Jak zjeść polskie media francuskim widelcem
Dekoncentrując rynek, PiS ryzykuje odszkodowaniami dla właścicieli za naruszenie umów o swobodzie inwestycji
Po poniedziałkowej publikacji DGP, w której przedstawiliśmy krajobraz polskich mediów po dekoncentracji na wzór francuski, nadawcy i wydawcy w nieoficjalnych rozmowach komentowali, że „to straszne, ale na szczęście prawo nie może działać wstecz”.
– Może. I często tak się dzieje – rozwiewa te nadzieje Radosław Płonka, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga i ekspert prawny BCC. – Tylko w prawie karnym, jeśli nowe przepisy są mniej korzystne dla oskarżonego, stosuje się dotychczasowe. Natomiast w innych dziedzinach prawodawca robi dziś, co chce, i stara rzymska zasada nie ma zastosowania. Szkoda, bo wzbudza ona zaufanie obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Jeśli się umawiamy na jakieś reguły, to nie powinno się ich zmieniać w czasie gry – mówi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.