Uchwała Sądu Najwyższego ważniejsza niż komunikat ministerstwa
Ministerstwo Sprawiedliwości w opublikowanym przez siebie komunikacie, powołując się na orzecznictwo europejskich trybunałów, pisze m.in.: „wobec sędziego powołanego z udziałem upolitycznionej (…) KRS podważone zostaje domniemanie jego niezawisłości i bezstronności”. Jak należy odbierać taką deklarację?
Nie przeceniałbym znaczenia tego komunikatu. Sędziowie orzekają na podstawie konstytucji, ustaw, prawa unijnego oraz umów międzynarodowych ratyfikowanych za zgodą ustawową, a nie komunikatu ministra. Traktowałbym go raczej jako zwrócenie uwagi sędziów na potrzebę uwzględniania w orzekaniu standardów wynikających z orzecznictwa sądów międzynarodowych. Apel ministra o uwzględnianie prawa międzynarodowego, śledzenie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Sprawiedliwości UE czy udział w szkoleniach na ten temat jest oczywiście słuszny. Sędziowie powinni znać i stosować standardy międzynarodowe, i to nie tylko w sprawach dotyczących nieprawidłowości w powoływaniu sędziów, lecz także w innych kwestiach np. tymczasowego aresztowania. Źródłem obowiązku stosowania wiążących Polskę standardów międzynarodowych nie są jednak komunikaty ministra, lecz konstytucja, europejska konwencja praw człowieka czy prawo unijne.
Jak w takim razie sędziowie mają do tego komunikatu podejść?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.