Szokujący pomysł prezydenta na KRS. Kara więzienia za kwestionowanie KRS, TK i neosędziów
Od sześciu miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności ma grozić funkcjonariuszowi publicznemu, który w sposób uporczywy będzie kwestionował uprawnienia prezydenta, Trybunału Konstytucyjnego czy Krajowej Rady Sądownictwa
Prezydent przedstawił projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki od razu po zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zawarte w zablokowanym akcie rozwiązania miały pozwolić na wybór sędziów do KRS bez udziału polityków. Karol Nawrocki nazwał jednak ustawę „napisanym na kolanie bublem prawnym”. – Jeżeli propozycje dialogu zostaną odrzucone, zgodnie ze swoim zobowiązaniem ostatecznie zwrócę się do narodu z wnioskiem o referendum – zapowiedział.
Weto prezydenta wobec ustawy o KRS i nowy projekt zmian w sądownictwie
Jego propozycje mają zaś uniemożliwić sądom badanie statusu sędziów powołanych po 2018 r. Zgodnie z projektem „sędzia i asesor sądowy nie może kwestionować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ani podważać ich istnienia lub skuteczności”, „dokonywać oceny skuteczności uchwał podejmowanych w sprawach indywidualnych” przez KRS, „pomijać ich, uznawać za nieważne albo nieistniejące”. Z mocy prawa nieważne miałyby się stać decyzje o wyłączeniu sędziego lub asesora. Odmowa orzekania w składzie, w którym zasiada tzw. neosędzia, byłaby równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego. Nawrocki proponuje rozszerzenie katalogu czynów, za które sędziowie mieliby odpowiadać dyscyplinarnie, o czynności zmierzające do podważenia statusu albo uprawnień prezydenta, KRS, TK czy neosędziów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.