Sędzia Tuleya powinien wrócić do orzekania
Piłka znowu jest po stronie polskiego rządu. Wiceprzewodnicząca KE Věra Jourová oczekuje wyjaśnień, dlaczego Izba Dyscyplinarna nadal działa, a sędziowie nie wrócili do pracy. I nie wyklucza wniosku do TSUE o nałożenie kar finansowych
Czeszka przebywa w Polsce z trzydniową wizytą. Rozpoczęła ją w poniedziałek od rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim. Jak mówiła wczoraj na spotkaniu z dziennikarzami kilku redakcji, w tym DGP, z zadowoleniem przyjęła osobiste zapewnienie szefa polskiego rządu na temat tego, że Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym (ID SN) zostanie zreformowana i rozwiązana zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE. To także znalazło się w odpowiedzi, którą do Brukseli wysłał przed dwoma tygodniami polski rząd. Jak już pisaliśmy, Komisja Europejska była gotowa natychmiast skierować wniosek do TSUE o nałożenie kar na Polskę za niezrealizowanie środka tymczasowego. Bruksela uznała odpowiedź Warszawy za konstruktywną na tyle, by dać sobie więcej czasu na analizę. Ale wczoraj Jourová podkreśliła, że wniosek o kary finansowe nadal nie jest wykluczony.
TSUE nakazał natychmiastowe zawieszenie działalności ID SN w połowie lipca, na co zareagowała I prezes Małgorzata Manowska, wydając zarządzenia mające stanowić odpowiedź na żądania trybunału.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.