w zgodzie z dyrektywą można się powołać na prawo do informacji, kiedy nie istnieje już podmiot mający interes w zachowaniu poufności tajemnic handlowych, a żądane informacje dotyczą czynów karalnych i innych poważnych naruszeń prawa.

TS uznał, że wprawdzie dyrektywa ma zapewnić inwestorom ochronę, niemniej skuteczne działalnie systemu nadzoru nad rynkami finansowymi wymaga, by zarówno kontrolowani przedsiębiorcy, jak i właściwe władze miały pewność poufności przekazywanych i uzyskiwanych danych. Tylko w ten sposób może bowiem prawidłowo funkcjonować rynek instrumentów finansowych - orzekli europejscy sędziowie. Dopuszczalnym wyjątkiem jest tylko przekazywanie informacji sądom, o ile jest to niezbędne do przeprowadzenia postępowania.

TS podkreślił przy tym, że nie zmienia tej oceny fakt, że spółka, o którą pytali jej klienci, prowadziła działalność oszukańczą na szeroką skalę i świadomie szkodziła inwestorom. Bez znaczenia dla oceny poufności informacji chroniącej przedsiębiorcę jest również to, że osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie przedsiębiorstwa spółki zostały skazane na wieloletnie więzienie.

Skuteczne działanie nadzoru finansowego wymaga pewności poufności wszystkich danych

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

 dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok TSUE w sprawie C-140/13 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.