Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Prezydent też chce uznania konwencji za niekonstytucyjną

21 listopada 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Europejski Trybunał Praw Człowieka, oceniając, czy sędziowie polskiego Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani prawidłowo, zaingerował w uprawnienia polskich organów państwowych, w tym w prawo prezydenta do skierowania ustawy do TK przed jej podpisaniem. Dlatego też przepis Europejskiej konwencji praw człowieka, na którym ETPC oparł swoje orzeczenie, powinien być uznany za niezgodny z ustawą zasadniczą. Tak przynajmniej uważa głowa państwa. Innego zdania jest rzecznik praw obywatelskich, który twierdzi, że postępowanie przed TK powinno być umorzone, bo dotyczy stosowania prawa przez strasburski trybunał, a nie hierarchicznej niezgodności norm prawnych.

Już w najbliższą środę TK pochyli się nad wnioskiem prokuratora generalnego, który domaga się uznania za niezgodny z konstytucją art. 6 konwencji w zakresie, w jakim pozwala strasburskiemu trybunałowi dokonywać badania legalności wyboru sędziów TK. Przypomnijmy, wniosek trafił do TK po tym, jak w maju br. ETPC stwierdził, że Polska naruszyła konwencję. Postępowanie przed strasburskim trybunałem zainicjowała spółka Xero Flor niezadowolona z tego, że jej skargę do TK rozpatrzył skład, w którym uczestniczył jeden z tzw. sędziów dublerów. Spółka podniosła, że taka sytuacja narusza zapisane w art. 6 konwencji prawo do rozpoznania sprawy przez sąd ustanowiony ustawą. A ETPC przyznał jej rację.

Teraz swoje stanowisko w postępowaniu o uznanie art. 6 konwencji za niezgodny z polską ustawą zasadniczą przedstawił prezydent. Jego zdaniem przepis ten narusza wiele konstytucyjnych zasad. Głowa państwa podkreśla jednocześnie, że zaskarżony akt jest jedną z najważniejszych umów międzynarodowych, jakimi związany jest nasz kraj. Jednak, jak podkreślono w stanowisku przedstawionym TK, Polska, ratyfikując go, wyraziła zgodę na jego określoną treść normatywną. I choć z całą pewnością ETPC ma kompetencje do dokonywania wykładni poszczególnych przepisów konwencji, to jednak nie są one nieograniczone. Dlatego też – twierdzi prezydent – jeżeli interpretacje strasburskiego trybunału istotnie modyfikują pierwotną treść przepisów, to jednocześnie wykraczają poza obszar normatywny, którym związało się państwo-strona konwencji. W dokumencie przekazanym TK podkreśla się, że kwestią szczególnej wagi są w tym ujęciu sprawy ustrojowe oraz kompetencje konstytucyjnych organów państwa, do których należy zaliczyć m.in. właściwość i skład sądu konstytucyjnego. „Wszelkie działania w tym zakresie innych podmiotów, niż konstytucyjnie uprawnione organy państwa, należałoby potraktować zatem jako przejaw działania ultra vires (poza zakresem kompetencji – red.)” – uważa głowa państwa. I przypomina, że jeżeli chodzi o powoływanie sędziów TK, to zgodnie z polską konstytucją monopol w tej kwestii posiada Sejm i w związku z tym żaden inny organ, czy to państwowy, czy to międzynarodowy nie może naruszać tej kompetencji izby niższej parlamentu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.