Pozbawienie wolności przerywa ciągłość pobytu
Orzeczenie
Liczenie czasu wymaganego do nabycia prawa stałego pobytu rozpoczyna się wraz z początkiem legalnego zamieszkiwania w przyjmującym państwie. Dziesięcioletni okres wymagany do przyznania zwiększonej ochrony przed wydaleniem oblicza się natomiast wstecz, od daty wydania decyzji o przymusowym opuszczeniu terytorium państwa UE - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Znęcała się...
Obywatelka portugalska, M.G., zamieszkała wraz z mężem w Wielkiej Brytanii, popadła tam w konflikt z prawem. Znęcała się nad trójką swoich - urodzonych już w Zjednoczonym Królestwie - dzieci. Brała też narkotyki. Dlatego została skazana na bezwzględną karę 21 miesięcy pozbawienia wolności. I chociaż zezwolono jej na nadzorowane kontakty z synkami, minister spraw wewnętrznych, do którego zwróciła się w czasie osadzenia o wydanie karty stałego pobytu, oddalił jej wniosek. Podjął0 też decyzję o wydaleniu pani G. z Wielkiej Brytanii ze względu na porządek publiczny i bezpieczeństwo. Skutkiem tego nawet po odsiedzeniu wyroku G. pozostała w więzieniu. Poskarżyła się jednak do sądu orzekającego w sprawach imigracyjnych.
Ten uwzględnił jej argumenty stwierdzając, że mieszkała w Anglii ponad dziesięć lat przed wydaniem decyzji o wydaleniu. Doszedł jednak do przekonania, że G. nie wykazała, iż spełnia warunki pozwalające przyznać jej prawo stałego pobytu. Nie przedstawiła wszak dowodów, że ona lub jej mąż wystarczająco długo legalnie pracowali w kraju osiedlenia.
Brytyjski minister spraw wewnętrznych wniósł apelację. Przyznał natomiast, że G. nabyła prawo stałego pobytu w rozumieniu przepisów dyrektywy 2004/38/WE dotyczącej prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw Wspólnoty. Z uwagi jednak na sprzeczność stanowiska stron wyższy sąd orzekający w sprawach imigracyjnych zwrócił się o ocenę sytuacji do Trybunału Sprawiedliwości.
Będzie wydalona
Trybunał orzekł, że brak poszanowania wartości wyrażonych przez społeczeństwo przyjmującego państwa członkowskiego w jego prawie karnym jest sprzeczny z celem dyrektywy. Każe ona przyznawać prawo pobytu cudzoziemcowi, który zintegrował się z miejscowym społeczeństwem.
Inną kwestią jest jednak ochrona przed wydaleniem. W przeciwieństwie do okresu wymaganego do nabycia prawa stałego pobytu - liczonego od momentu legalnego przybycia cudzoziemca - czas pozwalający zastosować parasol przewidziany w dyrektywie to dziesięć lat pobytu. Termin ten liczy się wstecz, począwszy od wydania decyzji o deportacji.
Tu jednak - mimo że wymagany okres zasadniczo powinien być nieprzerwany - branych jest pod uwagę kilka kryteriów. Przede wszystkim jeżeli cudzoziemiec wyjeżdżał, należy sprawdzić, po co i dlaczego, żeby ocenić, czy główny ośrodek osobistych, rodzinnych i zawodowych jego interesów nie został przeniesiony do innego państwa. A skoro stopień integracji zainteresowanego opiera się zarówno na jego prawie stałego pobytu w nowej ojczyźnie, jak i na systemie ochrony przed wydaleniem, to trzeba założyć, że okresy odbywania kary pozbawienia wolności nie mogą zostać uwzględnione przy rozważaniu tego drugiego przywileju.
Czas odsiadki przerywa więc ciągłość pobytu w rozumieniu europejskiego prawa. Poza tym jest sygnałem zerwania uprzednio zadzierzgniętych więzi integracyjnych ze społeczeństwem państwa przyjmującego.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok TS w sprawie C-400/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu