Nie można poszerzyć międzynarodowej umowy przez dodanie podstawy prawnej
Orzeczenie
Rada Europejska nie może - decydując o podpisaniu w imieniu UE umowy ramowej - poszerzać zakresu tematycznego takiego porozumienia przez dodanie kolejnej podstawy prawnej, na jakiej miałby się opierać pierwotnie przyjęty cel dokumentu. Tak orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości, przyznając rację Komisji Europejskiej skarżącej Radę UE w sprawie decyzji o podpisaniu umowy z Filipinami.
Współpraca i podstawowy cel
Rada zdecydowała o zawarciu umowy o partnerstwie i współpracy między UE i jej państwami członkowskimi a Filipinami. Oprócz standardowych sposobów realizacji podstawowego celu, jakim jest rozwój gospodarczy i społeczny krajów rozwijających się, dodała pomniejsze jej zdaniem sprawy, które miałyby jednak pomagać w dobrej współpracy i realizacji celu podstawowego.
Rada uczyniła to przez dopisanie kolejnych podstaw prawnych, pochodzących z Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, na których opierałaby się realizacja umowy. Chodziło o przepisy znacznie ułatwiające odsyłanie nielegalnych imigrantów obu stron, ochronę środowiska i kwestie transportu. Rada tłumaczyła, że potwierdzenie przez umawiających się wspólnego zarządzania przepływami migracyjnymi jest ważnym elementem współpracy. Przedstawiciele Rady dodali, że zawarcie tego rodzaju postanowienia w umowie ramowej pozwoli osiągnąć rezultat trudny do wymuszenia na Filipinach w inny sposób.
Trzeba zachować czystość formy
Komisja uznała jednak, że takie poszerzenie celów umowy powoduje konieczność równoczesnego zastosowania niezgodnych ze sobą zasad głosowania nad umową w Parlamencie Europejskim. Dowodziła przy tym, że w ten sposób zaciera się przejrzystość unijnych procedur.
Trybunał Sprawiedliwości, do którego zwróciła się Komisja, podzielił jej wątpliwości. Orzekł, że użycie dwóch podstaw prawnych dla realizacji tego samego, choć poszerzonego celu, jest wykluczone, jeżeli procedury przewidziane w obu unijnych przepisach nie są ze sobą zgodne. Dodał, że przez poszerzenie zakresu umowy trudna byłaby również kontrola sądowa jej stosowania, czyli rozmyłyby się kompetencje samego TS.
Trybunał podpowiedział, że to, co niezapisane w umowie, musi pozostać kwestią praktyki i umów niższego rzędu, np. bilateralnych, które zawrą poszczególne państwa członkowskie.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok TSUE w sprawie C-377/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu